Foteliki samochodowe są niezbędne do bezpiecznego przewozu dzieci, takie są wymagania prawne, ale też po prostu wymaga tego zdrowy rozsądek. Tym bardziej cieszy mnie ta kategoria przy współpracy bloga Tylko dla Mam z czasopismem Branża Dziecięca.

Foteliki samochodwe i mity 

Branża Dziecięca to tez źródło wiedzy merytorycznej. Poniżej dodałam fragment artykułu Dominiki Gano Mama Bezpieczengo Malucha >> na temat mitów związanych z fotelikami. 

Kore Pro i-Size

Fotelik dla dzieci od 100 do 150 cm wzrostu, w świetnych kolorach, z automatycznym podświetleniem, które ułatwia dziecku samodzielne zapięcie pasa.

Ten fotelik znajdziesz na stronie Maxi-Cosi.pl >>

Kore Pro i-Size foteliki samochodowe

Kliknij zdjęcie, sprawdź cenę.

Fotelik Sparco SK700

Wiek: 9 miesięcy – 12 lat. Mocowanie: ISOFIX / Pasy bezpieczeństwa. Poszerzone boki fotelika umożliwiają dodatkową absorbcję energii przy uderzeniu bocznym. Regulacja oparcia, umożliwia stałą zmianę wysokości zagłówka wraz z rosnącym dzieckiem.

Gratis  smycz, opaska odblaskowa, komin z logo Sparco  oraz rabat 20 % przy zakupie do 31.05.2020 w sklepie Sparcokids.pl >>

Sparco SK700 fotelik dziecięcy

Kliknij zdjęcie, sprawdź cenę.

Fotelik Avionaut Pixel 

Pixel jest najlżejszym na świecie fotelikiem samochodowym w kategorii 0-13 kg. Foteliki tej marki posiada innowacyjną wkładkę niemowlęcą. W ubiegłorocznych testach ADAC ten model otrzymał 4 *.

Ten fotelik znajdziesz na stronie BoboWózki.pl >>

Avionaut Pixel 

Kliknij zdjęcie, sprawdź cenę.

Podnóżek do fotelików samochodowych KneeGuardKids

Podnóżek do fotelików samochodowych znajdziesz w zaprzyjaźnionym sklepie Kidsandtrips.pl >>

Oprócz bezpłatnej dostawy, jest na podnóżek dodatkowa obniżka -5% dla pierwszych 50 osób i bezpłatna dostawa. 

Kupon rabtowy obejmuje także inne produkty, łączy się z już istniejącymi zniżkami, użyj hasła: BDK.

Podnóżek do fotelików samochodowych KneeGuardKids 

Kliknij zdjęcie, sprawdź cenę.

czasopismo Branża Dziecięca współpraca

1. Kobieta w ciąży nie musi zapinać pasów bezpieczeństwa w aucie

To jest niestety prawda, bo przepisy kodeksu drogowego pozwalają kobietom w ciąży na niezapinanie pasów bezpieczeństwa. Jednak w Kampanii Bezpieczny Maluch staramy się uzmysłowić kobietom, jak niebezpieczne może to być, jeśli zasłonią się prawem i pasów faktycznie nie zapną…

W samochodzie łatwo można narazić swoje nienarodzone dziecko na niebezpieczeństwo. W przypadku nagłego hamowania lub kolizji może dojść do uderzenia brzucha i dziecka. Może to być spowodowane przez niezapięcie pasów bezpieczeństwa albo przez ich niewłaściwy przebieg po ciele. Żeby tego uniknąć, kobieta w ciąży zawsze musi zapinać pasy bezpieczeństwa, najlepiej równocześnie ze specjalnym adapterem do nich, np. marki BeSafe.

Foteliki z adapterami

Dzięki takiemu adapterowi pas biodrowy przebiega poniżej nienarodzonego dziecka. Adapter powinien być stosowany już od 2. miesiąca ciąży, ponieważ zmniejsza ryzyko odklejenia się łożyska lub poronienia w przypadku nagłego hamowania lub wypadku samochodowego. Poza tym, używając go, jedzie się wygodnie, gdyż pasy bezpieczeństwa nie opinają brzucha.

Prawidłowe umieszczenie pasów jest bardzo ważne dla ochrony zarówno kobiety w ciąży, jak i nienarodzonego dziecka. Zastosowanie adaptera daje pewność, że pas biodrowy nie będzie uciskał podbrzusza oraz że matka nie będzie „nurkować”, czyli ześlizgiwać się pod pasem biodrowym do przodu podczas zderzenia czołowego. Adapter do pasów bezpieczeństwa dla kobiet w ciąży nie wpływa negatywnie na podstawowe funkcje 3-punktowego pasa bezpieczeństwa, ale pomaga w ustawieniu pasa biodrowego tak, aby zawsze znajdował się we właściwym położeniu. Adapter zapobiega wywieraniu przez pas niekorzystnego wpływu na podbrzusze. To jest wiedza, którą koniecznie trzeba przekazać każdej ciężarnej szukającej wyprawki w naszym sklepie.

2. Dziecko podróżujące w foteliku tyłem do kierunku jazdy jest niespokojne, ponieważ nie może obserwować, co się dzieje za szybą

Ta teoria dotyczy fotelików do 80 cm wzrostu, w których kilkumiesięczne niemowlę podróżuje w pozycji półsiedzącej w nisko zamontowanym foteliku. W przypadku fotelików montowanych tyłem, ale już w kolejnym przedziale wzrostowym, czyli dla dzieci od 80 do 105 cm, stan ten ulega znacznej poprawie, ponieważ dziecko siedzi wyżej, w pozycji umożliwiającej obserwację zmieniającego się otoczenia przez szyby tylną i boczną.

Dziecko przesadzone z pierwszego do drugiego fotelika zazwyczaj automatycznie przestaje marudzić i nie jest to bynajmniej związane z kierunkiem siedzenia, ale ze znacznym podwyższeniem pozycji dziecka w aucie. Warto, żeby rodzic był tego świadomy i jednak nie przesadzał rocznego dziecka do fotelika montowanego przodem do kierunku jazdy.

3. W drugim samochodzie (żony, dziadków) nie muszę montować testowanych i rekomendowanych fotelików, ponieważ będziemy nim wozić dzieci na krótkich trasach, np. tylko do przedszkola

Nie powinno się oszczędzać na bezpieczeństwie dziecka. Nigdy nie będziemy mieć gwarancji, że właśnie na tej krótkiej, pokonywanej codziennie trasie nie wydarzy się tragedia. W każdym aucie, którym przewozimy dzieci, powinny znaleźć się foteliki – w razie gwałtownego hamowania czy wypadku komunikacyjnego pozwolą zminimalizować ryzyko obrażeń ciała dziecka. Trzykilometrowa trasa do przedszkola nie zwalnia rodzica z konieczności maksymalnego zadbania o bezpieczeństwo. Opiekunowie ciągle nie mają świadomości, że tzw. podstawka nigdy nie zastąpi fotelika samochodowego, bo nie daje żadnej ochrony bocznej małego ciałka.

Sytuacja jest analogiczna do zapinania pasów przez dorosłych – robimy to zawsze, niezależnie od długości i czasu trwania podróży. Tak samo dzieci zawsze powinny być przewożone w maksymalnie bezpieczny sposób. Tu nie ma żadnej taryfy ulgowej.

4. Mam samochód z najnowocześniejszymi systemami bezpieczeństwa, moim dzieciom wystarczą najtańsze foteliki

Podczas warsztatów często słyszymy od rodziców, że skoro jeżdżą bardzo dobrym samochodem, to nie muszą już inwestować w foteliki samochodowe. Niestety, jest to błędne założenie. Takiemu opiekunowi należy uzmysłowić, że konstruktorzy nowoczesnych samochodów uwzględniają głównie bezpieczeństwo dorosłych pasażerów. Kwestia zabezpieczenia dzieci w aucie w znacznym stopniu zależy od fotelika, w jakim je posadzimy.

5. Mając monitor oddechu, mogę spać spokojnie, bo mojemu dziecku nic się nie stanie

To może być prawdą, ale tylko wtedy, kiedy rodzic przeszedł specjalne przeszkolenie i sam potrafi udzielić dziecku pierwszej pomocy przedmedycznej. Monitory oddechu nie uratują życia dziecku. Te urządzenia zasygnalizują, że dziecko przestało oddychać, ale nie przywrócą mu funkcji życiowych.

Opiekun musi wiedzieć, że w takiej sytuacji musi zacząć działać, czyli potrafić natychmiast udzielić niemowlęciu pierwszej pomocy. Każdy sprzedawca, proponując monitor oddechu, powinien powiedzieć jasno rodzicowi, że uzupełnieniem zakupu powinno być odświeżenie (albo zdobycie) wiedzy dotyczącej resuscytacji niemowląt i dzieci.

6. Nie muszę reagować na każdy płacz dziecka leżącego w łóżeczku, bo mam szumiącego misia, który sam włącza się na krzyk dziecka

Bardzo ważną zasadą dotyczącą bezpiecznego snu jest konieczność sprawdzenia przyczyny płaczu dziecka. Jeśli nasz śpiący noworodek czy niemowlak obudził się i zaczął płakać, to obowiązkowo musimy do niego zajrzeć i sprawdzić, czy wszystko w porządku.

W żadnym wypadku nie wolno zdawać się na zabawkę, która aktywowała się pod wpływem płaczu dziecka i spowodowała jego zamilknięcie bez naszej kontroli. Zdaję sobie sprawę, że cry sensor może się wydawać niezwykle wygodnym wynalazkiem dla rodzica, ale jest to naprawdę bardzo niebezpieczna opcja niektórych szumiących zabawek.

7. Warto przyzwyczaić dziecko do zasypiania z przytulanką, kładąc ją obok maluszka już od pierwszych dni jego życia

Zdecydowanie odradzam wkładanie jakichkolwiek przytulanek do łóżeczek noworodków i niemowląt. Zgodnie z zaleceniami krajowego konsultanta w dziedzinie neonatologii, dotyczącymi zasad bezpiecznego snu niemowląt, żadna zabawka czy przytulanka nie powinna znajdować się w łóżeczku podczas snu dziecka w pierwszych 12. miesiącach życia. Dotyczy to przede wszystkim miękkich dużych zabawek – w tej kategorii znajdują się też szumiące misie…

Co zrobić z tym faktem? Jednak nie polecać zakupu tych ostatnich? Osobiście zaproponowałabym rodzicowi umieszczanie zabawki poza łóżeczkiem, ewentualnie sugerowałabym zakup tych, które można bezpiecznie zamontować na szczebelkach na zewnątrz mebla, w którym śpi dziecko.

Data recenzji
Nazwa produktu
fotelik samochodowy
Ocena
51star1star1star1star1star