Ariola znasz bardzo dobrze, bo już dwa tomy jego przygód, pokazałam na blogu. Jeśli jednak pierwszy raz słyszysz to imię w kontekście komiksowym, muszę wyjaśnić kilka ważnych spraw.

Ariol jest osiołkiem, a cała książka, to krótkie historie jego oraz przyjaciół, z którymi chodzi do szkoły. Klasa jest zbiorowiskiem najróżniejszych (świetne narysowanych) zwierzaków. Ale byłoby niesprawiedliwością, gdybyś myślała o nich wyłącznie, jako o zwierzakach.

To bardziej postacie z krwi i kości, niż tylko zwierzaki. Owszem, doszukałam się pewnego stereotypowych skojarzeń w kilku rozdziałach, np. osioł jest uparty i głupi, a świnia brudna. Ale nie musisz się martwić, bo w opowieści wyraźnie widać, że to tylko stereotypy. Mało tego, zwierzaki (w poprzednich tomach) nawet z nimi walczą.

Nie znasz tych poprzednich? Zerkni tutaj:

Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami

Nie trzeba być detektywem żeby skojarzyć – te zwierzaki przedstawiają różne osobowości uczniów. Zwykłych dzieci. W każdej klasie znajdzie się taki szalony Ariol i zakochana w nim Scysja. Trzecia część książki, bardzo mocno skupia się na tych pierwszych, szkolnych miłościach. Dzieje się, bo są raczej (zdecydowanie) skomplikowane.

I jak to w komiksach bywa, jest dużo śmiechu, a mało romantyzmu i cukierkowych scen, w których książę na białym koniu ratuje księżniczkę wzdychającą bezradnie na wysokiej wieży. Za to właśnie tak bardzo lubię komisy i pewnie już znudziło ci się, że w kółko to powtarzam przy każdej okazji.

Ale muszę powiedzieć jeszcze kilka słów. Pokaż dziecku tę książkę. Najlepiej uczniowi, który potrafi już sam czytać. To bardzo ważne przy poznawaniu komiksów, że można z nimi wygodnie się rozsiąść i po prostu samodzielnie przeczytać. A czytania dużo nie ma.

Krótkie historie i dużo obrazków, zachęcą do tego nawet tych bardziej opornych czytelników. Z kolei całe mnóstwo gagów i (mniej lub bardziej) szalonych, dramatycznych sytuacji, sprawią, że dziecko nie będzie się chciało oderwać od lektury. Wiem, to, bo sprawdziłam na własnym dziecku.

Zrobiłam taki eksperyment

Ułożyłam dużą pakę nowych książek w jeden wielki stos. Były tam cieńsze i grubsze powieści, wszystko co moja ośmiolatka lubi czytać. I co? I mogła sobie wybrać, od czego chce zacząć. Przybiegła ze szkoły, rzuciła w kąt plecak i zeskanowała wzrokiem ten stos. Wszystkie jej się podobały, z każdej się cieszyła, ale pierwszą wyszperała właśnie tę książkę.

Pewnie dlatego, że już trochę zna się z Ariolem. Ale jestem przekonana, że również dlatego, że to komiks. Kolorowa przygoda, z którą można zaszyć się w swoim pokoju i czytać, relaksując się przy okazji po szkole. I zaśmiewając przy każdym rozdziale.

Ariol sprawdził się u nas jako towarzysz podróży. Jeździ z nami w różne miejsca. A że sporo jeździmy, to już wiemy, że komiks jest świetnym „podróżniczym” rozwiązaniem. Dlaczego? Karolina mówi, że nie trzeba się aż tak bardzo skupiać na samej treści, bo są to głównie dialogi więc dobrze się czyta nawet w hałasie i zamieszaniu.

Od siebie już dodam, że obrazkowa opowieść działa na wyobraźnię i faktycznie, nawet kiedy coś rozproszy (jak to w podróży), łatwo wrócić do przerwanego wątku, bo przecież obrazki zawsze podpowiedzą.

Pozostaje jeszcze kwestia samych bohaterów. Akurat w tym wypadku dziecko bardzo się z nimi identyfikuje. Pewnie zauważyłaś, że dla nieco starszych dzieci, rzadziej pisane są książki, w których bohaterami są zwierzęta. Jest więc trochę taki powrót do dziecięcych lat. Najczęściej bardzo miły.

Mały uczeń znajdzie w którymś z bohaterów, cząstkę siebie. Czy to będzie przygoda o wieczornym oglądaniu filmu, czy wybuchowe wyznanie szkolnej miłości, czy może zdobycie plakatu z ulubionym Superbohaterem. W każdym rozdziale, opowiedziany jest kawałek uczniowskiego życia. I to się dzieciakom podoba!

W moim domowym eksperymencie Ariol wygrał. Ciekawa jestem, jak to będzie u ciebie?

Spodobała ci się recenzja? Sprawdź cenę tej książki!

Autor Emmanuel Guibert
Wydawnictwo Adamada
Najbardziej spodoba się dzieciom 6+.

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Mama czyta książki dla dzieci.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami
Ocena
51star1star1star1star1star

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This