Lubię czasem na dziecięce sprawy zerknąć pedagogicznym okiem. Wiara w Mikołaja jest jedną z takich spraw, bo przygotowanie do wizyty ważnego gościa można wykorzystać na wiele różnych sposobów – do budowania świątecznej atmosfery, ale też ćwiczenia cierpliwości i empatii. 

Jak się przygotować do wizyty Świętego Mikołaja?

  • Cierpliwość – dziecko czekające na Mikołaja musi uzbroić się w cierpliwość. O ile pewnie mały człowiek ma problem z poczekaniem na swoją kolej przy wejściu do windy, wyjściu z domu, staniu w kolejce, tak tutaj nie ma zmiłuj, bo Mikołaj raczej nie przychodzi wcześniej ani później. Dlatego warto wspólnie odliczać dni do tej ważnej wizyty. O sposobach na odliczanie napisałam trochę więcej tutaj: Kiedy? Kiedy? Kiedy? Mamo, już?
  • Wyobraźnia – gdyby zapytać malucha, jak sobie wyobraża warsztat Mikołaja, pewnie każdy widziałby go nieco inaczej. Takie wyobrażanie sobie jest cudownym ćwiczeniem. Jeśli lubicie wspólnie rysować, może stworzycie obrazek lub nawet mini-książkę o tym, jak to jest w tym warsztacie. To świetna zabawa umilająca czas oczekiwania i wprowadzająca w świąteczny klimat. Zebrałam też kilka klimatycznych książek, może któraś ci się spodoba: Najpiękniejsze książki o Bożym Narodzeniu i Świętym Mikołaju.
  • Potrzeby – maluch piszący list do Mikołaja, tak naprawdę informuje świat o swoich marzeniach. Bardzo wiele dzieci podrzuca w listach po prostu to, co widzi w reklamach telewizyjnych lub co widziało u kolegi, na sklepowych półkach. Zanim zlecisz Mikołajowi przywiezienie konkretnej rzeczy, porozmawiaj z dzieckiem o tym, jak się będzie daną zabawką bawiło. Pofantazjujcie. Może się okazać, że dziecko wyobraża sobie o wiele więcej niż dana zabawka jest w stanie wykonać. Często reklamy wprowadzają dzieci w błąd. Często też maluchy chcą coś, bo widziały u rówieśników, a nie dlatego, że naprawdę mają taką potrzebę. Trochę więcej napisałam o tym w artykule: Jak wybrać idealną zabawkę dla twojego dziecka? Zdradzam tajemnicę.
  • Wysiłek – oczekiwanie na Mikołaja to bardzo lubiany przez rodziców czas, bo dzieci starają się na prezenty „zasłużyć”. Legenda głosi, że niegrzeczne dzieci dostają rózgi więc wszystkie maluchy starają się jakby bardziej w tym czasie. Nie jestem zwolenniczką straszenia dzieci Mikołajem (lub czymkolwiek), jednak wiem, że tak jest w wielu domach. Skoro tak jest, warto pamiętać o docenianiu wysiłku naszych „listopadowo grzecznych” pociech i motywować do współpracy w wielu sprawach. O motywowaniu i docenianiu napisałam tutaj: Co zamiast nagród?
  • Wiara – wiele dzieci nie wierzy w to, że warto mieć marzenia, dążyć do nich, wysilać się żeby coś osiągnąć. Zdarza się, że wiara w Mikołaja może w tym pomóc. Żeby dostać wymarzony prezent najpierw trzeba napisać list, odczekać, być grzecznym… to już sporo wyzwań. Kiedy jednak przychodzi dzień, w którym dziecko dostaje upragniony upominek, dostaje też informację: warto było. I to jest często ważniejsze niż sama zawartość paczki. Trochę więcej o wkładaniu wysiłku przy spełnianiu marzeń napisałam tutaj: Co zrobić z małym nerwusem, który szybko się poddaje?
  • Klimat – wiara w Mikołaja jest częścią świątecznego klimatu, bez której (wiem to od jakiegoś czasu, napisałam w tym w artykule: Żegnaj, staruszku z białą brodą) to już nie to samo. Warto więc pielęgnować ją w dziecku choćby po to żeby widzieć ten błysk w oku, tę niepewność, zachwyt, zastanawianie się i tajemnicę. To też wielka frajda dla rodziców, a przecież w świętach chodzi o wspólne przeżywanie.

Czy na pewno dostał mój list?

Nie wiem czy znasz video listy od Świętego Mikołaja do dziecka? To jest część budowania tej wiary i świetnej przedświątecznej zabawy. Korzystałam z tego dwa razy kiedy Karolina była młodsza i do dziś mamy filmy, w których Mikołaj: zwraca się do niej po imieniu, wyszukuje w wielkiej księdze jej list, sprawdza czy jest na liście dzieci, które dostaną prezenty i wreszcie pokazuje naszej rodzinne fotografie na dowód, że zawsze na nas zerka i wie co u nas słychać.

Zerknij na przykładowy film

Podobają Ci się te filmowe listy? Dowiedz się więcej!

Jeśli czujesz lekki niedosyt i zależy ci na dowiedzeniu się więcej na temat wychowania wspierającego, zapraszam cię do naszej grupy, w której rozmawiamy na wszystkie rodzicielskie tematy – klik.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy też mogą Cię zainteresować: