Sama nie wiem od czego zacząć opowieść O Szczurku Krokodylku. Czy od przedstawienia niezwykłej autorki – Marii Gorzechowskiej – ważnej postaci dla polskiego bibliotekarstwa? Czy może skupić się na wierszach i świecie, do którego nas zabierają?

Zacznę od jeszcze innej, bardzo ważnej sprawy. Od tego, w jaki sposób te wiersze ujrzały światło dzienne. Ich autorka, pani Maria, urodziła się 1883 roku. Lata jej życia to był świat, w którym bycie Polakiem łatwe nie było. To była walka o bycie Polakiem i o spokojne życie. Jej miłość do książek i edukacji oraz życiowe sploty okoliczności sprawiły, że poświęciła się bibliotekarstwu oraz nauczaniu dzieci.

Być może dzisiaj łatwo o tym rozmyślać, jeszcze łatwiej napisać „poświęciła się”, ale mówimy o latach wojennych, w których pani Maria nie uniknęła lęku, biedy i losu wielu wysiedleńców. Mimo wszystkich trudności, spełniała się w zawodzie, a świadczą o tym najlepiej wiersze w tym zbiorze. Konkretniej to, że ujrzały światło dzienne. I to w tak cudownej odsłonie – kredowe kartki, twarda oprawa, ręcznie namalowane ilustracje na każdej stronie.

Co to za historia?

Uczeń Pani Marii – Mirek (dzisiaj pan Mirosław Bordziłowski) trzymał te wiersze w szufladzie przez ponad 70 lat. Trzymał je, bo były ważną pamiątką, po prostu wspomnieniem z dzieciństwa. I co dalej? Wyjął je pewnego dnia z szuflady, zaniósł na spotkanie autorskie z Anną Litwinek (właścicielką wydawnictwa, autorką, ilustratorką, bardzo wrażliwą duszą), a potem sprawy potoczyły się już w najlepszym z możliwych kierunków.

Co wcale nie znaczy, że potoczyły się same lub z górki. Od początku projektu (wiele miesięcy temu) obserwuję ogrom pracy i wysiłku włożony przez tak wiele osób w powstanie tej książki. Mam świadomość, jak kręta i trudna droga prowadzi od ręcznie naskrobanego wiersza z szuflady do cudownie zilustrowanej publikacji. Bardzo doceniam ludzi, którym chciało się tę drogę pokonać, po to żeby współczesne dzieci mogły poznać tamten spokojny, prawdziwy świat.

Co to za świat?

Pani Maria dużo pisała, tworzyła, wprowadzając w codzienność swoich podopiecznych literacki język, żarcik, refleksję i radość. Miała naprawdę bystre oko i serce do dzieci oraz natury. Opisywała wycinki rzeczywistości, scenki bliskie oczom najmłodszych.

Zastanawiałam się czy w tych wierszach znajdzie się choć kawałek współczesności? A potem doszłam do wniosku, że wcale nie chodzi o to, by doszukiwać się w nich dzisiejszego świata. Jest w nich mnóstwo historii i to takiej najprawdziwszej. Napisanej z serca i potrzeby dzielenia się słowami. Dlatego mają tak ogromną wartość. Są lekcją z przeszłości i przesłaniem dla kolejnych pokoleń.

Jednak też wiele z tych wierszy, zwłaszcza o zwierzętach, jest mistrzowskim spostrzeżeniem aktualnym do dzisiaj. Rozczulają mnie, wywołują uśmiech. Upodobałam sobie Koziołka, którego tu zostawiam w całości.

Literackie opisy natury nigdy się przecież nie zestarzeją. Co więcej, spostrzeżenia pani Marii o: przejedzonym osiołku, nieśmiałym króliku, brudzących świnkach, roztropnych wróblach, to wszystko cudownie się czyta, ale też edukują. Same smaczki podane w prostych słowach. Będą zrozumiałe dla każdego przedszkolaka.

Co dla mnie też ważne, dzięki tym wierszom i realistycznym ilustracjom, dzieci mają okazję dowiedzieć się jak wyglądają i zachowują prawdziwe krowy, konie, kozy czy dzięcioły. Jak wyglądało życie dyktowane porami roku i zgoda z naturą. Jak się kiedyś bawiły dzieci, jakie miały obowiązki i zmartwienia.

O Szczurku Krokodylku. Dla szczurów i nie-szczurów od lat 7 do 77

Czy znajdzie się dla tej książki miejsce na półkach między Mindcraftem, niezliczonymi wydaniami zagranicznych autorów, publikacjami pisanymi na zlecenie dyskontów handlujących pluszakami, zajęciami dodatkowymi, gonitwą i cyberprzestrzenią, o której pani Maria nie mogła mieć wtedy pojęcia? Mam nadzieję, że tak.

Wiem, że zrobię wszystko żeby świat się o nich dowiedział. I o tej niezwykłej historii ich wydania. Chcąc pokazać naszym dzieciom nieco bardziej wrażliwą część rzeczywistości, miłość do ojczyzny, patriotyzm czy naturę – mamy to na wyciągnięcie ręki w twórczości pani Marii. To nie jest przypadek, że okładka opatrzona jest informacją: „Wyjątkowa publikacja na 100-lecie niepodległości Polski”.

Pozostaje nam – rodzicom – życzyć sobie żeby na drodze naszych dzieci stanęła kiedyś taka pani Maria i zechciała zamknąć ich codzienność w zaczarowanym świecie poezji i żeby znaleźli się ludzie, którzy zechcą opowiedzieć wszystkim czytającym książki za 100 lat: Zobacz, tak było.

Zobaczmy razem. Udało się, pani Mario.

Czasami lubię opowiadać recenzje

Wtedy możemy razem zajrzeć do książki, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu subskrybując kanał TylkoDlaMam.pl na You Tube.

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Autorka Maria Gorzechowska
Ilustratorka Anna Litwinek
Wydawnictwo Marruda
Dla szczurów i nie – szczurów od lat 7 do 77

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Anna Jankowska
Ocena
51star1star1star1star1star

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This