Tylko dla mam, to nazwa bloga, ale też tytuł książki, którą napisałam będąc w ciąży i wciąż pisałam przez pierwszy rok z dzieckiem na ręku.

Można powiedzieć, że jest to coś w rodzaju pamiętnika z tego cudownego i bardzo dziwnego czasu w moim życiu. Nie do końca w skali 1:1, w końcu autorka ma prawo do czegoś takiego jak licentia poetica. Jednak miałam potrzebę wyrzucenia z siebie, co zaczyna się dziać z kobietą, rodziną i światem, kiedy zdecydują się na dziecko.

Podróż zaczyna się już w ciąży, znajdziesz tam konkretne informacje o tym, co hormony i rosnący brzuch zrobią z twoimi emocjami i szarymi komórkami. To jak jazda na rollercosterze. Tylko z dużym brzuchem i bez trzymanki.

Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda poród, to znajdziesz relację z tej imprezy. Traktuję ją bardzo poważnie, ale z perspektywy czasu, inaczej się widzi pewne rzeczy. Więc będzie i z czego się pośmiać.

Mimo, że to książka dla mam, spora tam rola taty. W końcu ważna postać. Zwłaszcza przy porodzie i już po urodzeniu dziecka. Właściwie wtedy jego rola zaczyna nabierać kluczowego znaczenia, a twoja (jak to po urodzeniu dziecka bywa) jakoś spada na drugi plan.

Opisałam pierwszy rok z pierwszym dzieckiem, bo to chyba największe wyzwanie. Przy drugim wiadomo, co i jak. Choć każde jest inne, wiadomo, to ten pierwszy rok pielęgnacji i poznawania się nawzajem, bywa mocno zaskakujący.

Niby przygotowana byłam na zmiany, ale i tak spadło to wszystko na mnie jak grom z jasnego nieba. Łącznie z lekkim baby bluesem i koniecznością budowania relacji z partnerem od nowa. Jeśli akurat przeżywasz coś podobnego, to ściągnij test i sprawdź, czy potrzebujesz pomocy. We wpisie test dla świeżo upieczonych mam:

Urodziłam dziecko, dlaczego jest mi tak smutno? Jak sobie poradzić z baby bluesem

Mały człowiek, a tak gigantyczne zmiany. Mówię też sporo o utracie czegoś, co (z braku lepszego wyrażenia) nazywam wolnością. Szukam jej, siłuję się z nią, ale w końcu dochodzę do wniosku, że ta którą pamiętam sprzed ciąży, odeszła bezpowrotnie. Jest za to inna.

Czy to dobrze? No właśnie… dobrze?

Spodobała ci się recenzja? Kup tę książkę!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Tylko dla mam
Ocena
51star1star1star1star1star

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This