Bywają takie momenty, w których bycie mamą jest męczące i nie potrafimy cieszyć się z macierzyństwa. Nie ma co ukrywać, że jest ich całkiem sporo. Czy mamy prawo narzekać? Jak pomóc „wypalonej” mamie?

Ostatnio dostałam maila, w którym jedna z mam opowiada, że ma dosyć. Ten długi list był dla mnie inspiracją do nagrania tego odcinka. Podziwiam tę mamę, bo nie każdy ma odwagę głośno powiedzieć, że przy dwójce zdrowych dzieci, ma czasami dosyć. A prawda jest taka, że każdy ma czasami dosyć. Nie da się funkcjonować na pełnych obrotach przez całe życie. Zaakceptowanie tego prostego faktu, jest pierwszym krokiem do poprawy samopoczucia w wielu sytuacjach.

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego odcinka, mieć dostęp do poprzednich i jako pierwsza dowiadywać się o kolejnych, ściągnij darmową aplikację Tylko dla Mam na telefon. Szczegóły tutaj (klik).

O czym rozmawiamy w tym odcinku?

O poziomie energii, który nie jest nam dany raz na zawsze. Spadki i wzloty są naturalną częścią życia. Nie tylko matki. Warto brać to pod uwagę planując najbliższą przyszłość i nie wzbudzać w sobie poczucia winy tylko dlatego, że czasem trzeba odpuścić. Ale też nie chodzi o to żeby rozłożyć bezradnie ręce i nie robić nic, bo tak już jest. Można sobie w tym słabszym czasie pomóc na wiele sposobów.

Techniki, o których opowiadam zaczerpnęłam z filozofii mindfulness. Skupiłam się na trzech sposobach znalezienia w sobie (i w otoczeniu) energii do dalszych działań, ale przede wszystkim do wprowadzenia kilku prostych zmian w codzienności. Takich, dzięki którym uda się (mam nadzieję) powrócić do równowagi i odnaleźć radość z macierzyństwa, uważniej przyglądając się swoim potrzebom i dzieciom.

Zależało mi na pokazaniu małych, drobnych wręcz kroków, bo wiem, że będąc w gorszej formie, czując zmęczenie i mając świadomość, że nie wszystko jest tak do końca od nas zależne (choćby przespanie nocy), trudno o planowanie wielkich zmian. Zresztą, przekonałam się, że te małe zmiany przynoszą o wiele lepsze rezultaty, bo zwyczajnie łatwiej je wprowadzić w życie. Na duże plany przyjdzie jeszcze pora.

To może się przydać

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This