Pierwsze chwile w nowej grupie bywają trudne. Rozstanie, nowe zasady i mnóstwo dzieci. Bodźce, których do tej pory dziecko nie miało w takiej ilości. I emocje, których do tej pory nie znało.

Dziecko ma prawo czuć się niekomfortowo i dawać temu wyraz płaczem. Najlepszym wsparciem ze strony rodzica będzie jasne, głośne przyzwolenie na płakanie. Nie chodzi o to żeby zachęcać malucha do rozdzierających scen w szatni czy nawet jeszcze w domu. Ale o to żeby – kiedy one się już dzieją – pokazać, że dziecko ma do tego prawo. Ty to rozumiesz.

Rozumienie, to także unikanie wymuszanych obietnic typu: Dzisiaj to już nie będziesz płakał, prawda? Obiecaj mi, że dzisiaj będziesz dzielny i się nie rozpłaczesz. Mały człowiek postawiony w nowej sytuacji, bardzo często nie jest w stanie (choć się stara) dotrzymać takiej obietnicy.

Chcesz porozmawiać z pedagogiem on-line? Kliknij po więcej informacji»

Kiedy więc dziecko kolejny raz się rozpłacze, będzie mu podwójnie przykro. Po pierwsze z powodu tych wciąż trudnych (nowych) emocji, które „pękły”. A po drugie z powodu niedotrzymanej obietnicy: Rodzic tak prosił, a ja znowu nie dałem rady. To sprawia, że maluch może myśleć o sobie: Nie jestem dzielny, nie dam rady, znowu mi się nie udało.

Po co dorzucać kolejne zmartwienia i tak zmęczonemu nową sytuacją, dziecku?

Bądźmy w kontkacie!

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This