Jedynacy są egoistami, najstarsi są najmądrzejsi, ale mało kreatywni. Środkowi to urodzeni dyplomaci, ale zazdrośni. A najmłodsi to po prostu lekkoduchy. Niektóre stereotypy związane z kolejnością urodzenia, mają swoje podłoże w badaniach psychologicznych. Jednak prawda zależy od wielu dodatkowych czynników.

Naukowcy już od wielu dziesiątek lat badają tzw. kolejność urodzenia i jej wpływ na osobowość człowieka. Opinie są naprawdę bardzo podzielone, ale wniosek jest jeden. Są pewne elementy charakterystyczne dla zachowania człowieka i są one związane kolejnością urodzenia. Ale te elementy nie są przypisane na stałe. Bywają zmienne i względne, bo przecież nie tylko rzeczywista kolejność urodzenia, determinuje zachowanie i sposób myślenia.

Chcesz porozmawiać z pedagogiem on-line? Kliknij po więcej informacji»

Ważne są też zmienne środowiskowe: sposób traktowania dzieci przez rodziców, wpływ otoczenia, warunki materialne, a nawet zdrowotne. Jasne jest, że mając najstarszego brata, którym trzeba się opiekować z powodu jakiejś ciężkiej choroby, najmłodszy w rodzinie może przejąć rolę lidera czy opiekuna. A to już kompletnie mija się z wynikami badań nad kolejnością urodzenia.

Co determinuje zamianę ról w kolejności urodzenia?

Jest kilka podstawowych czynników, które trzeba wziąć pod uwagę spoglądając na dziecko przez pryzmat kolejności urodzenia. Chcę o nich powiedzieć zanim opiszę pierworodnego, średniaka, najmłodszego i jedynaka. Bez tego, wyobrażenie o teorii kolejności urodzenia, będzie niepełne.

  • Temperament – stereotypowe wyobrażenie o pierworodnym, jako tym cierpliwym, spokojnym i rozsądnym, może zostać zaburzone, jeśli dziecko jest np. nadpobudliwe, nadwrażliwe, wybuchowe itd. (Catherine Salmon, Ph.D., The Secret Power of Middle Children). Wiele innych czynników też może sprawić, że pierworodny zrezygnuje z przypisanej stereotypowo roli.
  • Płeć – czasem dziewczynka urodzona jako druga, odbiera pierworodnemu bratu rolę tego spokojnego i grzecznego. Uwolniony brat czasem zachowuje się jak najmłodsze dziecko w rodzinie. Bywa też, że chłopiec i dziewczynka, mimo różnicy wieku, oboje zachowują się jak pierworodni. To dlatego, że ze względu na płeć i odmienność temperamentów, nie rywalizują ze sobą (Alan E. Stewart, Ph.D., University of Georgia). Przeczytaj też koniecznie wpis Jak wychowywać chłopca, a jak dziewczynkę. Sześć różnic, o których nikt ci nie powiedział.
  • Fizyczność – zdarza się, że młodsze dziecko jest większe, silniejsze od starszego albo pierworodny jest np. chory i nie może zaimponować fizycznością młodszemu rodzeństwu. Wtedy ten słabszy fizycznie przejmuje rolę mediatora (stereotypowo środkowego dziecka), bo musi się nauczyć komunikować inaczej niż siłowo (Kevin Leman, Ph.D., The Birth Order Book).
  • Wyjątkowość – czasem któreś dziecko rodzi się z talentem. Kiedy rodzice to dostrzegają i zaczynają go rozwijać, większość ambicji, oczekiwań i uwagi spada na to konkretne dziecko. Niezależnie od kolejności urodzenia, dostaje rolę stereotypowo przypisaną pierworodnemu (Kevin Leman, Ph.D., The Birth Order Book).
  • Różnica wieku – im mniejsza różnica między dziećmi, tym większe prawdopodobieństwo rywalizacji. Zwłaszcza jeśli dzieci są tej samej płci. Im większa różnica wieku, tym lżej podchodzą do rywalizacji. Alan E. Stewart twierdzi, że pięć lat różnicy między rodzeństwem, niejako kasuje podział na role dedykowane kolejnością urodzenia. To oznacza, że drugie dziecko urodzone więcej niż pięć lat po pierwszym, może być (od nowa) traktowane jak pierworodne i zostać obsadzone w tej właśnie roli.

W twojej głowie

Jedna z teorii mówi wyraźnie, że tak samo ważna jak kolejność urodzenia w rzeczywistości, jest twoja mentalna kolejność urodzenia, czyli jak o sobie myślisz i co wpłynęło na to, że te dwie kolejności urodzenia, być może się rozmijają. Bardzo podoba mi się ta teoria, bo wyjaśnia moją sytuację rodzinną i to, że zawsze postrzegałam siebie, jako środkowe dziecko.

Jestem drugim w kolejności dzieckiem i ostatnim więc teoretycznie tym młodszym (najmłodszym). Jednak warunki, w których zostałam wychowana, kompletnie zmieniły moją pozycję w rankingu. Czynniki środowiskowe, koniecznie muszą być brane pod uwagę w takich zestawieniach.

Moją zmienną środowiskową był fakt, że większość dzieciństwa spędziłam wychowując się ze starszym bratem i dwoma kuzynami – jeden w moim wieku, a drugi o rok młodszy. To uplasowało mnie na pozycji dziecka środkowego. Tak przynajmniej wynika z badań i testów psychologicznych oraz opisów zachowań dzieci urodzonych (ja bym powiedziała – wychowanych) w konkretnej kolejności.

Zainteresował cię ten temat? Zapisz się na newsletter i nie przegap kolejnego wpisu »

Dlaczego tak się czepiam?

Czepiam się, bo łatwo jest operować stereotypami i to może być czasem krzywdzące. Tak jak ojcem nie jest ten, kto zapłodnił, ale ten kto naprawdę wychowuje. Tak samo najstarszym, średnim czy najmłodszym można się urodzić. Ale sposób wychowania i środowisko determinują konkretne zachowania w dorosłym życiu (i dzieciństwie).

Chciałabym, żeby to wybrzmiało zanim zacznę charakteryzować poszczególne dzieci w tej kanapce. Urodziłam się jako dolna warstwa, ale ostatecznie wylądowałam pośrodku – jako szynka lub inny dodatek. Sprawdź, gdzie uplasować siebie i swoje dzieci. Ciekawa jestem, czy u ciebie to się zgadza?

Podzieliłam wpis na poszczególne charakterystyki: pierworodni, środkowi, najmłodsi, jedynacy. Jeśli jednak masz chęć, czas i możliwości, przeczytaj wszystkie cztery. Już wiesz, że czasem sama kolejność to za mało i być może twoje dziecko (lub ty) gra zupełnie inną rolę niż ta, której się spodziewasz.

Ty być może również odnajdziesz swoje zachowania w zupełnie innej roli niż przypisana według kolejności urodzenia. To ważne, by nie przywiązywać się wyłącznie do badań i teorii, ale szukać siebie tam, dokąd prowadzi intuicja.

Jestem bardzo ciekawa, jak ta teoria ma się do twojej rodzinnej rzeczywistości?

Zdjęcie: Designed by Pressfoto – Freepik.com

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This