Kiedy Karolina była jeszcze zupełnie malutka, napisałam dla niej książkę. Właściwie to taką rozmowę mamy z dzieckiem, o wielkanocnych zwyczajach. Pomyślałam sobie, że pewnie kiedyś zada mi te wszystkie pytania i że już nie mogę się doczekać.

Zamiast czekać, zadałam sobie te wszystkie pytania w jej imieniu i na wszystkie ze szczegółami odpowiedziałam. Pomyślałam, że kilkulatkowi palma wielkanocna może kojarzyć się z kokosami i bananami, że mogłaby chcieć hodować bagniątka, że wieszanie jajek na drzewach wcale nie musi być dziwne, choć w Polce tego raczej nie robimy.

Że nie wszędzie zajączek przynosi prezenty, że czasem można spotkać wielkanocny korowód przebierańców, a jajka farbować nie tylko sztucznymi barwnikami kupionymi w spożywczaku za złotówkę. Że potrawy na stole wielkanocnym mają smak, tradycję i znaczenie, o których nie zawsze mamy czas pamiętać. I wszystko to dokładnie sprawdziłam, zapisałam. I podaję dalej dla rodziców, którzy chcą kiedyś porozmawiać z dzieckiem o tych wiosennych świętach. Dużo podstaw i dużo ciekawostek.

Co to są wydmuszki, po co się nimi bawimy i przede wszystkim co symbolizują? To ważne informacje. Bo w już wieku przedszkolnym maluchy zaczynają myśleć w sposób symboliczny. Kojarzyć i budować wyobraźnię abstrakcyjną. Nie ma lepszego, bardziej naszpikowanego symboliką święta niż nasza polska Wielkanoc. Tu nawet chrzan w koszyczku i krople wody wylewane na kolegę, mają swoje znaczenie, ugruntowane w tradycji. Czyli nie jest to jedynie kawałek jedzenia lub bezsensowna psota.

Po co mi ta książka?

Chciałam, żeby moja córka aktywnie uczestniczyła w tych obrzędach, żeby je rozumiała i żeby nie postrzegała świąt, jako czegoś nudnego. Do odstania w kościele i już. O pokazywaniu dziecku, co to za miejsce i jak tam się zachowywać, napisałam osobny artykuł:

Jak reagować kiedy dziecko przeszkadza w kościele

Po drugie chodzi o zabawę. Niechże Wielkanoc nie będzie kolejnym nadętym świętem, celebrującym wyłącznie cierpienie. Od cierpienia, smutku, powagi, mamy Wielki Post. Po nim przychodzi czas życia, koloru i radości. Zwłaszcza w oczach dziecka, to najlepszy czas na zabawę, bo wszystko budzi się do życia, a ptaki za oknem nie przylatują po prośbie o okruszki tylko po prostu po to, żeby nam pięknie zaświergolić.

To nie jest książka napisana w formie bajki. Raczej naszpikowanej informacjami pogadanki o Wielkanocy. Dla rodziców, którzy lubią czytać razem z dzieckiem i rozmawiać o tym, co przeczytali.

I fragment z książki na rozgrzewkę

(oczywiście za zgodą wydawcy Instytut Wydaniwczy PAX)

– Nie wiedziałam, że bazie są takie ważne…
– A czy ty wiesz Karolinko, co to są bagniątka?
– To pewnie małe hipopotamy żyjące na bagnach!
– Nie, bagniątka to właśnie puchate bazie. Tak je nazywają w niektórych regionach Polski. Z nimi też są związane różne wierzenia ludowe. Dziś już nie widuje się ludzi wychodzących z kościoła z poświęconymi palami, oskubujących je i zjadających, ale kiedyś był to bardzo powszechny widok. Połknięte bagniątka miały dać właścicielowi palmy zdrowie na cały rok.
– Trochę śmieszna ta tradycja. Takie bazie kotki muszą łaskotać w gardło.
– Połykanie ich nie jest wcale bezpieczne, dlatego pewnie dzisiaj już się tego nie robi. Kiedyś też po wyjściu z kościoła ludzie dawali sobie tymi wierzbowymi witkami klapsy. Nie, nie dlatego, że byli niegrzeczni. Wierzono, że taki lekki klaps w pupę przekazuje dobrą energię z palmy wprost do ciała. Więc oklepywano się nimi życząc sobie nawzajem wszystkiego najlepszego.
– Mamo, czy to znaczy, że palma wielkanocna to taka zaczarowana różdżka?
– O palmie wielkanocnej można mówić i mówić, ale to tylko legendy i wierzenia. Trudno udowodnić, że działają. Niemniej jednak kiedyś, zwłaszcza na wsiach, wierzono w jej magiczną moc. Poświęconą palmą smagano też krowy i owce idące na wypas, żeby dawały dużo mleka i były zdrowe. Wbijano ją w ziemię na polu, żeby rodziło jak najwięcej plonów. A rybacy wplątywali ją sobie w sieci wyruszając na pierwszy połów po niedzieli wielkanocnej. To prawda, że traktowano ją trochę jak magiczną różdżkę…
– Nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy je robić!

Wielkanocne inspiracje

Nie byłabym sobą, gdybym nie podrzuciła w niej kilku pomysłów na zabawy. Podrzuciłam, bo musiałam. Po prostu musiałam zachęcić czytelników do współnego farbowania jajek naturalnymi barwnikami, pieczenia, obserwacji przyrody. To nie są trudne zabawy, wręcz przeciwnie. Zależało mi na prostocie, budowaniu relacji (podpartej dodatkowo rozmowami o tradycjach) i wspólnym spędzaniu czasu.

Mam nadzieję, że zainspirują was do tego moje pomysły, ale też przepiękne, klinamtyczne ilustracje wykonane przez Renatę Grzybek. Znacie ją pewnie z mnóstwa książek dla dzieci. Nie mogę się nacieszyć, że to właśnie na nią trafiłam przy poszukiwaniach ilustratora, jeszcze na tym bardzo roboczym etapie.

Na dobry początek…

…zostawiam was z wierszykiem–pokazywanką, których znajdziecie w książce wśród wiosennych inspiracji.

Trzy baziowe koty

Na wiosennej wierzbie, (ręce wyprostowane ku górze, jak gałęzie drzewa)
tuż nad rzeczką małą, (prawa ręka pokazuje wijącą się rzeczkę)
trzy baziowe kotki, (dzieci miauczą i „liżą” futerko, jak kotki)
lekko się huśtają. (ponownie gest „wierzby”, ale tym razem ręce machają w powietrzu)

Deszcz drobny popadał, (ręce uniesione w górę opadają powoli, dzieci machają przy tym palcami imitując padający deszcz)
futerka im zmoczył, (dzieci mówią cicho: brrrrr i otrzepują „zmoczone” futerka)
miauczą wniebogłosy, (głośniej, coraz głośniej do końca wiersza)
trzy baziowe koty!

Autorka Anna Jankowska
Instytut Wydawniczy Pax
Spodoba się przedszkolakom i uczniom, ale koniecznie czytajcie razem.

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Aktywne czytanie 📚

 

Spodobała ci się recenzja? Kup tę książkę!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Opowiedz mi, mamo. Polskie zwyczaje i obrzędy wielkanocne
Ocena
51star1star1star1star1star

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This