Nie raz pewnie wspominałam, że planszówki, to moja miłość. Gramy z przyjaciółmi w najróżniejsze gry dla dorosłych więc może kiedyś i o taki wpis się pokuszę. Tym razem jednak zestawienie dla dzieci. A właściwie dla całej rodziny.

Jak zawsze, starałam się wybierać gry pewnym kluczem. Wybrałam te dla najmłodszych (2-3 latki), przedszkolaków (pamiętam o uczniach i już przygotowuję zestawienie gier z myśla o nich). Choć to wszystko jest bardzo indywidualna sprawa. Każdy gracz wie, że te oznaczenia wiekowe są umowne i dotyczą wyłącznie dolnej granicy, bo górnej nie ma.

Najczęściej tak jest, że planszówki oznaczone np. wiek 4+ podobają się też ośmiolatkom, nastolatkom i rodzicom. To był mój klucz. Takich właśnie szukałam – rodzinnych. Żeby podczas zabawy rodzice i dzieci byli zadowoleni.

Oczywiście to tylko kilka z gier, które lubię. Niebawem przygotuję kolejne zestawienie. Mam nadzieję, że w komentarzach dopiszecie wasze ulubione planszówki. Jestem bardzo ciekawa, co się u was sprawdza i na pewno wykorzystam to w kolejnych wpisach?

Smoczy skarb

W największym skrócie chodzi o przechytrzenie smoka i dotarcie do skarbu. Na planszy układamy w trakcie gry kafelki. Część z nich tworzy ścieżkę do skarbu.
Co dla mnie ważne, gra jest wykonana z ekologicznych odnawialnych zasobów leśnych.

W jej skład wchodzą: plansza, 27 kafelków ścieżki, 4 żetony kluczy, 10 kafelków smoków, żeton ze słodyczami, 2 kostki.

Są emocje, bo na końcu wyprawy czeka skarb. Żeby go zdobyć nalezy ułożyć ścieżkę i jeszcze po drodze zgarnąć klucze. Podoba mi się, bo gracze są raczej ukierunkownai na wspólne działanie, które ma na celu przechytrzyć smoka (on lubi słodycze), niż koncentrację na zdobyciu mety w pierwszej kolejności. Emocje nie słabną w żadnym momencie gry, bo wiele zalezy od losu, czyli rzutów kostką.

Wydawnictwo G3
Spodoba się dzieciom 4+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Smoczy Skarb

Nie przegap kolejnego artykułu. Zapisz się na newsletter »

Zgadnij! Co jest inaczej?

Rewelacyjna gra na szybkość i spostrzegawczość. W pudełku znajdują się 32 plastikowe karty (czyli nie zniszczą się szybko podczas zabawy). Na każdej z nich jest obrazek. Niby z każdej strony taki sam, jednak są pewne szczegóły, które sprawiają, że obrazki na jednej karcie się różnią.

Na przykład, z jednej jest domek z zapalonymi światłami, a na drugiej stronie karty, ten sam domek, ma już zgaszone światła.

Zabawa polega na tym, że wszyscy uczestnicy wykładają swoje karty i zamykaja oczy. Jedna osoba (z otwartymi oczami) przekłada wybraną przez siebie kartę i mówi: Zgadnij, co jest inaczej?! Ten, kto pierwszy (po otwarciu oczu) zauważy i pokaże/powie, wygrywa rundę.

Wydawnictwo G3
Spodoba się dzieciom 4+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Zgadnij! Co jest inaczej?

Pszczółki

Szybka gra, w której trzeba zapamiętać i prawidłowo wskazać, pod którym ulem, ukryła się pszczoła w danym kolorze. Mamy 6 pszczół (takie gumowe jakby pionki) i sześć uli, którymi zakrywamy pszczoły. Do tego 36 kart.

Na środek okręgu utworzonego z uli, kładziemy karty. Po kolei odsłaniamy je. One mówią, której pszczoły (jakiego koloru) szukamy. Liczy się tu refleks i oczywiście kojarzenie. Nie tak łatwo zapamiętać, pod którym ulem kryje się odpowiednia pszczoła.

Wydawnictwo G3
Spodoba się dzieciom 4+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Pszczółki

Wieża duchów

To jest gra typu memory, ale nie można powiedzieć, że jest typowa. Gracze nie zbierają identycznych obrazków parami (jak w tradycyjnym memory), ale mają za zadanie uskładać 3 duszki w tym samym kolorze.

Zasady nie są skomplikowane, ale wymagają od dzieci naprawdę sporego skupienia. Właśnie dlatego, że nie szukamy identycznych obrazków, tylko „rodziny obrazków”. Chodzi o rodzinę duszków w wybranym kolorze. Żeby położyć je spać, trzeba je najpierw odnaleźć wśród 27 kart „do zapamiętania”.

Do tego dochodzi jeszcze czas. W końcu bawimy się na wieży zegarowej. Uśmiechnięte duszki (w żadnym wypadku nie są straszne, tego nie trzeba się obawiać) się pochowały, a jeśli za trzecim razem graczom nie uda się trafić na swój kolor, wskazówka zegara przesuwa się na kolejną godzinę. To oznacza, że jest określona ilość rund/kolejek i zabawa może się skończyć szybciej niż da się przewidzieć.

Wydawnictwo G3
Spodoba się dzieciom 5+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Wieża duchów

Halli Galli Junior

Bardzo przyjemna gra rodzinna, w której trzeba wykazać się refleksem i… umiejętnością liczenia do pięciu. Najprościej mówiąc, każdy z graczy dostaje kilka kart, na których narysowane są owoce w różnych ilościach. Na hasło, wszyscy jednocześnie wykładają na stół po jednej karcie.

Gdy okazuje się, że wśród wyłożonych kart udało się naliczyć 5 jednakowych owoców, należy zadzwonić dzwonkiem stojącym na środku stołu. Oczywiście, kto pierwszy ten lepszy. Świetna propozycja wymagająca skoncentrowania na rachunkach, kształtach i własnych (szybkich) reakcjach.

Wydawnictwo G3
Spodoba się dzieciom 6+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Halli Galli Junior

Mali Detektywi

To gra przeznaczona dla najmłodszych. Trochę opiera się na zasadach memory, ale nie do końca. W grze występuje 12 przedmiotów w 2 egzemplarzach i 12 kartoników z zegarem. Gracze współpracują przy rozwiązywaniu zagadki.

Na początku gry, w skrzyni (jest tu dużo ruchomych elementów, co świetnie przyciąga zainteresowanie najmłodszych graczy) lądują 3 losowo wybrane kartoniki z przedmiotami. Cała zabawa polega na wspólnym odgadnięciu, co to za przedmioty. Część tropów da się wyeliminować, odnajdując pary (memory).

Jednak jest też zegar. Kiedy gracz wylosuje kartonik z zegarem, wskazówkę przesuwa się o jedną godzinę. Detektywi mając więc w zasadzie 12 godzin na rozwiązanie sprawy. Duży nacisk położony jest tu jednak na współpracę więc nie ma stresu związanego z presją czasu. Jest za to zachęta do wspólnego działania i komunikacji, pomagania sobie i oczywiście ćwiczenia pamięci (kojarzenia).

Wydawca Egmont
Spodoba się dzieciom 3+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Mali Detektywi

Chińczyk

Chyba najbardziej znana planszówka. Dzieci ją kochają i to naprawdę w różnym wieku. Od niej się zaczyna takie prawdziwe granie. Są pionki w domku, jest kostka i jest trasa do przebycia. Trzeba uciekać, można się zbijać, a i tak w dużej mierze, o wielu sprawach decyduje los.

Powstało tyle wariantów tej gry, że trudno polecić jedną. Osobiście lubię tematyczne chińczyki, bo oprócz samej rywalizacji, można się jeszcze pobawiać np. zwierzątkami czy ulubionymi postaciami z bajek.

 

Wydawca Small Foot Design
Spodoba się dzieciom 4+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Chińczyk Cztery Światy

Kotek Psotek

Gra dla najmłodszych i to od razu widać. Pięknie wydana, z trójwymiarowymi elementami i wielkim drzewem-kryjówką dla ptaszka, wiewiórki czy myszki, pośrodku planszy. Pionkami są właśnie zwierzątka, a skryć się muszą przed kotkiem, który chce je dopaść. Żeby się skryć, trzeba jednak dojść do kryjówki.

Cała zabawa polega na doprowadzeniu zwierząt do tego drzewa i uniknięcia kocich pazurków. Ruchami pionków sterują dwie kostki, pokazujące kolory zamiast kropek (cyfr), co jest kolejnym ukłonem w stonę najmłodszych graczy.

Trzecim ukłonem jest sama idea tej gry, która polega na kooperacji. Gracze ze sobą współpracują, a nie rywalizują. I to właściwie jest sedno, najpiękniejszy jej element. Bo przecież trzeba kota wyprowadzić w pole, czasm zwabić przysmakiem, żeby odciągnąć od zagrożonego zwierzątka. Są prawdziwe emocje i choć wciąż mówię o najmłodszych, to tak naprawdę grają w nią z radością także starsze dzieci i oczywiście rodzice.

Wydawca Egmont
Spodoba się dzieciom 3+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Kotek Psotek

Na jagody

Trzeba doprowadzić zwierzątka do kuchni, w której uśmiechnięty zając piecze ciasto. Tu reguły są bardzo proste, bo nie chodzi o wygranych i przegranych, ale o zabawę. Może jeszcze zapoznanie z pionkami (zwierzątka) i kostką (kolory).

Dla młodszych stworzono tzw. szybką wersję. Wybieramy jedno ze zwierzątek, którego zadaniem jest doniesienie koszyka z jagodami do kuchni. Tam można będzie z nich upiec pyszne ciasto.

Podczas spaceru w lesie mogą się zdarzyć najróżniejsze sprawy np. jagody wysypują się z koszyka. Wtedy należy odczekać jedną kolejkę. Na mecie ciasto czeka na każdego gracza. Dla tego pierwszego – największe, a dla pozostałych mniejsze. Nikt nie zostaje bez nagrody. Przeczytaj więcej o tej grze i wdrażaniu najmłodszych w świat planszówek, w recenzji, którą znajdziesz tutaj.

Wydawca Trefl
Spodoba się dzieciom 2+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Na jagody!

Zamek Kasteliny

Niezwykła gra, w której gracze mają za zadanie zdobyć klejnoty ukryte na zamku. Każdy ma swoje – przypisane tylko dla siebie. Trudność i jednocześnie najlepsza zabawa polegają na tym, że trzeba to zrobić bez patrzenia. Jak?

Plansza jest zamkiem, trójwymiarową fortecą, w której ukryte są klejnoty. Każda pula skarbów ma swój kształt i kolor. Gracze oczywiście szukają skarbów wyłącznie ze swojej puli. Na początku klejnoty (drewniane figurki 3D) układane są na dziedzińcu i wszysy mogą się przyglądać (i zapamiętywać) gdzie leżą, jak wyglądają i jaki mają kolor.

Potem zamek odwraca się murem do graczy więc nie widzą dziedzińca z rozsypanymi skarbami. Szukają ich, wkładając rękę przez bramę i badając dotykiem. Dotykiem odróżniają kształty i wędrują dłonią po dziedzińcu. Tylko tak, nikt nie podgląda. Uruchamiają się więc zmysł dotyku i pamięć fotograficzna. To w zasadzie jest memory, ale nie wzrokowe. Znakomita gra, która naprawdę wciąga i cieszy.

Wydawca 3G
Spodoba się dzieciom 5+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj Zamek Kasteliny

W ogrodzie

Gra dla najmłodszych, dzięki której można poćwiczyć nazy owoców, kolory itd. Oczywiście – jak w każdej dobrze przygotowanej grze dla 2-3 latków – ważne są tu ruchome elementy i możliwość manipulowania. Kostka pokazuje kolory, zatem dziecko nawet jeszcze nie musi znać wyglądu cyferek.

Ale oczywiście jest to okazja do nauki, choćby podczas liczenia owoców, na które czyha szpak. Owoce już dojrzały i trzeba je zebrać, bo spadły z drzew. I tu właśnie jest dreszyk emocji, bo szpak również ma na nie ochotę. Nie ma tu wygranych i przegranych, można ewentualnie lekko zezłościć się na łakomego szpaka.

Wydawca Haba
Spodoba się dzieciom 2+
Sprawdź cenę tej gry – tutaj W ogrodzie

Jak nauczyć dziecko radzić sobie z przegraną w grze

Jeśli masz w domu kilkulatka, który nie przepada za grami, bo nie lubi przegrywać, to posłuchaj tego odcinka podcastu. Jest właśnie o tym, jak nauczyć dziecko radzić sobie z przegraną w grze.

Słuchasz podcastu w swoim telefonie? Pobierz darmową aplikację Tylko Dla Mam dostępną na telefony z systemem Android oraz iPhone’y.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy też mogą Cię zainteresować: