Naucz uważności. Nie odpuszczaj 5-6 latkowi, bo dzieci w tym wieku naprawdę potrzebują ćwiczeń przez zabawę.

Nagrałam już dwa odcinki podcastu Tylko dla Mam na temat koncentracji, wiem, że bardzo Was interesuje te temat.

5-6 latki to dzieci, które często kończą przedszkole i rozpoczynają przygodę ze szkołą. Wiadomo, czasem 6-latek czasem 7-latek latek idzie do pierwszej klasy. Tu już zaczyna się tzw. poważna edukacja, prawda? Dlatego, że to już jest siedzenie w ławce, jest konieczność pisania, czytania itd.

Więcej o tym wyzwaniu szkolnym napisałam w artykule: Sześciolatki w szkole >>

Naucz się koncentrować

Koncentracja jest już od dziecka po prostu wymagana, dlatego przypomnę, na co na co zwracać uwagę, jeżeli chodzi o zaburzenia koncentracji.

W takich codziennych sytuacjach zastanów się, czy musisz dziecku często powtarzać polecenia, prośby itd. Czy jest to prośba o kapcie, czy jest to prośba o wniesienie talerza, czy jest to prośba o sprzątanie zabawek. Nie ma znaczenia.

W tym odcinku

  • Na co zwracać uwagę, kiedy dziecko nie kończy zabawy/czynności?
  • Dlaczego proste sprawy wylatują mu z głowy?
  • Zachowania i zabawy uczące uważności w rozmowie.

Naucz skupienia na rozmowie

W takich codziennych sytuacjach zastanów się, czy musisz dziecku często powtarzać polecenia, prośby itd. Czy jest to prośba o kapcie, czy jest to prośba o wniesienie talerza, czy jest to prośba o sprzątanie zabawek. Nie ma znaczenia.

Wiem, że czasami bywa tak że dziecku się nie chce i nie ma ochoty sprzątać, ale bardzo często jest tak, że ma taki zamiar nawet przez chwilę, tylko gdzieś tam właśnie się nie do końca koncentruje, zapomina. Sprzątanie wylatuje z głowy.

Czasami mamy też takie wrażenie (i warto na to zwracać uwagę), że ja coś mówię i niby to jest oczywiste, bo mówię prostym językiem, ale dziecko jakby nie kojarzy. Nie wiadomo dlaczego, ale nie potrafi zrozumieć, o co mi chodzi.

Problemy z koncentracją

Oczywiście każdemu dziecku może zdarzyć zapomnieć, ale jeśli notorycznie zapomina konkretnych słów, nie pamięta tego, na co się umawialiśmy wcześniej, nie wie, co powinno zrobić. Miewa trudności z powiedzeniem tego, co się wydarzyło w ciągu dnia i to nie dlatego, że nie chce mu się mówić. Chce, tylko po prostu ciężko mu sobie przypomnieć.

Czasem dziecko „nie pamięta”, a tak naprawdę nie chce opowiadać. Zdarza się tak zaraz po odebraniu z przedszkola czy ze szkoły. Dziecko ma prawo być zmęczone i nie mieć ochoty opowiadać, co się wydarzyło.

Jeżeli jednak pytasz na drugi dzień albo wieczorem, albo w jakiejś bardziej sprzyjającej sytuacji, kiedy dziecko jest wypoczęte i ono faktycznie najczęściej nie pamięta, warto by było zwrócić na to uwagę, że to może być właśnie problem z koncentracją.

Wskazówką jest też to, że większość czynności wykonuje dosyć niechlujnie, pobieżnie, jakby mu się nie chciało, jakby nie miało czasu.

Robi wszystko na „odwal się”

Czasami tak jest, że dziecku się nie chce, ale czasami po prostu jest za dużo różnych bodźców, które sprawiają, że nie może się skoncentrować na danej czynności. Wtedy też mówimy o zaburzeniach koncentracji, uwagi.

Jeszcze chciałam zwrócić uwagę na dwie rzeczy, bo zaburzenia koncentracji mogą iść dwoma torami. Po pierwsze może być tak, że dziecko coś robi szybko niechlujnie, tak tylko, żeby się wszyscy od niego odczepili. Niby wiedziało, niby chciało zapamiętać, ale gdzieś tam właśnie coś się ruszyło i myśl uleciała.

Jest mnóstwo drobnych rzeczy, które sprawiają, że dziecko nie skupia się na tej ważniejszej, nie potrafi, bo jest rozproszone tysiącem bodźców. Do 5. roku życia to może się zdarzać bardzo często. Natomiast jeżeli to się zdarza tak między 5-7 rokiem życia, to już nie powinno być aż tak często.

Buja w obłokach

Jest też taki rodzaj braku koncentracji, który sprawia, że nam się wydaje, że dziecko jest takie rozkojarzone, spowolnione. Wszystko trwa dłużej, wszystko jest takie… rozmyte.

W tym przypadku można się też przyczepić (brzydko mówiąc), do samodzielności dziecka np. przy wiązaniu butów, co dla 6-latka nie powinno być nadmiernym wyzwaniem.

Jednak nawet współczesne 7-latki mają z tym ogromne problemy, jeśli to trwa długo, raczej uważamy, że dziecko się zamyśliło. Kompletnie nie kojarzymy tego z brakiem koncentracji. Chciałabym to uczulić, bo to też może mieć związek z tego rodzaju deficytem.

Czasem dochodzimy do wniosku, że to nie brak koncentracji, tylko moje dziecko takie jest. Być może, nie zostawiłabym tego bez sprawdzenia i ćwiczenia uwagi. U takiego 5-7 latka naprawdę mnóstwo rzeczy można wytrenować, nawet trzeba! To jest świetny wiek, żeby się uczyć najróżniejszych rzeczy.

Jeżeli Ty – rodzic, opiekun, nauczyciel – będziesz wymagać skupienia, to dziecko skupienia się nauczy.

nie-odpuszczaj-5-6-latkowi-podcast

Naucz, ale jak?

Jeżeli widzisz, że dziecko się rozprasza, rozpoczęło jakąś czynność np. opowiadanie, co było w szkole albo jedzenie, rysowanie i przerywa w połowie, zapytaj, dlaczego przerwało.

Może jest jakiś ważny powód? Jeśli nie, delikatnie nakłoń do zakończenia rozpoczętej czynności. To jest ćwiczenie koncentracji. Oczywiście czas koncentracji nie może trwać zbyt długo, to jest jasne. Ale tych kilka minut skupienia, nie jest dla 7-latka wygórowanym wyzwaniem.

Naucz słuchać

Druga rzecz, którą mogę podpowiedzieć to słuchanie. Jeżeli dziecko coś opowiada i Ty widzisz, przeskakuje z tematu na temat, to naprowadź na pierwotny tor. Po skończeniu wątku pierwszego, można przejść do kolejnego.

Trzecia rzecz to jest po prostu uczenie dokładności. Często tak jest, że właśnie tym naszym przedszkolakom odpuszczamy pewne rzeczy, „bo jeszcze małe, bo jeszcze dziecko”. Wymagajmy pewnych rzeczy od dzieci, takich prostych, które sprawiają, że maluchy zaczynają myśleć o tym, co robią w danym momencie, żeby to było wykonane dokładnie. Wszystkim wtedy łatwiej się funkcjonuje w rodzinie.