Czasem zdarza mi się czytać opinie o tym, jak to kiedyś było świetnie, a dzisiaj to nasze dzieci mają przechlapane. Wyrastają na pierdoły, nieudaczników i ogólnie bieda. Dwie lewe ręce i dwie lewe nogi. Z całego serce nie zgadzam się z takimi opiniami.

Ani z tym, że współczesne dzieci to pierdoły. Ani z tym, że niczego nie potrafią. Ani z tym, że są trzymane pod kloszem. Ani z tym, że mają przechlapane.

Zaczęłam się nad tym zastanawiać, bo wpadła mi w ręce książka przypominająca zabawy z tamtych lat. Od razu się wtedy człowiekowi włącza takie myślenie: A jak to kiedyś było…

Już chyba pisałam, w którymś artykule, że nie warto kiedyś porównywać z dzisiaj, bo to tak, jakby przykładało się do jednej miary słonia i małpę. Słoń jest dobry w pewnych sprawach, a małpa w innych. Jeśli każesz wejść słoniowi na drzewo, to go zestresujesz i dasz sobie na pewno szansę na powiedzenie: A nie mówiłam, że nie da rady?

Nie wsadzaj słonia na drzewo

Moje pytanie jednak brzmi: Po co wsadzasz na siłę tego słonia na drzewo? Wiem, że drzewa są fajne, a zwisanie z gałęzi to świetna zabawa. Ale dla małpy, nie dla słonia! Dokładnie tak samo jest ze współczesnymi dziećmi. Mam wrażenie, że na siłę wmawia się im (i rodzicom, może nawet zwłaszcza rodzicom), że kiedyś to dzieciństwo było cudowne, a metody wychowawcze idealne. Dzisiaj to jednak dno…

Chcesz porozmawiać z pedagogiem on-line? Kliknij po więcej informacji»

Jeszcze raz powtórzę, że się z tym nie zgadzam. Dzisiaj wiemy o wiele więcej na temat choćby dziecięcych emocji, mamy różne metody wychowawcze do wyboru. Te z kolei, są coraz dokładniej badane przez naukowców. Wiemy więcej na temat choćby smogu, rozwoju dziecka (też fizycznego), nauki przez zabawę, szkodliwości jazdy bez fotelika samochodowego i nadmiaru zadań domowych. O biciu (klapsach) już nawet nie wspominam.

Jakoś się wychowało

Pewnie, że wtedy się przeżyło i było dobrze. Co wcale nie znaczy, że nasze dzieci mają kopiować
w s z y s t k o. One często są o wiele mądrzejsze od nas. Choćby w sprawach technologicznych, ale też takich ogólnych jak np. zdrowie. Nie pamiętam z dawnych czasów lekcji, podczas których ktoś mi mówił np. o zgubnych właściwościach cukru. Dzisiaj taką wiedzę mają już przedszkolaki.

Właśnie dlatego, że więcej wiemy o wszystkim m.in. o zdrowym odżywianiu, mam dziś szczupłą, wysportowaną córkę. A ona nie stroni od wychowania fizycznego, jak ja kiedyś, bo się wstydziłam, że jestem gruba.

Pamięć płata figle

Wydaje mi się, że ci najgłośniej krzyczący o lepszej przeszłości, pamiętają wybiórczo pewne fakty z dzieciństwa. Nie generalizowałabym, że dzisiaj jest gorzej, a kiedyś było lepiej. Było inaczej. Staram się nie robić takich porównań, tylko czerpać z każdych czasów to, co akurat było (lub jest) fajne.

Jedyne do czego mogę się przyczepić do nadmiar zabawek i ogólnie przedmiotów otaczających nasze dzieci. Zasypanie rzeczami zabija kreatywność, to fakt. Nagrałam nawet cały odcinek podcastu na ten temat. Posłuchaj, jeśli masz ochotę. Możesz też Pobrać darmową aplikację Tylko Dla Mam dostępną na telefony z systemem Android oraz iPhone’y żeby nie przegapić kolejnych odcinków.

Odskocznia

W związku z tym pozbywaniem się niepotrzebnych rzeczy i wybieraniem dobrych wspomnień, pokazuję książkę, która ostatnio wpadła mi w ręce.

To jest ten fajny element przeszłości, który sama pamiętam i ciepło wspominam. Gry podwórkowe, które nie miały konkurencji, bo nie było wtedy iPadów, telefonów komórkowych ani nawet dostępu do internetu. Były więc tylko zabawy podwórkowe. O większości już dawno zapomniałam, ale właśnie Brulion zabaw podwórkowych dla każdego, przypomniał mi ich mnóstwo.

Jednak mam też świadomość, że wielu współczesnych rodziców urodziło się w czasach, kiedy gry podwórkowe już miały konkurencję w postaci gier komputerowych, a potem wirtualnej rzeczywistości. Wcale nie muszą pamiętać tego, co w Brulionie. A i słowa „brulion” znać nie muszą. Ale myślę, że te zabawy też się wam spodobają. Może nie będą powrotem do przeszłości, tylko odkryciem kawałka podwórkowej historii? Taką lekcję historii to ja rozumiem!

Zerknij na film, w którym opowiadam o tym, co znajdziesz w środku. Czasem opowiadam recenzje. Jeśli nie chcesz żadnej przegapić, to zasubskrybuj kanał Tylkodlamam.pl na You Tube.

Praca zbiorowa
Wydawnictwo Wilga
Spodoba się dzieciom 6+.

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Aktywne czytanie 📚

 

Spodobała ci się recenzja? Sprawdź cenę tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy też mogą Cię zainteresować:

Data recenzji
Nazwa produktu
Anna Jankowska
Ocena
41star1star1star1stargray