Owco, śpij!

Owco, śpij!

Owco, śpij! to książka pod patronatem Tylko dla Mam – Aktywne Czytanie. Spełnia wszystkie kryteria, jakich poszukuję się w książkach dla najmłodszych: jest konkretny temat, są cudowne ilustracje, zabawa, aktywność i „to coś”.

W tym wypadku „to coś” jest odwróceniem ról.  Pewnie każdy rodzic kojarzy moment, w którym wieczorem przed zaśnięciem zaczyna się litania: pić, jeść, lampka nie tak, piżama uwiera, siku, pić, znowu pić, kapcie nierówno stoją przy łóżku itd. Większość z nas zna to na pamięć. 

Więcej o samodzielnym usypianiu opowiedziałam w tym artykule:

Jak nauczyć dziecko spania we własnym łóżku? Cała akcja krok po kroku

Duduś, główny bohater tej książki, jest dzieckiem, które lubi wieczór, lubi przygotowania do spania, ale zasypiania nie lubi. Zawsze ma argument żeby jeszcze nie iść spać. Pewnego dnia mama proponuje żeby zaczął liczyć owce. Wyczerpali już wszystkie pomysły na zasypianie, zostają owce do policzenia.

Liczenie owiec

Duduś zabiera się do liczenia i idzie mu naprawdę świetnie, aż do momentu kiedy owca nr 68 odmawia współpracy. Wszystkie przed nią bez problemu przeskoczyły przez łóżko chłopca i szykują się do snu po drugiej stronie. A ta nie! Ona nie chce przeskoczyć przez łóżko. Ma mnóstwo wymówek żeby tego nie robić, bo nie chce iść spać. 

W tym momencie następuje „to coś”, zamiana ról. To Duduś stara się za wszelką cenę przekonać ją żeby poszła spać. Zazwyczaj to on wymyśla wymówki, teraz jest odwrotnie. 

Czy mu się uda? Powiem tylko, że takie namawianie do przeskoczenia przez łóżko i zaśnięcia, może być bardzo męczące. Duduś przekonał się o tym na własnej skórze. Więcej opowiedziałam w recenzji filmowej.

Autorka Kerry Lyn Sparrow
Ilustracje Guillaume Perreault
Wydawnictwo Papilon
Spodoba się dzieciom w wieku 2-5 lat. 
 

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność.

Lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło w niej moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na mój Newsletter – KLIK!

Znajdź mnie na Instagramie

Kliknij w zdjęcie i obserwuj relacje „Tylko Dla Mam”.

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Co się dzieje, gdy nie pozwalamy dzieciom na smutek?

Co się dzieje, gdy nie pozwalamy dzieciom na smutek?

Smutek jest naturalną reakcją na jakąś stratę. Najczęściej kojarzy się ze śmiercią, ale niekoniecznie jest za każdym razem tak drastycznie. Czasem dziecko coś zgubi i jest mu smutno. 

Smutek rzadko jest „czystą” emocją, częściej odczuwamy go w połączeniu z innymi np. tęsknotą, lękiem, gniewem, rozczarowaniem. Może być też odczuwany w połączeniu z radością. Warto rozmawiać o wszystkch dziecięcych emocjach. 

Ktoś może się zastanawiać, po co się smucić? Do czego jest to nam potrzebne? Zwłaszcza rodzice, bo patrzenie na smutne dziecko, jest przykrym doświadczeniem. To ważne żeby dobrze zrozumieć potrzebę smutku i jego funkcję. Jedną z nich jest informacja dla świata, że dzieje się coś nie tak, że potrzebuję pomocy.

Ważna jest też umiejętność radzenia sobie ze smutkiem. I to chyba najtrudniejsze, bo proszenie o pomoc w takich sytuacjach jest trudne. Tak samo jak umiejętne jej udzielanie.

Jak pomóc smutnemu człowiekowi? Zwłaszcza małemu człowiekowi?  O tym wszystkim rozmawiamy z Piotrem Zagórowskim, autorem bloga i podkastu Tato na Wyspach Magis.

Kliknij w zdjęcie żeby posłuchać tego odcinka.

Kiedy smutek powinien zacząć niepokoić?

Gdy jest niekonstruktywny, co oznacza dwie rzeczy:

  • bez powodu,
  • zbyt długo trwa.

Trudność polega na tym, że to bardzo subiektywne odczucie. W związku z tym, warto uczyć siebie i dzieci, jak samemu sobie pomóc:

  • mówić o tym,
  • wyjść do ludzi,
  • szukać rzeczy, które sprawiają mi przyjemność,
  • robić to w czym jestem dobra.

Książki dla dzieci o smutku i innych emocjach

Jak zwykle przy takich tematach, staram się szukać książek pokazujących najmłodszym, jak można przeżywać smutek. Szczerze mówiąc, dość trudno znaleźć książki o smutku dedykowane dzieciom. Nic dziwnego, wolimy im pokazywać radosne chwile.

Najwięcej tytułów związanych ze smutkiem dotyczy straty, pożegnania, rozstania i śmierci. Przygotowałam całe zestawienie książek na temat straty, przemijania i pożegania.

https://tylkodlamam.pl/ksiazki-dla-dzieci-poruszajace-temat-smierci-i-przemijania/

Przeżycia dzieci w czasie wojny

Smutek – w nieco innej odsłonie – pokazany został w pięknej i cudownie opracowanej serii Wojny dorosłych – historie dzieci.

Tutaj temat smutku nie zawsze ma związek z utratą bliskiej osoby, a bardziej z przeżywaniem czasów kiedy ludzie dla siebie byli najgorszymi wrogami. 

Ten smutek dotyczy zmiany w życiu, okrucieństwa, bezradności i utraty dziecięcej niewinności. Więcej o książkach z tej serii opowiedziałam filmowo tutaj – KLIK!

Gerda. Historia wieloryba

Zależy mi jednak na tym żeby maluchy zobaczyły, że mimo straty, wszechogarniającego smutku, można próbować żyć dalej. Działać, wędrować, doświadczać, szukać rozwiązania problemu, radzić sobie będąc smutnym.

I nie chodzi o tak trudne do wytłumaczenia, jak wojna, bo one nie dotyczą bezpośrednio każdego i nie zdarzają się codziennie. 

Dlatego zostawiam jeszcze książkę dla dzieci pt. Gerda. Mała wielorybica. Ona gubiła rodzinę – mamę, tatę i brata. Zasmucona Gerda nie zamyka się jednak w ciemnej jaskini na dnie oceanu, ale wyrusza na wędrówkę. Nie do końca wie, czego właściwie szuka, choć ma nadzieję na spotkanie z rodziną. Nie do końca ma też przemyślane dokąd chce dotrzeć.

Co ważne w tej opowieści – Gerda poznaje najróżniejsze morskie stworzenia i zadaje im pytania. Obserwuje i wyciąga wnioski. Dzięki tej smutnej wędrówce wreszcie odnajduje brata. O jej rodzicach chyba nie dowiemy się już niczego, warto więc przygotować się na pytania ze strony dziecka: Co się z nimi stało?

Myślę, że z powodu braku rodziców, smutek pozostał z Gerdą już na zawsze, ale czuła też radość z powodu spotkania brata i odnalezienie bezpiecznego miejsca w oceanie.

To pokazuje dzieciom, że smutek jest częścią życia każdego. Dla jednych jest to większa część, dla innym mniejsza, ale jest i nie warto się poddawać kiedy życie stawia przed nami wyzwania. Można sobie spróbować ze smutkiem poradzić. Dokładnie o tym rozmawiam z Piotrem w podkaście.

Ważną częścią książki są  przepiękne ilustracje. Wręcz magiczne i to one chyba bardziej przemawiają do emocji niż sama historia. Bo ona w gruncie rzeczy jest prosta i bez tych podwodnych obrazów, raczej nie będzie aż tak wzruszająca. To one najbardziej pomogą dziecku zrozumieć, że jeśli chcemy pomóc komuś (lub sobie) wyjść z ciemnej, smutnej jaskini na dnie morza, nadzieja jest tym, co oświetli drogę.

Autor Peter Kavecky
Ilustracje Adrian Macho
Wydawnictwo Zielona Sowa
Ten tytuł dołącza do mojego zbioru książek dla dzieci w wieku 6-8 lat

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i dużo aktywnego czytania.
Ciocia Jadzia

Ciocia Jadzia

Zabawna i kolorowa jest seria książek pt. Ciocia Jadzia. Każda zawiera kilka rozdziałów spiętych tematycznie. Wybrałam dwie: SzkołaTęcza. 

Mali czytelnicy zapewne polubią dużą ciocię Jadzię, dla której świat niekoniecznie jest miejscem poważnym. Nie jest jak inni dorośli, bo potrafi patrzeć na rzeczywistość oczami dziecka. 

Miewa mnóstwo szalonych pomysłów i nie traci raczej czasu na zastanawianie się, czy te pomysły są „na miejscu”. Po prostu działa, za to kochają ją dzieci. Zwłaszcza siostrzenica, wpatrzona w ciocię jak w obrazek. 

To właśnie do cioci idzie dziewczynka kiedy ma zmartwienie. Ale z każdą radością też idzie co cioci, bo wie, że taka dorosła to skarb. Nie to, że inni dorośli są beznadziejni, ale przyznać trzeba, że ich świat i dziecięcy świat są często od siebie bardzo odległe. 

To dlatego czasem różne dziecięce zachowania wydają się dziwne lub… niegrzeczne z punktu widzenia tych zwykłych dorosłych. Nie jestem wprawdzie ciocią Jadzią, ale staram się patrzeć na różne sprawy oczami dziecki, dlatego wydaje mi się, że ten artykuł będzie pomocny:

Dlaczego tych 5 rzeczy wygląda jak „niegrzeczne zachowanie”, choć nim wcale nie jest?

Trochę utożsamiam się z ciocią Jadzią, bo też lubię wymyślać przepisy na różne potrawy. WOlę wymyślac niż korzystać z gotowych.  A tak poważnie, to cała seria warta jest wspólnego czytania. Uczy maluchy niezależności w myśleniu i zadawania (nawet niewygodnych) pytań dorosłym. Najbardziej jednak lubię ciocię za poczucie humoru i dystans do poważnych spraw. 

Autorka i ilustratorka Eliza Piotrowska
Wydawnictwo Media Rodzina
Spodoba się dzieciom w wieku 5+. 

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostepność. 

Czasami lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło w niej moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na mój Newsletter – KLIK!

Znajdź mnie na Instagramie

Kliknij w zdjęcie żeby obserwować  „Tylko Dla Mam”.

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Masło śpi

Masło śpi

Masło śpi to zabawna książka z okienkami. I one są jej największą atrakcją, choć przyznać muszę, że rysunki i sam pomysł żeby usypiać domowe sprzęty, też są świetne. O rymowance nie wspominając!

Na każdej stronie mamy mnóstwo sprzętów do usypiania. Wszyscy kładą się spać, a „myk” czytelniczy polega na tym, że tak długo powtarzamy tekst o spaniu, aż dziecku naprawdę zaczną zamykać się oczy. 

Oczywiście są maluchy, dla których okienka i całe to usypianie będą pretekstem do aktywności i budzenia się. Nic nie szkodzi, bo radość ze wspólnego czytania jest najważniejsza. 

Z tym zasypianiem tak już jest, że maluchy miewają kłopoty, podczas gdy rodzice marzą tylko o poduszce. Może ta podpowiedź przyda się następnym razem kiedy trzeba będzie zagonić dzieci do łóżka. 

Jak zagonić dziecko do spania? Zaproponuj te zabawy i powiedz „Śpij, króliczku”

W każdym razie, masło, lampa, nawet drzewa w parku i karaluchy… wszyscy idą spać. Gdy już się wszystkich ułoży, zostaje jedna osoba, której warto powiedzieć: Kocham cię. Dobranoc. 

Tekst Tina Oziewicz
Ilustracje Agata Królak
Wydawnictwo Dwie Siostry
Spodoba się dzieciom 2+

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność. 

Czasami lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło w niej moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na mój Newsletter – KLIK!

Znajdź mnie na Instagramie

Kliknij w zdjęcie żeby obserwować  „Tylko Dla Mam”.

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Przygody jeża Szymona

Przygody jeża Szymona

To książka pełna wyrazów dźwiękonaśladowczych, bardzo przydatna do czytania z przedszkolakami, które powinny sporo ćwiczyć wymowę. Przygody jeża Szymona to również opowieść o zmieniających się porach roku. 

Jest podzielona na cztery części, dokładnie na przygody związane z porami roku. Zaczynamy od jesieni, kiedy jeżyk z mamą wędrują przez bardzo hałaśliwe gospodarstwo, zmierzając do legowiska, gdzie zapadną w zimowy sen. 

Oprócz opisanych pór roku, konkretnych znaków zwiastujących je i elementów charakterystycznych, za każdym razem toczy się jakaś przygoda. Na przykład w zimowej jeżyk budzi się, wychodzi z legowiska i spotyka lisa. 

Lis jest niebezpieczny, jeżyk o tym wie… w przeciwieństwie do kota Franka, który dał się podejść przez chytrusa. Lis porwał kurę z gospodarstwa, choć oczywiście wszystko dobrze się skończyło. Bardzo przypomina mi to Czerwonego Kapturka i przestrogę, by nie rozmawiać z obcymi. 

To ważne rozmowy, dlatego zostawiam przy okazji artykuł, w którym o tych właśnie rozmowach z obcymi sporo napisałam:

Nie rozmawiaj z obcymi! Czy na pewno powinniśmy właśnie tego uczyć?

Całość napisana jest prostym, bardzo aktywnym językiem. Widać, że autorka położyła duży nacisk na dźwięki i zwracanie uwagi na otoczenie, naturę i wszystko, co dzieje się dookoła. Świetna propozycja dla ciekawskich maluchów. 

Autorka Urszula Sieńskowska-Cioch
Wydawnictwo Literatura
Spodoba się dzieciom 3+.

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność. 

Czasami lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło w niej moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na mój Newsletter – KLIK!

 

 

Znajdź mnie na Instagramie

Kliknij w zdjęcie żeby obserwować  „Tylko Dla Mam”.

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.

Klocki mają moc. Jakie korzyści przynosi dziecku zabawa klockami

Klocki mają moc. Jakie korzyści przynosi dziecku zabawa klockami

Nie od dziś wiadomo, że klocki to jest jedna z najlepszych zabawek na świecie. Klocki nie zawsze muszą wyglądać jak plastikowe kawałki „do połączenia”. Rodzajem klocków mogą być cegły, kamienie, patyki, kartony, słoiki. Wszystko właściwie, co da się ustawić, zaprojektować i ewentualnie dopasować. (więcej…)

Misza i Grisza idą do lasu

Misza i Grisza idą do lasu

Jeśli ktoś szuka naprawdę wyjątkowej książki dla najmłodszych, to jest strzał w dziesiątkę. Misza i Grisza to dwie postacie stworzone z materiałów recyklingowych. Już ich powstanie jest wyjątkowe, ale to nie wszystko. 

Ich twórca – Robert Romanowicz – to prawdziwy artysta, grafik, dla mnie wizjoner. Trzeba mieć nieco inne spojrzenie na świat żeby stworzyć książkę dla dzieci z tak niesamowitymi ilustracjami. Misza i Grisza to miś i pszczoła. Zabawkowe. 

Tło wszystkich ilustracji stanowią zdjęcia. Cudownie wykadrowane zdjęcia. I śmiało mogłabym poprzestać na czytaniu tej książki jako picture booka, wyłącznie opowiadając o tym, co widzę na ilustracjach, bo to uczy dziecko wrażliwości na otoczenie i potrzeby (tak, potrzeby) przyrody. 

Potrzebna wrażliwość

Naszym dzieciom takie uwrażliwianie na każdym kroku jest bardzo potrzebne. Nie tylko dlatego, że spora część maluchów przyrodę zna głównie z bajek lub książek. Ale też dlatego, że uwrażliwianie na drugiego człowieka uczy szacunku dla całego świata. Między innymi ta potrzeba była inspiracją do artykułu, który – mam nadzieję – przyda się do budowania relacji rodzinnych i rówieśniczych. 

Jedno pytanie uwrażliwiające na drugiego człowieka

Poza obrazem

Opróćz świetnych ilustracji, w tej książce mamy coś więcej. Miękko płynącą, rymowaną opowieść o drzewach. Najprawdziwszych drzewach. W końcu to wycieczka po lesie. Ale też o tym, co z tych drzew powstaje. Zatem to książka ekologiczna i o ekologii. O mądrym spacerowaniu po lesie. Z szacunkiem dla przyrody. 

Tekst: Anna Stasiak, Marta Wawryszyn
Ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
Spodoba się dzieciom 3+. 

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność.

Znajdź mnie na Instagramie

Kliknij w zdjęcie żeby obserwować  „Tylko Dla Mam”. 

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.

Najwyższa na świecie wieża z książek

Najwyższa na świecie wieża z książek

Tak się zastanawiam, z jakich książek składałyby się wieża mojego dziecka. A moja? Najwyższa na świecie wieża z książek to naprawdę krótka historia, skłaniająca do naprawdę długich przemyśleń.

Uwielbiam książki, na zakończenie których przechodzą mnie ciarki. Przyznam, że niewiele mam takich w zbiorach, bo mnie niełatwo (książkowo) wzruszyć. Tym bardziej się cieszę, że zdarzają się takie tytuły. 

Jeszcze bardziej cieszę się kiedy mogę taką książkę objąć patronatem i z dumą obwieszczać światu, że wspieram ten przekaz i ten sposób rozmawiania z dziećmi. Myślenia o dzieciach. I mocy czytania.

Całą historię Jerzyka opowiedziałam filmowo. W skrócie powiem tylko, że chłopiec ma marzenie. Chce latać. To nawet nie jest marzenie, bardziej przekonanie, bo wie o tym lataniu praktycznie od urodzenia. Ludzie jednak nie mają skrzydeł, prawda?

Dwie ważne postacie

To wspaniałe, że kluczowymi postaciami w tej książce są dziecko i mama. Jak się nad tym zastanowić, to naprawdę mocny duet i razem potrafią dokonać rzeczy niemal niemożliwych. Czasem nawet całkowicie niemożliwych. Tym razem też się tak stało. 

Mama podarowała Jerzykowi pierwszą książkę i zostawiła tajemnicze słowa, których chłopiec nie rozumiał. 

Mama jednak nie tłumaczyła, pozwoliła sprawom potoczyć się własnym rytmem. Jerzyk przeczytał tę i mnóstwo książek. Tyle, że z jego zbioru dało się stworzyć najwyższą wieżę na świecie. Dzięki temu mógł w końcu spełnić swoje wielkie marzenie i zrozumieć słowa mamy. 

Masz tę moc

To historia o potędze miłości i sile wyobraźni. Z mojego punktu widzenia to też opowieść o tym, że czytanie daje wiedzę, a co za tym idzie – moc sprawczą. 

Gdy chłopiec zorientował się, po przeczytaniu którejś z koli książki, że stoi na czubku wysokiej wieży, mógł się przestraszyć. Mógł nawet uznać to za spory problem. Jednak nic takiego się nie stało, bo po przeczytaniu tylu książek dowiedział się, że (i jak) może polecieć.  

I poleciał… 

Autorka Rocio Bonilla
Wydawnictwo Publicat
Spodoba się dzieciom w każdym wieku, bo jest cudowną metaforą. 

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

  

 

Czasami lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło w niej moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na mój Newsletter – KLIK!

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.