Złość i wszystkie negatywne emocje są dobre. Brzmi dziwnie? Możliwe, że trochę dziwnie, ale taka jest prawda. Każdy człowiek przeżywa różne emocje. Zależą od nastroju, otoczenia, pogody i wielu czynników. Żadna nie jest zła, choć niektóre lubimy nazywać negatywnymi.

Sama czasami używam tego określenia, żeby oddzielić te związane z lepszym nastrojem od tych związanych z gorszym. Taki roboczy podział. Jednak staram się pamiętać, żeby podczas rozmów i zabaw z dziećmi, nie przyklejać emocjom etykietek.

Mózg lubi szufladkować pewne sprawy. Z pozoru, łatwiej wtedy ogarnąć rzeczywistość. Ale jeśli zafiksujemy się na szufladkowanie emocji – złe i dobre – to będziemy na nie reagować być może mniej adekwatnie, niż działoby się to, gdyby tych etykietek nie było.

Jak to?

Weźmy na przykład dość powszechną sytuację, kiedy dajesz dziecku kanapkę na białym talerzyku, a ono krzyczy (tak, wrzeszczy), że chciało na innym. Albo obierasz jabłko ze skórki, trudzisz się, może nawet kaleczysz, a dziecko w ryk, bo chciało ze skórką. Miewasz wrażenie, że dzieje się tak tylko przy tobie, bo w przedszkolu czy u babci takich akcji nie ma?

Najczęściej zdarza się to najmłodszym, bo oni właśnie jeszcze uczą się panować (może bardziej rozumieć je niż panować, bo i dorosłemu czasem trudno nad nimi zapanować) nad emocjami. Uczą się wszystkiego, co z nimi związane. Sporo napisałam o tym tutaj:

Chcesz banana? Tak, nie, nie wiem! To jak w końcu rozmawiać z półtoraroczniakiem i dwulatkiem?

Podaj wieści w świat

Niby uczucia to naturalna część naszego życia, jednak dla dziecka to też część, którą trzeba poznać i zrozumieć. Mając kilka lat, nie zawsze wiadomo, jak się zachować w danej sytuacji. A nawet jeśli wiadomo, to nie zawsze się udaje. Emocje puszczają przy osobach, które są nam bliskie i dla nas ważne. Przy tych, które dają nam bezpieczne schronienie. Ramiona mamy najczęściej je dają.

Nie ma lepszych emocji

Kiedy zdarzy się właśnie taka sytuacja, my – rodzice – mamy szansę pokazać, że wszystkie emocje są ważne. Nie ma tych lepszych i gorszych. Warto się trochę wysilić przy tym temacie, bo pokazując, że smutek czy gniew są gorsze, złe, dajemy jasny sygnał, że dziecko raczej nie powinno ich ujawniać. A przecież bez ujawniania smutku i złości, żaden człowiek daleko nie zajdzie.

Bywają sytuacje, w których dziecko czuje się bezpiecznie i wtedy emocji jest więcej i wybuchają częściej. Zatem można założyć, że jeśli dziecko przy tobie często wybucha, to znaczy, że ci ufa. Czuje się na tyle komfortowo, że nie ma oporów przed uczeniem sie nazywania, rozpoznawania i badania własnych emocji.

Chcesz porozmawiać z pedagogiem on-line? Kliknij po więcej informacji»

Zamiast więc tak bardzo skupiać się na tym, żeby dzieci panowały nad emocjami lub ich nie ujawniały (czyli słynne: Bądź grzeczny!, Jak możesz się tak zachowywać?, U babci się łądnie bawiłeś, a teraz szalejesz!), lepiej skupić się na pokazaniu maluchowi, jak można sobie z takimi (wszystkimi, nie tylko mniej lubianymi) emocjami poradzić.

Wszystko w porządku

Warto też pokazać, że te wszystkie „szalone zachowania przy tobie”, są dla ciebie ważne. I że je akceptujesz, bo są częścią budowania świadomości i osobowości dziecka. Twoje reakcje są ważne dla zbudowania poczucia bezpieczeństwa. Koniecznie posłuchaj odcinka, w którym ze szczegółami o tym opowiadam.

Pobierz darmową aplikację Tylko Dla Mam dostępną na telefony z systemem Android oraz iPhone’y żeby posłuchać całej reszty nagranych odcinków i nie przegapić żandego nowego.

Pokaż jak sobie poradzić

Chciałabym jeszcze na koniec podrzucić pomysł na książkę pt. Sam i Watson przeganiają gniew, która pomaga najmłodszym radzić sobie z gniewem i najróżniejszymi emocjami, przez… wizualizację. To spokojny, dobry i mądry sposób więc może akurat spodoba się twojemu dziecku. Zerknij na wpis, w którym znajdziesz fim z recenzją książki i pomysły na zabawy redukujące agresję.

Dlaczego sam się szczypiesz? Przecież to musi boleć! Pokaż dziecku kilka prostych zabaw wygrywających z gniewem (podcast TDM 034)

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This