Chrupiące, ciepłe i bardzo smakowite placki ziemniaczano-jabłkowe, na szybki obiad. Najlepiej smakują jeszcze gorące, polane zimnym sosem jogurtowym.

Składniki

4 ziemniaki
1 mała cebula
1 jabłko
2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka oleju
1 jajko
1 ząbek czosnku

szczypta soli
szczypta pieprzu
szczypta słodkiej papryki czerwonej
1/2 łyżeczki oregano suszonego
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki suszonego koperku
1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1 łyżka oleju do smażenia
1 łyżka mąki kukurydzianej

Wykonanie

Bywają takie dni, kiedy w domu pachnie plackami. Pachnie nimi cały dom, ale naprawdę warto od czasu do czasu pozwolić sobie na to przepyszne, choć trochę ciężkostrawne danie. Tym razem u nas placki z lekką nutą owocową, cebulową i dużą ilością aromatycznych przypraw. Składników jest zaledwie kilka, zazwyczaj każdy ma pod ręką.

IMG_1689

Wystarczy zetrzeć ziemniaki, jabłko, czosnek i cebulę. Nie musi być papka, zwykła tarka sobie z tym poradzi bez problemu. Zmieszane składniki zostawiam na 15 minut lekko osolone, żeby całość puściła sok, którego się pozbędę przed smażeniem.

IMG_1721

Po odlaniu nadmiaru soku, dodaję wszystkie przyprawy i łyżkę oleju, a także mąkę kukurydzianą i jajko. Wszystko dokładnie jeszcze raz mieszam i zostawiam na 10 minut, żeby masa wchłonęła tę mąkę. Dzięki niej placki lepiej się kleją i są chrupiące. Czasem jednak robię bez dodatku mąki. Wtedy są bardziej kruche (złwaszcza przy samżeniu trudniej je odwrócić na drugą stronę), ale też bardziej delikatne w smaku.

IMG_1719

Smażę ok. 2 minuty z każdej strony, na mniejszym ogniu, do zbrązowienia skórki.

IMG_1720

Usmażone placki odsączam z nadmiaru tłuszczu, układając na papierowych ręcznikach. Po chwili są gotowe do podania. U nas sprawdza się wersja z cukrem dla dzieci (tak, tak, te smaki dzieciństwa) lub z dipem jogurtowym (dla dorosłych). Placki ułożone na talerzu posypuję dodatkowo pieprzem, solą morską i papryką czerwoną (może być chilli). Do dipu dodaję jedynie szczyptę czosnku staropolskiego (bo jest z ziołami).

IMG_1722

Nie przegap żadnego wpisu

Nawet jeżeli podoba ci się to, co czytasz na moim blogu, szansa że tu wrócisz jest prawie żadna. W internecie co chwilę coś odwraca naszą uwagę. Chyba że zapiszesz się na mój newsletter – wtedy wyślę ci maila, kiedy tylko pojawi się tu coś ciekawego.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This