Czasem mnie ludzie pytają, czym tak naprawdę zajmuje się pedagog. To tajemnica! 😉 Jednym z jego zadań (zwłaszcza kiedy pracuje w szkole) jest motywowanie uczniów do nauki, a konkretniej do ciężkiej pracy.

Nie trzeba nikogo do niczego motywować, jeśli zadanie jest ciekawe, temat też i jeszcze w dodatku wszystko się rozumie. Ale jak wiadomo, nie zawsze tak jest. Największą zmorą uczniów w naszym kraju są sprawdziany, kartkówki, odpytywanki. Każdy to pewnie pamięta, bo każdy do jakiejś szkoły chodził.

Dzisiaj stawiam sobie za cel pokazanie w kilku krokach, jak pomóc dziecku przygotować się do większego sprawdzianu.

Co cię rozprasza? Pobierz darmowy test »

Trzeba uświadomić uczniowi, że aby dobrze zaliczył sprawdzian, musi się do niego odpowiednio przygotować. Pewnie dziecko takie cudowne porady słyszy codziennie od wychowawców i rodziców. Ale bez konkretów, to tak naprawdę jednym uchem wpada, a drugim wypada. Zatem daj dziecku ten konkret.

Rozwiązaniem, które może zainteresować ucznia jest przedstawienie pięciodniowego planu działania pozwalającego na zdobycie dobrej oceny. Wiadomo, że lepsza od ględzenia nad uchem dziecka „ucz się, ucz się, ucz się”, jest zwięzła informacja. Podając czas i technikę przygotowania jest spora szansa, że dziecko będzie zainteresowane skorzystaniem z jasnych instrukcji.

Przygotuj grunt

Oprócz informacji, które uczniowie po prostu muszą zdobyć i zapamiętać lub wiedzieć jak użyć w praktyce, ważne jest też techniczne opanowanie pisania sprawdzianów. Żeby to było możliwe, dziecko powinno znać termin klasówki przynajmniej tydzień wcześniej. Zazwyczaj tak jest przy dużych sprawdzianach. Ale oprócz terminu warto dopytać nauczyciela o rodzaj sprawdzianu. Jeśli nauczyciel jest fair i ma z uczniami dobry kontakt, to chętnie pokaże i przećwiczy przynajmniej dwa rodzaje zadań z tego zapowiedzianego testu/sprawdzianu, żeby uczniowie wiedzieli czym one są i jak się je robi.

W przypadku testu może to być:

  • test wyboru,
  • test prawda/fałsz,
  • test przyporządkowania,
  • test uzupełnień,
  • pytania otwarte.

Żeby nasz plan pięciodniowy się powiódł, należy się dowiedzieć, jaki zakres materiału obejmie test/sprawdzian. Warto też dopytać (czego nauczyciele sami z siebie dość często unikają), jakie informacje nie są istotne (np. z podręcznika) i czego na pewno nie będzie na sprawdzianie.

uczenie się w bibliotece

Ponadto, do prawidłowego rozpoczęcia przygotowań pięciodniowych uczeń musi mieć zebrane i uporządkowane notatki i wszelkie informacje (źródła), z których będzie korzystać w trakcie nauki. Plan weźmie oczywiście w łeb jeśli zacznie się od pożyczania zeszytów, podręczników i kserowania notatek. To wszystko jest procesem przygotowawczym, który należy wykonać odpowiednio wcześnie.

Może dla dorosłego jest to oczywiste, natomiast dla uczniów ważne jest też poinformowanie, że codzienne przygotowanie zajmuje czas. Zatem należy po prostu przed sprawdzianem zaplanować go w taki sposób, by nauka odbywała się możliwe wcześnie po szkole (po odpoczynku rzecz jasna), a nie np. w środku nocy czy w autobusie jadącym rano do szkoły.

Wcielanie teorii w życie

  1. Uczeń przegląda wszystkie zebrane wcześniej konspekty, notatki i materiały, które na dany temat opracowywał samodzielnie lub dostał od nauczyciela. Podkreśla najważniejsze informacje, o których wie, że na pewno pojawią się na sprawdzianie.
  2. Posługując się technikami szybkiego/kreatywnego zapamiętywani uczeń analizuje i zapamiętuje wszystkie podkreślone pierwszego dnia informacje.
  3. To dzień notatek, które uczeń tworzy na podstawie tego, co w ciągu pierwszych dwóch dni zapamiętał. Ważne, by te notatki były opisane własnymi słowami. Cytowanie podręczników mija się z celem, najważniejsze jest zrozumienie danego tematu i wyciągnięcie wniosków. Notatki nie muszą być „gotowcami”, nie muszą być nawet bardzo staranne. Można w nich używać wymyślonych skrótów i symboli oraz obrazków, które pozwolą skojarzyć pewne rzeczy, łatwiej przyswoić. Ważne – uczeń powinien przynajmniej dwa razy w ciągu trzeciego dnia przygotowania do sprawdzianu przejrzeć przygotowane notatki (sprawdzając oczywiście, ile zdołał zapamiętać).
  4. Założenie czwartego dnia jest proste – uczeń już dość dobrze zna swoje zapiski i informacje potrzebne do sprawdzianu. Tego dnia zastanawia się i zapisuje, jakie pytania mógłby na sprawdzianie zadać nauczyciel (do poszczególnych partii materiału). Tym razem warto zapisać odpowiedzi tak jak mniej więcej powinny wybrzmieć na sprawdzianie. Takie ćwiczenie sprawi, że jeśli jakieś pytanie pojawi się w dniu sprawdzianu, dziecko praktycznie będzie „cytowało” to co zaledwie dzień wcześniej ćwiczyło samodzielnie.
  5. Dzień sprawdzianu nie jest momentem, by czegokolwiek się już uczyć, ale to ważny czas na powtórzenie zawartości notatek. Można to zrobić w drodze do szkoły albo na przerwie przed sprawdzianem. Warto zwrócić uwagę na partie materiału, które sprawiały szczególną trudność, ale z pewnością nie można ich zostawiać „do zapamiętania” tuż przed lekcją. Ten trick zawsze zawodzi. Za dużo się dzieje, za wielkie są emocje (i atmosfera wśród kolegów napięta), by móc się skupić na najtrudniejszych wątkach.

sukces w szkole

Jak pisać test, żeby nie dostać zadyszki

Kolejną techniczną sprawą jest często przez uczniów stosowany „ślepy wyścig z czasem”. Po usłyszeniu polecenia: „Możecie zaczynać”, łapią długopis i rozpoczynają sprint przez pytania.

Jednak o wiele lepszą i skuteczniejszą metodą jest przeczytanie całego testu (wszystkich pytań) zanim na którekolwiek się zacznie odpowiadać. Uczniowie często uważają to za stratę cennego czasu, jednak w ogólnym rozrachunku bardziej się to opłaca.

Daje bowiem możliwość zastosowania kolejnej techniki, którą jest chłodna kalkulacja. Tu chodzi o wybór pytań, na które uczeń opowiada w pierwszej kolejności. Najpierw powinno się zabrać oczywiście za zadania, które nie sprawią większych trudności. Jednak bywa też tak, że bardziej opłaca się skupić na jednym, dłuższym, lepiej punktowanym zadaniu niż rozdrabniać się na kilka pomniejszych. Dlatego tak ważne jest przeczytanie na początku jakie treści i wyzwania zawiera sprawdzian. Uczniowie najczęściej idą „na ilość”, dlatego tak istotne jest przekazanie przez nauczyciela jeszcze przed przygotowaniem do sprawdzianu cennych informacji. Jakość również ma znaczenie.

Kolejność zresztą również. Istotne jest, by uczeń z całą pewnością wiedział, co po kolei ma robić. Najpierw więc zadania, których odpowiedzi jest pewien, potem wszystkie kolejne, aż do zadań o których wie, że nie zna odpowiedzi. Jeśli za złą odpowiedź nie są odejmowane punkty warto uświadomić dziecku, że „strzelanie” może się opłacić. Oczywiście nie ma to wiele wspólnego z wykorzystaniem zdobytej wiedzy, ale przecież na testach nie tylko o to chodzi. Zresztą udowodniono, że późniejsze omawianie odpowiedzi sprawia, że te najmniej pewne, te „strzelane” na długo zapadają w pamięć, bo im towarzyszyło zazwyczaj więcej adrenaliny, niepewności, ogólnie emocji. Więc jest to też jakiś sposób na zdobycie wiedzy.

I ostatni element – sprawdzenie odpowiedzi, co jest powszechnie znane i stosowane zazwyczaj przez wszystkich. Oczywiście należy to robić wyłącznie wtedy, kiedy zostanie nieco czasu.

W wielkim skrócie, to tyle jeśli chodzi o przygotowanie do sprawdzianów. Jeśli masz jakieś inne sprawdzone techniki, własne pomysły, to zapraszam, zachęcam i proszę w imieniu mam uczniów, opisz je w komentarzach.

A skoro już jesteśmy przy tajemniczym zawodzie pedagoga to powiem ci, że tych technik wcale nie wymyśliłam na poczekaniu. Te i wiele bardzo przydatnych porad na temat sposobów na szybkie i łatwe przyswajanie wiedzy znajdziesz w książce pt. Dziecko z ADHD w klasie. Planowanie pracy dzieci z zaburzeniami koncentracji i uwagi. Nie daj się zmylić tytułowi, wszystkie techniki tam opisane (łącznie z tą powyżej) powinny być wdrażane w szkołach jako obowiązkowe sposoby nauczania dla uczniów w każdym wieku i bez zdiagnozowanego ADHD czy jakiejkoliwek innej dysfunkcji. Serio, to moja biblia jeśli chodzi o wspieranie i motytywowanie uczniów, napisana prostym językiem i naszpikowana przykładami. Może i tobie się przyda?

Co cię rozprasza? Test do pobrania

Jako dodatek do wpisu przygotowałam test dla ucznia (wiem, mają dosyć testów w szkole, ale on nie jest ani szkolny ani nawet wiedzowy). Pomoże sprawdzić, w jakich momentach dziecko najczęściej i najszybciej traci koncentrację.

Może to znasz? Siadasz do wykonania jakiegoś zadania i za nic w świecie nie możesz się skupić. Wszystko denerwuje, rozprasza i wkurza. Bywa, że nawet nie uświadamiamy sobie, że coś nas po prostu dekoncentruje. Ten test przyda się uczniom, ale także dorosłym, bo zmusza do zastanowienia się nad wyglądem i wpływem osób i najróżniejszych czynników na nasze samopoczucie, w tym koncentrację uwagi.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This