Pięciolatek to bardzo wdzięczny, ale też wymagający czytelnik. Zazwyczaj już zna litery i śledzi tekst czytany przez dorosłego. Nie może w nim jednak zabraknąć ilustracji, bo na nich wciąż opiera się rozumienie czytanej przez rodzica treści.

To mały podróżnik, odkrywca świata. Pięciolatek zadaje chyba jeszcze więcej pytań niż czterolatek i domaga się dokładnych odpowiedzi. Coraz częściej jednak te pytania wędrują w kierunku etyki lub filozofii. Powoli kształtuje się jego poczucie humoru, nawiązuje poważniejsze przyjaźnie i zaczyna się zastanawiać nad wszelkimi dziwnymi zjawiskami (kultura, zdrowie, relacje).

Wybierając książki do tego zestawienia kierowałam się pięknymi ilustracjami i ciekawą – z punktu widzenia pięciolatka – treścią. Jest tu kilka wyzwań, czyli tytułów, które (mam nadzieję) dadzą wam do myślenia podczas wspólnego czytania.

Więcej książek przyporządkowanych dla danego wieku znajdziesz w pierwszym zestawieniu. Zerknij koniecznie!

80 książek, które twoje dziecko powinno poznać do ósmego roku życia

Sam i Dave kopią dół, Dwie Siostry – wydaje mi się, że właśnie pięciolatki są na nią najbardziej gotowe. Wprawdzie niewiele w niej tekstu, za to dużo… kibicowania bohaterom. Takie wczuwania się całym sercem w ich położenie. My – czytelnicy – widzimy coś, czego bohaterowie nie dostrzegają. Aż chce się krzyknąć i im coś podpowiedzieć!

Tylko bez całowania. Jak sobie poradzić z niektórymi emocjami, Nasza Księgarnia – w tym wieku nie zawsze trzeba wiedzieć jak sobie radzić ze smutkiem, zazdrością, tęsknotą, złością. Podoba mi się forma, czyli krótkie opowieści. Jedna na jeden temat. Pięciolatkom to w zupełności wystarczy, a nawet jest bardzo potrzebne… takie poczytanie o tym co przeżywają inni. Tu akcja dzieje się w przedszkolu, a ogarnąć emocje pomaga niesamowita pani Miłka.

Dziurki w nosie, Tako – to jest ten moment, w którym rzeczy zupełnie naturalne i choć odrobinę obrzydliwe, stają się najciekawsze. Zamiast się denerwować na plucie, przeklinanie i pierdy, warto wykorzystać tę wrodzoną ciekawość i opowiedzieć trochę o ciele człowieka. Ta książka przemyca dużo informacji o dziurkach w nosie. Tak, tych, w których dziecko dłubie. Choć one do dłubania wcale nie służą.

Dinozaur na tropie, Bajka – na każdej stronie rozkładana opowieść detektywistyczna. Tak, bo ten dinozaur śledzi, tropi i pewnie sam sobie nie poradzi. Żeby mu pomóc trzeba być bystrzakiem, bo na każdym obrazku jest mnóstwo szczegółów. Ale kto sobie lepiej poradzi z taką zagadką niż pięciolatek? Idealna książka, bo z wyzwaniem do poszukiwania, jednocześnie zachęcająca do ćwiczenia koncentracji.

Czerwony Kapturek swoimi słowami, Entliczek – ta książka wcale nie wygląda jak znana wszystkim bajka. Każda postać jest w niej przedstawiona symbolicznie, za pomocą figur geometrycznych lub innych kształtów. Nie ma napisów tylko legenda do rozszyfrowania, dzięki której dziecko rozpoznaje, jaki symbol przedstawia daną postać. A potem zaczyna się samodzielne opowiadanie. Ta książka idealnie wpisuje się w filozofię jednego z moich pedagogicznych idoli – Lwa Wygotskiego. Nie daje gotowych rozwiązań, ale zachęca do samodzielnego tworzenia.

Łapy do góry, Muchomor – dziś już nie robią takich westernów jak kiedyś… ale cieszę się, że robią jakiekolwiek! Ta książka to dość przewrotna opowieść o małym kowboju, który powinien być groźny. Czy mu się uda być groźnym? Chyba nie do końca. Za to akcja potoczy się warto i zabawnie. Zabawa w ganianie, strzelanie, łapanie to bardzo dobra zabawa. Choć wiem, że wielu rodziców boi się takich zabaw, bo nie wiadomo co z tego kowboja wyrośnie. Spokojnie, to tylko zabawa i to bardzo potrzebna pięciolatkom.

Łazienkowe pytania, Ezop – świetnie opracowana książka odpowiadająca właśnie na te pytania, o których myślisz. O miejsca, gdzie król chodzi piechotą. Skoro dziecko pyta, warto odpowiedzieć. W tej książce wszystkie odpowiedzi opisane są (i rozrysowane) ze smakiem i poczuciem humoru. Tak, to właściwie jest propozycja edukacyjna. Wpisana na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej.

Książka bez obrazków, Czarna Owieczka – dziwna jest ta książka, znana w wielu krajach. Niby bez sensu, jednak wciąga mocno w akcję. Niby bez akcji, a jednak coś się dzieje. Niby o niczym, a jednak o wszystkim. Najlepiej czytać ją na głos. Możesz się wcielić w aktora czytającego tę dziwaczną książkę. Możesz też zachęcić do tego pociechę. Ta książka jest po prostu do wspólnego spędzania czasu i do śmiechu.

Baśnie i legendy polskie, Nasza Księgarnia – w zestawieniu dla pięciolatka nie może zabraknąć grubszego zbioru. Wybrałam baśnie i legendy polskie, bo to historie, które powinno poznać każde dzieco. Część naszej kultury. Jednak legendy często są jeszcze dość trudnym tematem dla pięciolatków (wiele zależy oczywiście od opracowania). Dlatego ważne jest, by były opatrzone wieloma ilustracjami. Tutaj ilustracje są po prostu przepiękne.

To wszystko rodzina, Czarna Owieczka – pięciolatek wciąż zadaje pytania, choć czasem trudno mu się połapać w relacjach rodzinnych. Zwłaszcza kiedy rodzina odbiega od wizerunku klasycznej. Nowa partnerka taty, córka wujka, kuzyn mamy – to wszystko rodzina. Są tu też opisane rodziny homoseksualne, bo to też rodziny. Uprzedzam, bo wiem, że dla niektórych dorosłych to trudny temat. Dla dzieci z kolei, bardzo normalny. Jak każdy inny.

Płaszcz Józefa, Format – to nie tylko intrygująco opracowana graficznie, pięknie zilustrowana książka. To opowieść nawiązująca do kultury żydowskiej. Jedna z nielicznych (jeśli nie jedyna) na naszym rynku. Przedstawia dzieciom postać Józefa, któremu po prostu zniszczył się płaszcz. Zaradny bohater radzi sobie świetnie i przerabia go rozmaicie tak żeby (mimo dziur, które są w książce prawdziwymi dziurami) jeszcze na coś się przydał.

Muki w podróży dookoła świata, Wytwórnia – kiedy wpadła mi w ręce ta książka, długo zastanawiałam się, gdzie ja ją już widziałam. Wreszcie przypomniało mi się, że Karolina oglądała kiedyś taką bajkę w telewizji. Jednak bajka nawet w połowie nie była tak ciekawa jak książka. Bardzo szczegółowe ilustracje, pełne detali i przede wszystkim kolorów. Dla pięciolatków marzących o podróżach, to prawdziwa kopalnia wiedzy.

Dobro i zło. Co to takiego?, Zakamarki – to jeden z kilku filozoficznych tytułów dla dzieci. Zaciekawił mnie sposób odpowiedzenia na kilka często zadawanych przez pięciolatki pytań: Czy możesz kraść jedzenie? Czy musisz być miły dla innych? Czy zawsze powinieneś słuchać rodziców? Czy powinieneś zawsze wszystko mówić? Czy zawsze powinieneś robić to, na co masz ochotę? Czy powinieneś pomagać innym? Dzieci bacznie obserwują świat dorosłych i zadają ważne pytania. Tutaj odpowiedzi z pewnością nie są przegadane, za to dają do myślenia.

Cztery sekrety poznania liter i nut, Tadam – pięciolatki bardzo często zaczynają się interesować literami, czytaniem. Często też znają już litery. Z tej książki dowiedzą się czym te litery tak naprawdę są, jak powstały. Chodzi przecież o symbole, takie same jak szlaczki czy cyfry. To znaczy nie do końca takie same, bo za tymi kryje się coś więcej. To szyfr. Tak samo jak zapis nutowy. Nie trzeba wiele żeby nauczyć się je odszyfrowywać.

Przygotowałam też propozycje dla czterolatków (klik!) i trzylatków (klik!).

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Aktywne czytanie 📚

 

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This