Niemal w każdym domu gości bohater, który jest książkowym ulubieńcem. Dziecko chce wracać do jego historii i jego wybiera do czytania przed snem. To zupełnie normalne, że najmłodsi przywiązują się do postaci z książek.

Z punktu widzenia rodzica to też bardzo wygodne, bo często właśnie na przykładzie przeżyć postaci z bajki, można dziecku wytłumaczyć bardzo wiele spraw. Zebrałam w jednym miejscu serie książek dla najmłodszych, z bohaterami których kochają dzieci. Oczywiście wybór bohatera to bardzo indywidualna sprawa. Ciekawa jestem, kto nim został w waszym domu?

Mnie cieszy, że taki wybór jest, bo dzięki temu najmłodsi czytelnicy mają szansę przeżyć „na niby” wiele nowych, nieznanych sytuacji. Potem, już w normalnym życiu, bywa trochę łatwiej zrozumieć pewne sprawy. I o to głównie chodzi w tych książkowych seriach, które najczęściej poruszają podobne tematy: złość, rodzeństwo, pożegnanie ze smoczkiem lub pieluchą, lekarz, przedszkole, wyprawa do sklepu, basen, plac zabaw, wizyta u dziadków, kłótnie z rówieśnikami, lęk przed ciemnością itd.

W niektórych seriach jest bardzo wiele tytułów, w innych zaledwie kilka. Przy każdej serii podałam kilka przykładowych, moich ulubionych przygód, które przeżyli bohaterowie. Wybrałam serie dla dzieci 1-6 lat, czyli przeżycia przedszkolne i przedprzedszkolne. Dla starszych dzieci te serie wyglądają inaczej. Więcej w nich abstrakcji, magii, wyobraźni i przenośni. Ale na razie pozostajemy przy tych dla najmłodszych.

Tupcio Chrupcio

Bohaterem tej serii jest mała myszka, mniej więcej w wieku przedszkolnym, co oznacza, że przeżywa nowe sytuacje i zdarzenia charakterystyczne dla tego wieku. To bardzo duża seria i właściwie Tupcio Chrupcio opowie o większości typowych sytuacji, z którymi mierzą się przedszkolaki. (Wydawnictwo Wilga)

Maks

Maks jest przedszkolakiem, a seria porusza najróżniejsze przygody związane z byciem przedszkolakiem. Pokazuje małemu czytelnikowi, jak radzić sobie w nowych, czasem trudnych sytuacjach. A jest takich naprawdę sporo w życiu chłopczyka. (Wydawnictwo Media Rodzina, seria Mądra Mysz)

Zuzia

Zuzia jest żeńskim odpowiednikiem Maksa, postacią stworzoną „dla dziewczynek”. I dobrze, bo prawda jest taka, że dziewczynki w tym wieku łatwiej utożsamią się właśnie z Zuzią niż z Maksem. Choć oczywiście jest to bardzo indywidualna sprawa. (Wydawnictwo Media Rodzina, seria Mądra Mysz).

Kicia Kocia

Kicia Kocia ma wielu fanów wśród małych czytelników. Wśród dorosłych jest za to też sporo osób krytykujących przygody kotki. Nie należę do krytyków, choć seria nie jest na mojej liście the best of. Tylko, że (jak to często bywa z książkami dla maluchów), tam gdzie dorośli doszukują się skuch, dzieci widzą wesołą koteczkę i bliskie im sceny z życia. I o to chodzi. (Wydawnictwo Media Rodzina)

Żółw Franklin

Żółw, grzeczny chłopczyk, ciekawski przedszkolak. Z tym mi się kojarzy. I jeszcze z jedną rzeczą – z mamami, które często na prowadzonych przeze mnie szkoleniach mówiły: Nie lubię go, bo jest zbyt idealny. I jego mama, taka zawsze miła, spokojna, zawsze wie co robić i powiedzieć. Ileż ja się nagadałam żeby trochę tę mamę obronić. W takich seriach potrzebna jest postać, która zawsze pomoże i wie co robić. Tak samo jak dzieciom potrzebny jest rodzic przewodnik. (Wydawnictwo Debit)

Kajtuś

Znany też jako Kamyczek, w polskiej wersji bywa jednym i drugim. Przedszkolak, ciekawski maluch, który zadaje dużo pytań i zastanawia się nad wieloma sprawami. Nie zawsze grzeczny, dzielny i wesoły, choć naprawdę sympatyczny i większości przypadków, optymistyczny. (Wydawnictwo Rea)

Lena

Lena, jak większość bohaterów takich serii, wita na świecie braciszka. Zostaje starszą siostrą. Trochę więcej wie i rozumie niż maluch, jednak świat często ją zaskakuje. Jak każdego przedszkolaka. Czasem wydaje jej się, że sprawy lub zdarzenia są straszne, dziwne, niefajne, a tu okazuje się, że jest zupełnie inaczej, a koledzy i koleżanki z przedszkola nie zawsze mają rację. (Wydawnictwo Debit)

Miffy

Mały króliczek (dziewczynka z złożenia), który zawładnął sercami najmłodszych. I nie są to czcze słowa, świadczy o tym ponad 85 mln sprzedanych egzemplarzy, tłumaczenie na 46 języków. Nie wiem czy mogą być jeszcze prostsze ilustracje do książki dla najmłodszych. Wiem natomiast, że Karolina jako dwulatka bardzo lubiła te rymowanki i przygody. Są takie naiwne, dziecinne i szczere. Pewnie w tym tkwi urok małej Miffy. (Wydawnictwo Format)

Królewna Lenka

To jest moja ulubienica, bo choć jest z arystokratycznego rodu, wcale nie jest grzeczną panienką. Zaczytywałam się w tej serii (kiedy jeszcze nie była tak rozbudowana) z Karoliną i z niecierpliwością czekałyśmy na kolejne odsłony. Królewna nie lubi być grzeczna, wkurza ją braciszek, przyjaźni się z synem ogrodnika i ma ogromną wyobraźnię. Do tego czułe serce. (Wydawnictwo Skrzat)

Wesoły Ryjek

Bohaterem jest mały, zabawny prosiaczek. Autora chyba nie trzeba szczególnie przedstawiać (Wojciech Widłak). Wesoły Ryjek z pewnością zajmuje w moim rankingu jedno z najwyższych miejsc. Choć tytuły nie są namnożone jak grzyby po deszczu, to w każdej książce znajdzie się kilka opowiadań, w których język i poczucie humoru są mi tak bliskie. (Wydawnictwo Media Rodzina)

  • Wesoły Ryjek – tu znajdziesz rozdziały o: imionach, zegarze, prezentach, dziwnych dźwiękach za oknem, wyprawach w nieznane, budowaniu szałasu, zabawie w Indian, lepieniu z plasteliny, spadaniu liści z drzew, dinozaurach.
  • Wesoły Ryjek i zima – tu znajdziesz rozdziały o: nartach, poszukiwaniu zimy, wojnie na śnieżki, domowym ognisku, poślubianiu własnej mamy, wyprawie do kina, chorobie mamy, przygotowaniach do świąt, choince, śpiewaniu kolęd.
  • Wesoły Ryjek i lato – tu znajdziesz rozdziały o: wyprawie na plażę, budowaniu wielkiego zamku, grze w warcaby, wyprawie do lasu na jagody, rozpalaniu ogniska.
  • Wesoły Ryjek i wynalazki – tu znajdziesz rozdziały o: zepsutym ogrzewaniu, ptakach, nauce wiązania sznurówek, wyjściu na zakupy, myciu samochodu, pływaniu, festynie, krzyżówkach, powrocie z wakacji.
  • Wesoły Ryjek powraca – tu znajdziesz rozdziały o: dobrym humorze, odwilży, pracy, nudzie, pomaganiu mamie, zwiedzaniu zamku, niechęci do kąpieli, pelerynie przeciwdeszczowej, poszukiwaniach zaginionej maskotki, skarbach na strychu.

Albert

Albert jest chłopcem znanym i nagradzanym (no dobrze, autorka została nagrodzona) na całym świecie. Proste obrazki i mnóstwo emocji w każdej przygodzie. Albert mieszka z tatą i nie zawsze jest grzecznym chłopcem. Dokładnie tak, jak przystało na kilkulatka. Pewnie dlatego kochają go maluchy w wielu krajach. (Wydawnictwo Zakamarki)

Misia Marysia

Marysia to słodki miś dziewczynka, która uczy się wielu rzeczy. Jej przygody spodobają się najmłodszym, bo to problemy kierowane do dzieci już 1,5 rocznych. Interesujące ilustracje i naprawdę proste historyjki o tym, jak zachowywać się w różnych miejscach, jak poznawać nowe sytuacje. I oczywiście o emocjach małych ludzi. (Wydawnictwo Debit)

Maks

Kolejna seria, która spodoba się już najmłodszym czytelnikom. Mnie się podobają ilustracje Evy Eriksson, są wyjątkowe. Prosty język i prosta fabuła: dzieje się coś nowego, dziwnego, niepokojącego, a potem oczywiście rozpoznanie sytuacji i happy end. W życiu Maksa akurat jeszcze nie pojawiło się rodzeństwo, ale może to lepiej, bo i tak ma sporo spraw, z którymi musi się uporać. Ma za to wiernego przyjaciela – psa. (Wydawnictwo Zakamarki)

To co najbardziej lubię

Słodki króliczek tym razem prowadzi nas przez historie i emocje małego dziecka. To wspaniała, nagradzana na świecie (dość krótka) seria książek, przetłumaczonych na ponad 20 języków. Króliczka znają i kochają dzieci w wielu krajach. Nic dziwnego, jest naprawdę uroczy. I nie da się nie zauważyć, że te książki (choćby tytuły) trochę inaczej przedstawiają codzienne sytuacje. Wyróżniają się. (Wydawnictwo Debit)

Basia

Basia jest małym przedszkolakiem, który mierzy się z codziennymi (wielkimi dla niej) sprawami. To kolejna seria, której trochę „czepiają się” dorośli. Nie jestem tym dorosłym, który się jakoś szczególnie czepia, bo wiem jak wiele maluchów ja pokochało. Ale nie ukrywam, że nie jest moją faworytą. Jednak to jest zestawienie, które liczy się z głosem dzieci więc Basia też znalazła w nim swoje zasłużone miejsce. (Wydawnictwo Egmont)

Tappi

Bardzo przyjazny wiking, który swoim dobrym sercem dzieli się z przyjaciółmi. Mieszka w zaczarowanym lesie i empatycznie rozwiązuje różne problemy. Zwłaszcza takie, które spotykają jego przyjaciół. Zawsze chętny do pomocy, wsparcia, wytłumaczenia. Podoba mi się określenie czterolatka, który zna dobrze tę postać: Przy nim czuję się bezpiecznie. I coś w tym jest. (Wydawnictwo Zielona Sowa)

Ciekawa jestem, która seria sprawdza (lub sprawdziła się) się w twoim domu?

<

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This