Sprawdzi się gdy na coś masz ochotę, ale nie wiesz na co. Bywa! I nie są to słodycze. Śledź, świeże warzywa i trochę octu. Połączenie dla odważnych.

Składniki

1 szklanka sałaty (mogą być różne rodzaje)
1 śledź z octu (gotowy, ze słoika, najlepiej z cebulką)
1/2 szklanki marynowanej papryki czerwonej
2 ogórki konserwowe
1 pomidor
1/2 jabłka
1 łyżka oliwy z oliwek
1/4 szklanki pestek słonecznika
szczypta soli
szczypta pieprzu
szczypta kminu rzymskiego mielonego

Wykonanie

Do miski wrzucam porwaną na drobne kawałki sałatę (różne rodzaje, co akurat jest pod ręką). Do tego pokrojone w kostkę jabłko i ogórki konserwowe. Następnie do gry wkracza śledź ze słoika. Wystarczy jeden, mały i tak zdominuje smak sałatki. Jeśli śledź był w słoiku z cebulką, to też odrobinę dorzucam. I już robi się intensywnie.

IMG_1809

Koloru i smaku dodadzą pokrojone w kostkę pomidor i papryka konserwowa. Do całości dodaję łyżkę oliwy z oliwek, dosłownie odrobinę soli, sporo świeżo mielonego pieprzu i kmin rzymski.

IMG_1807

Całość mieszam delikatnie i posypuję pestkami słonecznika. Najczęściej najpierw je prażę przez 2 minuty na suchej patelni, ale jeśli nie ma na to czasu, też świetnie podkręcają smak i strukturę sałatki.

IMG_1808

Nie przegap żadnego wpisu

Nawet jeżeli podoba ci się to, co czytasz na moim blogu, szansa że tu wrócisz jest prawie żadna. W internecie co chwilę coś odwraca naszą uwagę. Chyba że zapiszesz się na mój newsletter – wtedy wyślę ci maila, kiedy tylko pojawi się tu coś ciekawego.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This