Zabawki dla najmłodszych powinny spełniać pewne kryteria. Przede wszystkim muszą być trwałe, następnie, kolorowe, obrazkowe, manipulacyjne, edukacyjne i zbliżone tematycznie do świata znanego dziecku.

Dwulatek jest bardzo ciekawskim stworzeniem. Potrafi już trochę mówić i znakomicie kojarzy proste sprawy. Dlatego dwuelementowe puzzle są dobrą zabawką. Jednak żeby w pełni wykorzystać walory edukacyjne puzzli, trzeba z dzieckiem usiąść i pokazać mu, jak można się nimi bawić.

Mam w rękach zestaw tematyczny z obrazkami zabawek „Gram z Sówką Zuzią”. Niby prosta sprawa i oczywista dla dwulatka, bo zabawki są jego codziennością. Jednak żadna zabawka nie będzie edukacyjna bez wsparcia rodzica. Owszem, dziecko domyśli się jak należy ułożyć puzzle. Nazwie rzeczy na obrazkach, ale przecież na tym całe zadanie wcale nie musi się kończyć. Ba, dobrze by było, gdyby to był dopiero początek.

  • Tak, ułożył puzzle i poćwiczył koordynację i koncentrację. Zajęło mu to chwilkę. To koniec zabawy? No właśnie, niekoniecznie. Przecież macie do dyspozycji grę, którą można modyfikować na różne sposoby. Mając ułożone obrazki zabawek, pobawcie się w poszukiwania takich samych w pokoju dziecka. Na pewno znajdzie się trochę klocków, kilka misiów itd. To dopiero wyzwanie uczące spostrzegawczości, kojarzenia i w dodatku zabawa ruchowa. Bo ile ten nasz dwulatek usiedzi w jednym miejscu?
  • Możecie też pobawić się w wyklaskiwanie sylab. Nie, to nie jest za wcześnie. Jasne, że dwulatek nie zna jeszcze głosek, a tym bardziej liter. Ale nie są mu one potrzebne do tego, byście się świetnie bawili w tupanie, klaskanie, rytmizowanie i sylabizowanie. Maluch z pewnością chętnie wszystko po tobie powtórzy. I o to chodzi. Oswoisz dziecko z sylabizowaniem (umiejętność wymagana w przedszkolu), a rytmiczne zabawy znakomicie wpływają na kojarzenie i spostrzegawczość oraz oczywiście koordynację ciała.
  • Obrazki z zabawkami są na tyle inspirujące, że możecie również pobawić się w ćwiczenia logopedyczne. Przecież miś, kaczuszka, „cymbałki” i inne przedmioty wydają najróżniejsze dźwięki. Jeśli je już ułożycie w puzzelkową całość, możecie je ożywić własnymi głosami.
  • A kolejnym świetnym ćwiczeniem jest dopasowywanie, które zawsze sprawdza się podczas zabaw z najmłodszymi. I to tak naprawdę jest najlepsze ćwiczenie spostrzegawczości. Wybierzcie jeden obrazek do ułożenia np. misia. Dziecko kładzie jeden puzzel a potem dobiera odpowiedni z grupy, którą mu przygotowałaś. Wspólnie decydujecie, czy dany puzzelek pasuje czy nie do obrazka misia. Dając dziecku wybór spośród np. 4 różnych puzzli. zachęcasz do kojarzenia.
  • Ta konkretna gra pomyślana jest tak, by dziecko nauczyć również kolorów. Przecież każdy obrazek ma inne tło. Tym łatwiej dwulatkowi dobrać odpowiedni puzzelek spośród innych. Ale to też dobra okazja do tego, by te kolory po prostu poćwiczyć. Nie tylko nazywając, ale też np. szukając w pokoju przedmiotów w danym kolorze. Znowu oprócz koncentracji, spostrzegawczości i edukacji macie zabawę ruchową.

I tak bez końca można się bawić tego rodzaju zestawami. Ten o którym mówię wydała Zielona Sowa (są bliscy mojemu sercu ze względu na naszą współpracę przy Trudnych tematach dla mamy i taty). I jest to część większej serii dla dwulatków. W zestawie z puzzlami znajdziecie też książeczkę do kolorowania i naklejania naklejek. Czyli kolejne wyzwania, tym razem plastyczne przed ciekawym świata dwulatkiem. Miłej zabawy!

Spodobała ci się recenzja? Kup tę grę!

Przejdź do księgarni
Data recenzji
Nazwa produktu
Gram z Sówką Zuzią Zabawki
Ocena
5

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This