Mam taką umowę z Karoliną, że na nią nie krzyczę. Umówiłyśmy się jakieś 3 lata temu, kiedy już mogła mi powiedzieć, jak się czuje, kiedy ktoś na nią krzyczy. Serce mi pękło, jak małe dziecko powiedziało to swoimi słowami, czym dla niego jest krzyk. Czy zawsze mi się udaje? Pewnie, że nie. Ale po tamtej rozowie, coś się we mnie zmieniło i robię wszystko żeby dotrzymać słowa.

Jeśli wydaje ci sie, że krzyk mamy lub taty spływa po dziecku, jak po kaczce, to nie jest odcinek dla ciebie. Szkoda czasu na słuchanie. To, że dziecko czasem nie okazuje emocji, wcale nie znaczy, że krzyk na nie nie wpływa.

Jeśli uważasz, że to wina dziecka, bo cię prowokuje, bo nie da się inaczej niczego wytłumaczyć, to nie słuchaj.

Jeśli jednak jesteś mamą, która czasem nie wytrzymuje i krzyczy (naprawdę, wszyscy rodzice wiedzą, o czym mowa), a potem czuje się winna, to posłuchaj. Być może razem coś zaradzimy.

W tym odcinku opowiadam, jak można popracować nad swoim zachowaniem, żeby przestać krzyczeć na dziecko. Pobierz darmową aplikację Tylko Dla Mam dostępną na telefony z systemem Android oraz iPhone’y żeby nie przegapić kolejnych odcinków.

Ale ja nie krzyczę, a ono tak

Już wiesz, jakie wskazówki na temat krzyku, można wcielić w życie. Chciałabym dodać coś jeszcze.

Zastanów się, jak reaguje twoje dziecko, kiedy na nie krzykniesz? Może też zaczyna krzyczeć? A może zatrzymuje się na chwilę, przerywają daną czynność?

Nierozwinięty jeszcze układ nerwowy małego dziecka (zwłaszcza do 3 roku życia) reaguje na krzyk lękiem (to bardzo pierwotne uczucie) i ogromnym stresem. Sama powiedz, jakie szanse w „starciu” z dorosłym, ma dziecko? Mówię o „starciu” na słowa i na krzyk. Czasem to starcie trwa długo, innym razem krótko.

Chcesz porozmawiać z pedagogiem on-line? Kliknij po więcej informacji»

Jeśli zechcesz, możesz mu nagadać tak, że zapamięta na całe życie. Nie odbije piłeczki, a jeśli spróbuje, to przecież masz tyle narzędzi, argumentów i możliwości, że wystarczyłoby na stanie i krzyczenie przez dobrą godzinę. Lub dłużej.

W moim domu?

Jasne, czasami to dziecko potrafi tak krzyczeć, że słychać na końcu osiedla, ale to wcale nie znaczy, że zawsze w ten sposób rozładowuje emocje. I że to naturalne. Może czasem tak, ale nie zawsze. Czasem to zachowanie wynikające właśnie z lęku i stresu.

Jeśli twoja pociecha często krzyczy, a już na pewno reaguje krzykiem, na twój podniesiony głos, to jest znak, że się boi. Nie potrafi bronić się inaczej i w sumie to dość prawidłowa reakcja obronna organizmu. Nie umie jeszcze „odbić piłeczki” np.:

– Dlaczego ten ogryzek wciąż leży na ziemi?!
– Bo tak!

…więc pojawia się krzyk. Pewnie sama widzisz, że taka rozmowa jest bez sensu.

Potrafisz sobie wyobrazić jeszcze inną reakcję? Może zatyka uszy i milczy? Chowa się za zasłoną? Zatrzaskuje w swoim pokoju. To nie jest olewanie, czy brak szacunku dla tego co mówisz. To strach i chęć uniknięcia konfrontacji. Czy to jest komunikacja, którą chcesz pokazywać i zarażać nią swoje dziecko?

Nie przegap kolejnego artykułu. Zapisz się na newsletter »

Wyobraź sobie na chwilę swój świat pełen krzyku na ciebie. Wiesz, że jeśli czegoś nie zrobisz dobrze, szybko, natychmiast, rzucając to, czym aktualnie się zajmujesz, to ktoś zacznie na ciebie krzyczeć. Niech to będzie twój szef, partner. Ktoś, z kim jesteś związana uczuciowo lub zawodowo. Co czujesz? Co robisz?

Pewnie część osób nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać i też zacznie krzyczeć. Może ktoś, chcąc uniknąć (kolejny raz) tego krzyku, od razu wykona polecenie/prośbę. Nie dlatego, że chce, ale dlatego, że nie ma już siły i ochoty słuchać wrzasków.

Teraz wyobraź sobie, że krzyczy na ciebie najważniejsza osoba na świecie. Nie twierdzę, że cały czas, ale wtedy kiedy nie chcesz współpracować lub coś nie idzie po jej myśli. Czujesz się wolna, zadowolona i szczęśliwa? A może masz ochotę jakoś się obronić przed tym krzykiem? Uciec? Zamknąć się w sobie i udawać, że nie słyszysz? Schować się? Dorosły znajdzie narzędzia żeby to zrobić. A dziecko… jaki ma wybór dziecko?

Jest głośno

Jest więcej niż pewne, że w przyszłości ten dorosły będzie krzyczał na świat. Wciąż ze strachu, z buntu, bo nikt mu nie pokazał innej drogi. A inna droga istnieje, choć jest wyboista i wcale nie „zadziała” za pierwszym razem. Pozbywanie się krzyku z życia, to jest proces.

Często słyszę argument (zwłaszcza o starszych dzieciach): Jak nie krzyknę, to nic nie działa. Jak grochem o ścianę. Moje dziecko akurat reaguje tylko na krzyk.

Jakie to wygodne. Krzyczę, bo inaczej nie posłucha. Jeśli tak jest, to weź pod uwagę, że maluch nie urodził się z systemem nerwowym ukierunkowanym na krzyk. Nie oczekiwał tego od rodzica. Nie potrzebował do prawidłowego rozwoju. Jeśli dziś, z jakiegoś powodu, reaguje głównie na krzyk, to znaczy, że został tego nauczony.

Trening (nie chcę używać słowa tresura) krzykiem przynosi bardzo szybkie efekty, bo sama wiesz, jak wiele człowiek jest w stanie zrobić ze strachu. Dziecko jest świadome swojej bezsilności w stosunku do starszej, większej osoby. Szybko nauczy się reagować na krzyk, jeśli nie pokażesz innych sposobów.

Krzyk, jest tak naprawdę dorosłym problemem. Może twoje dziecko wydziera się często i głośno, ale to wciąż twój problem. Oczywiście mówię o sytuacjach komunikacyjnych, nie z powodu bólu czy choroby.

Co rozbić, by przestać krzyczeć?

Kiedy krzyk jest dobry?

Jeśli krzyczysz, żeby ratować życie lub zdrowie dziecka. Czyli w nagłych sytuacjach zagrożenia. Wtedy krzycz!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This