Podróż do wnętrza ucha jest pomysłem karkołomnym. No bo, jak to? Włazić komuś do ucha? Do środka? Trochę fuj!

A jednak i na taką przygodę nie brakuje chętnych w świecie bajek. Nie wiem, gdzie jeszcze (do jakiej części ciała) zamierzają się wybrać, ale do ucha naprawdę wleźli. Obejrzeli dokładnie i opisali ze szczegółami, co tam widzieli.

Może się zastanawiasz, kto się odważył? Pchła. A właściwie pchła i jej brat. On nie był planowany do tej ekspedycji, ale – jak to z młodszymi braćmi bywa – zrobił po swojemu, zakradł się i już nie było wyjścia. Został do końca przygody.

Tyle pytań

Może zastanawiasz się, po jakiego grzyba pchła pchała się do ucha człowieka? Konkretnie gajowego. Miała bardzo ważny powód. Podsłuchała, jak gajowy rozmawiał z lekarzem o ślimaku mieszkającym w uchu. I chciała tego ślimaka poznać.

Po co jej taka znajomość? Pytanie za pytaniem, cisną się na usta. Ale i na to jest wytłumaczenie. Pchła Lusia przyjaźniła się od dawna z pewnym ślimakiem. Ten ślimak, który mieszkał w trzonku borowika, był superaśny, dystyngowany i nawet zostawiał za sobą najlepszej jakości śluz, ale… on był też bardzo samotny. Stąd pomysł na podróż do wnętrza ucha.

Pewien ślimak

Kiedyś mu to nie przeszkadzało, bo wierzył, że spokojnie czekając, odnajdzie swoją drugą połówkę. Ale minęło wiele pór roku i nic się nie wydarzyło. A Lusia o dobrym sercu, chciała pomóc. Kiedy więc usłyszała o tym ślimaku z ucha, od razu pomyślała, że z tych dwojga samotnych mięczaków, może być całkiem ładna para.

To nie Lusi wina, że decydując się na podróż do wnętrza ucha, nie wiedziała, jaki to ślimak – ten z ucha – i czym się różni od łąkowego. Weszła do ucha i się dowiedziała. A potem te wszystkie informacje przekazała łąkowemu ślimakowi. Żeby nie robił sobie nie potrzebnie nadziei na związek. A robił sobie spore.

Taka lekcja biologii

Czy ta fabuła nie wydaje ci się dziwaczna? Mnie się wydaje bardzo dziwaczna. Momentami – skrajnie dziwaczna. Jednak wiem, że  t a k a  właśnie powinna być. Skąd to wiem? Stąd, że dziwaczne fabuły wzbudzają emocje i zapadają w pamięć.

Mnemotechniki

Sposoby na trwałe przyswajanie wiedzy i kodowanie jej na dłużej. Pozwalają wykorzystywać zapamiętane informacje i sprawnie nimi operować. Ważne w nich jest m.in. przełamywanie utartych schematów myślowych, na rzecz nietypowych, nowych skojarzeń.

Korzyści
  • Dziecko lepiej zapamiętuje przyswajane treści.
  • Potrafi w sposób praktyczny, operować nowo zdobytą wiedzą.
  • Ćwiczy potrzebne do sprawnego zapamiętywania umiejętności: wyobraźnia, wizualizacja, koncentracja uwagi, kojarzenie.

Sekrety superpamięci, Harry Lorayne, Ravi 1998

Zatem rozpoczyna się podróż do wnętrza ucha. Pchła wędrująca przez cały aparat słuchowy człowieka to dziwaczna sytuacja. Ale wszystkie informacje dotyczące poszczególnych części narządu słuchu, dokładnie te, o których uczyliśmy się (przez wkuwanie na pamięć) na lekcjach biologii, są prawdziwe.

Zainteresował cię ten temat? Zapisz się na newsletter i nie przegap kolejnego wpisu »

W dodatku, rozrysowane niczym jakaś mapa skarbu. Mapa prowadząca do wnętrza ucha, gdzie na samym końcu spotykamy wspomnianego wyżej ślimaka. Nie jest on oczekiwanym skarbem i nie jest towarzyszem dla ślimaka łąkowego, ale też nie takie jest jego zadanie. I zadanie całej opowieści.

Technika aktywnego zapamiętywania

Zadaniem opowieści jest zapadnięcie w pamięć dziecka i poprowadzenie przez wszystkie składowe ucha. Sprytnym zabiegiem jest swego rodzaju mapa, którą dziecko widzi na początku książki. Mapa i kompas, to atrybuty poszukiwacza. Co z tego, że skarbem nie jest skrzynia pełna dukatów? Skarbem, w tym wypadku, jest wiedza.

Rozdziały są jednocześnie wskazówkami, w jakiej części ucha znajduje się ekspedycja. Dziecko odczytując nazwy i numery z kompasu, wie gdzie się znajduje i co to jest. Czytając przygodę, dowiaduje się też, do czego ta konkretna część służy np. małżowina, młoteczek itd.

Czy wiesz, jakie cechy powinno posiadać skojarzenie żeby zostało na dłużej zapamiętane? Powinno być:

  • kolorowe,
  • głupie,
  • interesujące,
  • śmieszne,
  • pobudzające wyobraźnię,
  • absurdalne,
  • przejaskrawione,
  • emocjonalne,
  • pozytywne,
  • dziwne.

Sztuka zapamiętywania, Dominic O’Brien, Muza 2001

Jeśli więc mam wybierać między wkuwaniem na pamięć poszczególnych części aparatu słuchowego, a absurdalną wycieczką dwóch pcheł w głąb ucha, to wybieram tę druga opcję. Nie od dziś wiadomo, że wiele twórczych metod zapamiętywania opiera się na dziwnych skojarzeniach i emocjach. Chcesz opowiedzieć dziecku o wnętrzu ucha? Szykujcie się na tę wyprawę!

Spodoba się dzieciom w wieku 5+.
Autorka Izabela Michta
Wydawnictwo TADAM

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Mama czyta książki dla dzieci.

Spodobała ci się recenzja? Kup tę książkę!

Przejdź do księgarni

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Podróż do wnętrza ucha
Ocena
41star1star1star1stargray

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This