3 proste nawyki pozwalające nauczyć dziecko panowania nad emocjami i bez obawy – nie chodzi tu o tłumienie ich lub zamiatanie pod dywan.

Panowanie nad emocjami to rozumienie ich, a tym samym tego, co może dziać się ze mną lub drugim człowiekiem.

W tym odcinku podcastu prybliże nawyki związane z zachowaniami empatycznymi, bo do tego często sprowadza się panowanie nad emocjami.

Do zrozumienia emocji

Uspokajam wszystkich zestresowanych użyciem wyrażenia „panowanie nad emocjami”, nie chodzi o ich tłumienie, tylko rozumienie.

Panowanie, jako umiejętność nazwania sytuacji, rozumienia danego zachowania, ale też wiedza, jak pomóc innym w potrzebie.

Dlaczego nawyki?

Zależy nam na tym, żeby były zakotwiczone w głowie, niejako automatycznie przychodziły na myśl w konkretnej sytuacji. Działanie nawykowe wiele ułatwia, ale żeby tak podchodzić do pewnych sytuacji, trzeba po prostu dużo ćwiczyć.

Czasem wydaje nam się, że już dziecko „powinno wiedzieć”, bo tyle razy była o tym mowa. Ręce opadają, gdy po raz kolejny trzeba przypominać. Więcej o tym naszym rodzicielskim zwatpwieniu napisałam w artykule: Mówię „Nie wolno!”, a ten dalej swoje >>

Dziecko rozmawia emocjami

No trudno, trzeba powtarzać i ćwiczyć, jeśli jest się rodzicem, bo – tak ogólnie – chodzi o to, żeby wychować radzącego sobie dorosłego. To oznacza, że gdy mamy w domu dziecko, ono jest w procesie… zresztą więcej niż jednym. Ono poznaje dopiero świat, ludzi, emocje i zakładanie, że już powinno wiedzieć, jest trochę na wyrost.

Skoro jest w procesie, ma prawo do potknięć.

Nie chcę być źle zrozumiana, nie chodzi o to, żeby od dziecka nie wymagać niczego, bo jeszcze się uczy i jeszcze jest dzieckiem. Więcej na ten temat napisałam w artykule: Podążanie za potrzebami dziecka >>

Zależy mi jednak na tym, żeby mieć świadomość, że jesteśmy (razem z dzieckiem) w fazie ćwiczeń, co oznacza, że raz będzie lepiej, raz gorzej. Dorośli też nie zawsze panują nad emocjami, prawda?

nowy Instagram Anna Jankowska