Stwory z Obory. Zwariowana gra dla młodzieży i dorosłych

Stwory z Obory. Zwariowana gra dla młodzieży i dorosłych

„Stwory z Obory” to autorska gra Tomasza Bolika, dedykowana młodzieży powyżej trzynastego roku życia. Kilka razy obiło mi się o uszy hasło wiejskie science fiction i muszę przyznać, że dość dobrze obrazuje pierwsze wrażenie.

Jako fanka fantasy i wszelkiego rodzaju fiction, chętnie zatopiłam się w ten dziwny wiejski klimat. Do tego komiksowe, zabawne, postacie i pomysłowy przebieg gry. Nie można się tu nudzić, bo już samo wprowadzenie mobilizuje do kombinowania, jak sobie poradzić w tarapatach, gdy atakują stwory.

Bo słuchajcie, są to ogromne tarapaty. Wpadają w nie mieszkańcy wioski (najróżniejsze nałogi), ale ogólnie cała społeczność musi się mieć na baczności, bo wieś jest atakowana przez krwiożercze stwory. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam takie wprowadzenia. To pozwala wczuć się w grę, pograć trochę i pobyć postacią żądną sławy. Dlatego właśnie gramy, dla chwały i bohaterskich czynów. I dla zdobycia 7 punktów sławy, potrzebnych do wygrania.

Stwory z obory gra karciana instrukcja

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Sława i chwała

Jak to w życiu bywa i tu szybko się okazuje, że droga do tej sławy jest dość wyboista i trzeba się nieźle nakombinować, żeby pokonać stwory atakujące wioskę. Do tego jeszcze przecież nie tylko jeden gracz ma chrapkę na punkty sławy. Wszyscy ją mają, co oznacza, że trzeba zacząć mocno kombinować, czasem podłożyć świnię, czasem wystrychnąć na dudka.

Nieco bardziej wkręceni gracze nazywają to negatywną interakcją. Nie ma się co przerażać, to, że ktoś oszukuje, kombinuje i cwaniakuje w grze, nie oznacza, że taki jest w życiu. Ozncza to tylko, że stosuje się do zasad gry i pozwala sobie na coś, co w prawdziwym życiu nie może mieć miejsca.

Co z niego wyrośnie?

Wszystkich obawiających się, „co z takiego gracza wyrośnie”, uspokajam. To trochę jak z czytaniem książek Najgorsze Dzieci Świata czy Roalda Dahla, gdzie pełno dziwnych pomysłów i zachowań.

Normalnie funkcjonujący społecznie człowiek, nie zacznie nagle wcielać w życie tego, co przeczytał lub jak zagrał. Gdyby tak się działo, po każdej premierze horroru, filmu akcji z wybuchami bomb czy przeczytaniu kryminału, mielibyśmy pełne ręce roboty, prawda? A nie mamy. Zamykamy książkę, wyłączamy telewizor, odkładamy grę i wracamy do codzienności.Stwory z Obory w akcji

Wchodzimy więc do tego dziwacznego świata, losując kartę postaci z pewnymi unikalnymi zdolnościami.

postacie gra dla dzieci karty

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Na targowisku można kupić (za miedziaki) broń lub eliksiry do walki z potworami. Bronią można handlować, można też przekupywać mieszkańców wioski, by zdobyć punkty sławy.

Stwory karty gościńca

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Karty gościńca opisują wydarzenia, które sterują nasza dalszą grą.

Karty gościńca

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Może się też w tej puli trafić karta potwora, z którym można (choć nie trzeba) walczyć. Walka jest dość skomplikowana, bo może przebiegać w bardzo różny sposób, w zależności od ekwipunku, jakim dysponujemy i oczywiście naszej pomysłowości. Potwory dzielą się na magiczne, plugawe i leje, każdy oczywiście ma inne moce i siłę.

Stwory karty

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Karty wioski są jednorazowe, nadają rozgrywce smaczku i pozwalają na więcej kombinowania w pokonywaniu potworów i przeciwników. Czasem jest to przebranie, które sprawia, że możemy zmienić potwora w przebierańca. Innym razem można wylosować przejęcie potwora, z którym miał walczyć inny gracz lub ustawić walkę między graczami, a nie graczem i potworem.

karty wioski stwory z obory

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Stwory z Obory wciągają

Są emocje, jest akcja, jest też sporo kombinowania. Przy pierwszej i drugiej rozgrywce, trzeba po prostu przebrnąć przez instrukcję i wszystko niuanse. Warto, bo potem zostaje już tylko dobra zabawa, dużo śmiechu, zwłaszcza że karty mają fabularyzowane opisy. Te komentarze nic nie wnoszą do samej gry, ale znakomicie pomagają wczuć się w klimat wioski zaatakowanej przez dziwne stwory.

Autor Tomasz Bolik
Wydawnictwo Muduko (marka Trefl)
Gra dla młodzieży 13+ i dorosłych.

nowy Instagram Anna Jankowska ksiązki kobieta

Odyseja. Niezwykła gra planszowa dla dzieci

Odyseja. Niezwykła gra planszowa dla dzieci

„Odyseja ” to przede wszystkim powalające urodą ilustracje autorstwa Alicji Kocurek. Oczywiście gra nie opiera się wyłącznie na ilustracjach, ale przyznać trzeba, że one tworzą baśniowy klimat.

Odyseja rozgrywa się w kosmosie. W zestawie znajdują się duże Karty Planet (25 szt.).

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci planety

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Są też mniejsze Żetony Widoków, które są fragmentami ilustracji z planet oraz dodatki m.in. znacznik kwarantanny i 30 żetonów Próbek.

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci żetony

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Mamy też przepiękne rakiety (pionki do samodzielnego złożenia).

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci pionki rakiety puzzle

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Piękna ta Odyseja 

Przyznam, że już samo ułożenie elementów na stole jest wielką frajdą, bo te ilustracje po prostu zapierają dech. Bardzo kojarzą się z Dixit i pewnie nie jestem pierwszą osobą, która o tym wspomina. Ale może i dobrze, że jest taki odnośnik, bo Dixit zna wiele osób i jest to genialna gra, na wysokim poziomie.

Tu jest podobnie, choć mniej niż samej pracy wyobraźni, bo do rozgrywki potrzebne są też: zaangażowanie uwagi, skupienie, zapamiętywanie.

Podcast Tylko dla Mam

Odyseja w czterech odsłonach

W sumie mamy 4 warianty gry, w którą mogą grać już 4-latki. Pierwsza to Misja Badawcza opiera się trochę na zasadach memo. Na jednej części stołu rozkładamy duże karty planet, obok (zakryte) Żetony Widoków. Każdy z graczy ma własną kartę z gwiezdnym pyłem i oczywiście pionek – rakietę.

Zabawa polega na zdobyciu próbek znajdujących się tylko na niektórych planetach. Żetony Widoków skrywają obrazki. Po odkryciu jednego gracz może przelecieć rakieta na pasującą planetę, pod warunkiem, że sąsiaduje ona (ruchem pionowym lub poziomym) z miejscem, gdzie właśnie się znajduje. Czyli nie można przeskoczyć trzech planet, żeby wylądować na akurat pasującej do wybranego Widoku.

Niepasujący Widok zakrywamy, co oznacza, że jeśli kolejny gracz chciałby go odkryć (bo jemu akurat pasuje) ma taką możliwość. Potem kolejny ruch i jeśli pasuje to kolejny. Tak właśnie przesuwamy się, żeby zdobyć próbki.

Na bazie memo

Nic trudnego, jeśli tylko ma się wprawę w grach typu memo. Wystarczy zapamiętać, gdzie leżą (pozakrywane) pasujące nam Widoki i w swojej kolejce odkrywać je.

Oczywiście, to tylko ogólny zarys rozgrywki, w której może wydarzyć się bardzo wiele, bo jest jeszcze strefa kwarantanny (blokada, nie można niczego zebrać), jest kwestia gwiezdnego pyły. Są też Paskudne Chwyty, choć w przypadku najmłodszych graczy, lepiej zrezygnować z grania nimi. Super, że autorzy gry pomyśleli także o tych najmłodszych.

Już dla 4-latków

Świetnie opracowana instrukcja podpowie, jak grać w wersje najprostsze, jak kombinować z nieco trudniejszymi przy tzw. zasadach dodatkowych, których nazwy mogą rzucić odrobinę światła na to, jak się bawimy: Specjalna zasada wzmocnienia obiboków, Inna ilość próbek potrzebnych do wygrania gry, Mgławica zapomnienia.

Podoba mi się ta dbałość wiek graczy, ale też ilość, bo przy „Samoistnej misji”, można się całą Galaktyką Quad-Ruple bawić samodzielnie.

Kolejne gry to Kosmiczny Wyścig, do którego potrzebne będą: skupienie, koncentracja i refleks.

Ostatnia to „Podstawy Nawigacji”, gdzie ważna jest umiejętność układania logicznych historii, ale też np. Szacowanie ryzyka. Zadaniem zawodnika jest tu prawidłowe zapamiętanie trasy lotu rozpoznawczego.

Na problemy z koncentracją

Wielka przyjemność i świetna zabawa. Same pomysły na gry są proste, ale też znakomicie sprawdzą się jako ćwiczenie koncentracji, obserwacji, kojarzenia.

Ogromnym atutem w tych ćwiczeniach skupiania uwagi są ilustracje, które sprawiają, że z łatwością możemy się poczuć jak odkrywcy kosmosu.

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci grzyby

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

kobieta noc lusterko planeta kosmos gra dla dzieci

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

koło Candy słodycze domek z piernika kosmos gra

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

planeta kosmos koty gra

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci statki kosmiczne

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Założeniem autorów było pokazanie planet jako osobnych historii, które jednak możemy interpretować po swojemu, wczuwając się w klimat każdej z nich.

Jednak tworzą spójną całość, na którą patrzy się z zachwytem, tak samo, jak przyjęcie gra się w tym kosmicznym klimacie baśni.

Autorzy: Adam Kałuża, Przemysław Dmytruszyński
Ilustracje: Alicja Kocurek
Wydawca Lupo Art Games
Gra dla 4-100 latków.

nowy Instagram Anna Jankowska ksiązki kobieta

Uda łosie! Rodzinna gra karciana. To gra dla dzieci i dorosłych

Uda łosie! Rodzinna gra karciana. To gra dla dzieci i dorosłych

Uda łosie! to gra karciana, trochę familijna, trochę towarzyska, czyli prosta propozycja, przy której można się wykazać refleksem, spostrzegawczością i poczuciem humoru. Opracowana przez artystkę lubiącą inspirowac do zabawy słowami i gestami. Pedagog testuje grę dla dzieci w wieku 4-104 lata.

Najbardziej podoba mi się w niej poczucie humoru Dalii Żmudy-Trzebiatowskiej, właścicielki marki Gryzdanie. Widać je zarówno w artystycznych ilustracjach, jak i w samym pomyśle, gdzie zabawa słowem jest równie ważnym elementem rozgrywki, jak np. refleks czy ćwiczenie koncentracji [1]. 

Podcast Tylko dla Mam

Gra się! Słowem i obrazem

Sam tytuł, w połączeniu z obrazkiem na pudełku, wskazuje na uda łosia, ale też nikt chyba nie ma wątpliwości, że chodzi w tym wszystkim również o to, żeby nam się udało wygrać!

Całość składa się 15 kart, każda w trzech kolorach (zielony, pomarańczowy i czerwony), co daje razem 45 kart w talii.

Uda łosie gra dla dzieci ściąga karty

Mamy też 15 kart z wyrazami np. Aloha, koszary, zebraliście itp. Każda z tych kart przyporządkowana jest jednemu zwierzakowi (15 zwierzaków, 15 kart z wyrazami). Są też karty dodatkowe, pozwalające zmieniać tryb rozgrywki, do wykorzystania tylko w niektórych wariantach gry itd.

Uda łosie gra dla dzieci ściąga koń

Zabawna gra dla dzieci

Gra przewodnia, czyli Uda łosie!, polega na wykonaniu gestu przyporządkowanego danej karcie. Gracze po kolei wyciągają karty ze swojej puli. Wyciągnięta karta ląduje na stosie pośrodku, a zabawa polega na jak najszybszym (i prawidłowym) wykonaniu gestu przyporządkowanego danej karcie.

Te gesty są oczywiście zabawne, dziwne, mają być śmieszne. Na początku trzeba będzie korzystać ze ściągi, ale po kilku rozgrywkach już wszyscy pewnie zapamiętają, co, jak i kiedy trzeba robić.

koń kaczka łoś krowa gra dla dzieci

5 gier w jednej

Autorka przygotowała aż 5 pomysłów na wykorzystanie kart w różnych grach. Wzięła też pod uwagę wiek graczy (od 4 do 104 lat).

Oprócz Uda łosie!, są jeszcze dwa pomysły na memo. Jedno obrazkowe (dla graczy 4+), drugie obrazkowo-wyrazowe (dla graczy 8+) oraz „Czarna pantera” (wiek 4+) i „Opowiadanie” (wiek 5+).

Wszystkie instrukcje zawarte są w małej, naprawdę prostej książeczce, ale można na nie również zerknąć na stronie Gryzdanie.pl >>

Uda łosie gra dla dzieci memo Uda łosie gra dla dzieci memo słowa

Podoba mi się ten pomysł, bo przy okazji naprawdę świetnej, rodzinnej zabawy, zachęca do ćwiczenia refleksu, koncentracji i zabawy językiem polskim. Całość do praktycznie talia kart więc można zabrać na wycieczkę, wyjazd, imprezę rodzinną. Do tego wygodny woreczek, żeby nic się nie zgubiło.

Uda łosie gra dla dzieci woreczek

ZaSŁOŃona

W zestawie znajduje się także dodatkowa książeczka pt. zaSŁOŃona – czyli co zrobił sowa i dwuznaczne słowa, w której autorka podrzuca zabawne wierszyki, będące jednocześnie spójną opowieścią o zwierzętach z lasu. Moim zdaniem będą bardziej zrozumiałe dla starszych dzieci i dorosłych niż np. 4-latka, ale zdecydowanie są świetną formą zabawy językiem i pomysłem na aktywne czytanie [2]zabawy logopedyczne [3].

Postacie wystepujące w wierszach znajdziemy na kartach, można więc czytać i pokazywać, ukladać, kombinować i wciąż bawić się słowami.

ksiązka zasłoniona

krowa wiersz książka

Twitter aktywne czytanie ksiązki dla dzieci blog

Kliknij w zdjęcie, przejdziesz do bloga AktywneCzytanie.pl

Angielski dla dzieci online. Nauka angielskiego bez wychodzenia z domu

Angielski dla dzieci online. Nauka angielskiego bez wychodzenia z domu

Nauka angielskiego to temat, który co jakiś czas powraca w waszych pytaniach, bo nie jest tajemnicą, że z siedmioletnią (wtedy) Karoliną, przeprowadziliśmy się do UK i tu (na razie) mieszkamy, a ona tu rozpoczęła naukę w szkole. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma własne doświadczenia, potrzeby i etap życia, kiedy dochodzi do wniosku, że warto podszkolić język. Pisałam już o kursach online dla mam, dzisiaj skupiam się na kursach dla dzieci. 

Angielski dla dzieci 

Szkoła językowa online to rozwiązanie dla rodziców, którzy nie mówią biegle po angielsku, a chcą, żeby dzieci się języka po prostu nauczyły w jego naturalnym brzmieniu. Uważam, że to najlepsza droga. 

Nie od dziś wiadomo, że o wiele więcej niż lekcje w grupach (które również mają swoje zalety), dają dzieciom anglojęzyczne bajki, programy i ogólnie styczność z obcym językiem w praktyce. Wielu dzisiejszych dorosłych nauczyło się angielskiego z MTV, dekadę później uczono się też z YouTuba i choć może odrobinę dziwnie to brzmi, jest to zupełnie zrozumiałe. 

Angielski dla dzieci metodą Speakera

Na czym właściwie polega taka nauka online? Ile szkół tyle pomysłów, trudno wybrać w gąszczu propozycji. Mogę powiedzieć, co mnie przekonuje do lekcji proponowanych przez All Right. Chodzi o podejście do dziecka, sam proces nauczania. 

Skupili się na dwóch obszarach:

  • LCT – komunikacyjne nauczanie języka, gdzie dziecko jest zachęcane do spontanicznego mówienia, komunikowania o swoich emocjach, potrzebach. Nauczyciel dba o to, żeby dziecko mówiło ok. 50% czasu przeznaczonego na lekcję. Tylko tak można przełamać barierę przed używaniem języka. 
  • Total Physical Response (TPR) – reagowanie całym ciałem. I to jest to, czego oczekuję od edukacji tak ogólnie, czyli zaangażowania wszystkich zmysłów w proces uczenia się, zapamiętywania i kojarzenia. Dziecko poznając nowe słowa (zwłaszcza czasowniki), nie tylko je powtarza, ale też pokazuje np. skacząc, fruwając, biegając, czołgając się. Nie wymaga się od dziecka siedzenia w skupieniu w jednym miejscu przez 30 minut.

Za każdym razem są to oczywiście tematy „użyteczne”, bliskie dziecku i znane. Dla mnie osobiście jest to wielki plus, bo pamietam, jak Karolina po lekcjach w Polsce (które były rewelacyjne) wchodziła do grupy dzieci i z powodu wielu bodźców, akcentu, hałasu… nie rozumiała ani słowa i sama nie potrafiła nic powiedzieć. Im więcej przerobionych sytuacji z życia wziętych, naturalnych warunków do używania języka, tym lepiej dla ogólnej komunikacji. 

Angielski dla dzieci, także tych najmłodszych

O ile jestem za otaczaniem dziecka językiem już od najmłodszych lat, tak niekoniecznie interesują mnie zorganizowane zajęcia dla dwulatków. Spokojnie można się z takim maluchem bawić w angielski w domu. 

Lekcje online w szkole All Right zaczynają się od czwartego roku życia. Ma to wiele sensu, zwłaszcza w przypadku, gdy ktoś planuje posłanie dziecka do angielskiej szkoły (od piątego roku życia w UK) oraz dlatego, że czterolatek potrafi się skupić odrobinę dłużej niż młodsze dzieci. A do lekcji jednak potrzeba skupienia. 

Lekcja angielskiego online 

Sama lekcja trwa 30 minut dla dzieci do ósmego roku życia. Dopiero starsze dzieci uczestniczą w lekcji przez 60 minut. 

Są też różne poziomy, dostosowane do wieku i potrzeb uczniów. A jeśli wam się spodoba, to też ważna informacja, że dzieci zapisane na lekcje mogą też uczestniczyć w Speaking Club, gdzie rozmawiają z nauczycielami z USA i Wielkiej Brytanii. 

Jest też darmowa lekcja pokazowa, co ma chyba kluczowe znaczenie, bo opis opisem, a gdy tylko można wypróbować, warto z takiej możliwości skorzystać.  Zapisz się na darmową lekcję >>

Jeśli masz dodatkowe pytania związane z nauką angielskiego online, pisz śmiało do szkoły All Right. Oni z radością odpowiedzą na wszystkie pytania: All Right >>

Od siebie dodam to, co robi na mnie wrażenie, mianowicie – interentowa szkoła językowa dotarła w ciągu ostatnich trzech lat do pięciu krajów. To są możliwości, których kiedyś po prostu nie było, dlatego warto z nich korzystać.

Zalety nauki angielksiego online

Sama korzystam z zalet pracy online, bo przecież tak prowadzę codziennie konsultacje z ludźmi w różnych krajach. Dlatego nauka języków taką metodą jest mi bliska.

  • Wiem, że to oszczędność czasu, bo nie trzeba nigdzie jeździć (i stać w korkach).
  • Można uczyć się z dowolnego miejsca na świecie np. w domu lub na wakacjach, wystarczy mieć połączenie z Internetem.
  • Co ważne! Uczniowie sami wybierają tu sobie nauczyciela i układają grafik (dzieci oczywiście wspólnie z rodzicami).
  • Rodzic oddający dziecko w ręce wykwalifikowanego nauczyciela ma czas na pozałatwainie wałsnych spraw, zmiast kwitnąć na korytarzu lub w poczekalni, aż minie 30 minut lekcji i trzeba będzie wracać do domu (znowu w korkach). 

Podcast Tylko dla Mam

Zalety nauki angielksiego online

Sama korzystam z zalet pracy online, bo przecież tak prowadzę codziennie konsultacje z ludźmi w różnych krajach. Dlatego nauka języków taką metodą jest mi bliska.

  • Wiem, że to oszczędność czasu, bo nie trzeba nigdzie jeździć (i stać w korkach).
  • Można uczyć się z dowolnego miejsca na świecie np. w domu lub na wakacjach, wystarczy mieć połączenie z Internetem.
  • Co ważne! Uczniowie sami wybierają tu sobie nauczyciela i układają grafik (dzieci oczywiście wspólnie z rodzicami).
  • Rodzic oddający dziecko w ręce wykwalifikowanego nauczyciela ma czas na pozałatwainie wałsnych spraw, zmiast kwitnąć na korytarzu lub w poczekalni, aż minie 30 minut lekcji i trzeba będzie wracać do domu (znowu w korkach). 

Zerknij na przykładową lekcję

O tym można rozmawiać tylko z królikami

O tym można rozmawiać tylko z królikami

O tym można rozmawiać tylko z królikami to bardzo nieoczywista książka dla dzieci. Właściwie dla nastolatków i to tych bardziej refleksyjnych.

Nasz główny bohater ma trzynaście lat i stara się zrozumieć świat. Przy okazji starając się zrozumieć siebie i własne przeżycia. Nie jest to prosta sprawa, bo przez cały czas czuje się inny, niepasujący do tego znanego, szarego świata.

Zerkając na ilustracje od razu widzimy, że on do tego świata naprawdę nie pasuje. Jest królikiem, nie człowiekiem. Jednak sam zdaje się o tym nie wiedzieć lub nie do końca rozumie, w czym rzecz.

Książka dla nastolatka

Bardzo enigmatyczna, dosadna i filozoficzna momentami opowieść o dojrzewaniu, które jak wiadomo, wcale łatwe nie jest. Jednocześnie wciągająca i wyrazista, co może się spodobać młodym czytelnikom. Zwłaszcza wrażliwcom.

Główny bohater nie ukrywa tego trudu dojrzewania i wkłada wiele wysiłku w zrozumienie, co się z nim i z otoczeniem dzieje. Wydaje mi się, że wielu nastolatków odnajdzie się w tej książce przynajmniej cząstkę siebie.

Autorka Anna Höglund
Wydawnictwo Zakamarki
Spodoba się dzieciom w wieku 13-17 lat.

Lubię opowiadać o książkach dla dzieci

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu, zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Weź pod uwagę, że podczas opowiadania o książce, podaję niektóre szczegóły akcji. Jest więc mały spoiler. Nie oglądaj, jeśli nie chcesz wiedzieć, co się przytrafi głównym bohaterom.

O tym można rozmawiać tylko z królikami

Kliknij w zdjęcie. Sprawdź cenę i dostępność. 

   

Podcast Aktywne Czytanie – książki dla dzieci

Jeśli lubisz słuchać opowieści o ciekawych książkach dla dzieci, zapraszam do subskrybowania podcastu Aktywne Czytanie – książki dla dzieci >>

Moje opowieści są ścieżką dźwiękową z recenzji filmowych, dlatego czasami mówię o oglądaniu ilustracji. Słychać też szelest przewracanych kartek, bo to się często dzieje na żywo.  Nie każdy jednak może (lub chce) oglądać, niektórzy wolą posłuchać. I bardzo mnie to cieszy!

Chcę być kimś! Czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone

Chcę być kimś! Czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone

Chcę być kimś! Czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone to seria książek dla młodzieży, w których autor tłumaczy zawiłości związane z dorastaniem, szukaniem motywacji do zmiany życia, poszukiwania własnej drogi.

Autorem czterech części jest Michał Zawadka. Ten sam, który napisał Zarządzanie marzeniami dla młodszych dzieci.

Zarządzanie marzeniami cz. 1 i 2

Inni mają wywalone?

To seria skierowana do starszych czytelników, bardziej nastolatków. Właśnie w tym wieku, dość trudno poradzić sobie z samodzielną odpowiedzią na wiele pytań, sprowadzających się często do… sensu życia. 

Robert Zawadka zawodowo zajmuje się motywowaniem ludzi. Na każdej stronie widać, że lubi swoją robotę i się na niej zna. Haseł motywacyjnych jest tu cała masa. Ale są też strony zachęcające do aktywności, notowania własnych myśli, działania. 

Cały pomysł polega na tym, żeby pokazać czytelnikom ich życie, jako coś w rodzaju aplikacji. Dobrze skonfigurowana aplikacja może świetnie działać. Źle skonfigurowana, może być powodem do stresu i nerwów. Od czytelnika zależy, czy wysili się trochę przy tym konfigurowaniu, czy woli mieć „wywalone”. 

Chcę być kimś!

Cztery części serii, przeprowadzają przez kolejne zagadnienia dotyczące życia każdego człowieka, dośc ogólne, uniwersalne, ale szczegółowo omówione.

Jeśli o mnie chodzi, wiele z tych rozdziałów, to rozmowy, które rodzice powinni przeprowadzić z nastolatkami. Z wielu powodów jednak tego nie robimy. Przynajmniej nie wszyscy i nie zawsze 

Prawda jest też taka, że czasem przeczytanie książki, jest o wiele bardziej motywujące do zmiany życia, niż „to co mówią starzy”.

Nie dlatego, że starzy mówią coś nie tak, ale dlatego, że przechodząc okres buntu i odkrywania swojej tożsamości, nastolatki w rodzicach widzą wrogów, ich relacje oparte są na konflikcie (to prawidłowe). Głos z książki może więc zostać lepiej usłyszany, niż głos rodzica stojącego obok. 

Lubię opowiadać o książkach dla dzieci

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu, zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Weź pod uwagę, że podczas opowiadania o książce, podaję niektóre szczegóły akcji. Jest więc mały spoiler. Nie oglądaj, jeśli nie chcesz wiedzieć, co się przytrafi głównym bohaterom.

https://youtu.be/1cSBg7JWHwo

Chcę być kimś! 

Kliknij w zdjęcie! Sprawdź cenę i dostępność!

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Podcast Aktywne Czytanie – książki dla dzieci

Jeśli lubisz słuchać opowieści o ciekawych książkach dla dzieci, zapraszam do subskrybowania podcastu Aktywne Czytanie – książki dla dzieci >>

Moje opowieści są ścieżką dźwiękową z recenzji filmowych, dlatego czasami mówię o oglądaniu ilustracji. Słychać też szelest przewracanych kartek, bo to się często dzieje na żywo.  Nie każdy jednak może (lub chce) oglądać, niektórzy wolą posłuchać. I bardzo mnie to cieszy!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Wojna, która ocaliła mi życie

Wojna, która ocaliła mi życie

Wojna, która ocaliła mi życie”, to pierwsza część cudownej historii o przemianie, której dokonanie kosztowało bohaterkę wiele wysiłku i determinacji. Czy się opłacało? Pewną wskazówką jest tytuł drugiej części pt. „Wojna, którą w końcu wygrałam”.  

Gdybym miała porównać tę książkę do jakiejkolwiek innej, bliskiej mojemu sercu opowieści, pomyślałabym o Ani z Zielonego Wzgórza (której zresztą w dalszych częściach wojna też dotyczyła).  

Wojna, która ocaliła mi życie 

Nasza bohaterka nie jest szczęśliwa. Całe życie wmawiano jej, że z powodu kalectwa (ma stopę końsko-szpotawą), jest niepełnowartościowa. Nikomu niepotrzebna, że jest ciężarem. I jest głupia. Nie chodziła do szkoły, nie rozumiała świata, bo nie miała szansy go poznać, siedząc wyłącznie w domu. I to tylko czasami przy oknie.  

Tak zaczyna się opowieść, w której na naszych oczach, ta zakompleksiona postać, przemieni się w cudowną, pewną siebie dziewczynę. 

Nie ma tu żadnej magii, jest bardzo trudna prawda i przesłanie, ważne tak samo dla dorosłych, jak i dla dzieci. Bez miłości, wsparcia, budowania poczucia wartościodporności psychicznej, dziecko ma marne szanse na szczęście. 

Książkę czyta się w zasadzie jednym tchem. Jej akcja jest też (w pewnym sensie) ważną lekcją historii, ale nie spodziewajcie się opisów akcji wojennych. Wręcz przeciwnie, tu poznajemy wojnę, niejako od zaplecza. Nie na froncie, ale w miejscach, gdzie cywile musieli się zmagać z jej trudami.  

Autorka Kimberly Brubaker Bradley
Tłumaczenie Marta Bręgiel-Pant
Wydawnictwo Entliczek
Ksiązka zdobyła nagrodę w konkursie Świat Przyjazny Dziecku. 
Spodoba się dzieciom w wieku 10-15 lat.  

Lubię opowiadać o książkach dla dzieci

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu, zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Weź pod uwagę, że podczas opowiadania o książce, podaję niektóre szczegóły akcji. Jest więc mały spoiler. Nie oglądaj, jeśli nie chcesz wiedzieć, co się przytrafi głównym bohaterom.

Sprawdź cenę i dostępność tej książki!

Podcast Aktywne Czytanie – książki dla dzieci

Jeśli lubisz słuchać opowieści o ciekawych książkach dla dzieci, zapraszam do subskrybowania podcastu Aktywne Czytanie – książki dla dzieci >>

Moje opowieści są ścieżką dźwiękową z recenzji filmowych, dlatego czasami mówię o oglądaniu ilustracji. Słychać też szelest przewracanych kartek, bo to się często dzieje na żywo.  Nie każdy jednak może (lub chce) oglądać, niektórzy wolą posłuchać. I bardzo mnie to cieszy!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Panjango – edukacyjna gra dla młodszych i starszych uczniów

Panjango – edukacyjna gra dla młodszych i starszych uczniów

Panjango to gra dla nieco starszych uczniów, dzięki której dzieci mają szansę przemyśleć, czym chciałyby się zajmować w przyszłości i dowiedzieć się, co się wiąże z wykonywaniem konkretnego zawodu. 

Przede wszystkim, jest gra, która pokazuje dzieciom, po co się uczą. Co się im przyda w przyszłości? Co można wykorzystać w konkretnym zawodzie? 

Jestem oczarowana tą anglojęzyczną (na razie tylko, ale może to się zmieni) grą, w której powstanie autor włożył taką masę kreatywności, wysiłku i wiedzy. Niezliczone badania, na podstawie których przygotował Panjango, robią na mnie wrażenie.

Po co mam się uczyć?

Założeniem gry jest zachęcenie dzieci do… myślenia. Zastanowienie się, co im sprawia przyjemność,  co chciałyby robić w życiu. Niektórzy uczniowie po prostu wiedzą, mają taką świadomość (i pasję) od lat. 

Jest jednak spora część, która nie wie. I super, bo czas w szkole to moment, kiedy nie trzeba tego wiedzieć. Można szukać i się dowiadywać. Ale do tej pory nie spotkałam gry, która w tak cudowny sposób, pozwoliłaby dzieciom poznać realia pracy. 

Poznanie różnych zawodów

Po co zaglądać za kulisy danej pracy? Żeby zrozumieć, docenić i uszanować, ale też sprawdzić, który zawód może być dla mnie interesujący. 

Gra składa się z wielu kart, na których znajdziemy najróżniejsze wyzwania. Takie do rozwiązania samodzielnie, jak i zespołowe. Wszystkie dotyczą rozumienia, z czym się wiążą różne zawody. 

Ale żeby była jasność, nie są to proste informacje, że policjant robi to i to, a piekarz tamto. Gracze są zaangażowani w rozwiązywanie różnych dylematów związanych z danymi zawodami. Regułki, formułki i opisy, nie są elementem tej gry. 

Zaangażowanie do wykorzystania wiedzy

Do gry nie potrzebna jest specjalistyczna wiedza, a myślenie kreatywne i chęć współpracy. Czy nie o tym mówi się coraz cześciej, zatrudniając ludzi na różne stanowiska? Ja coraz cześciej słyszę, że papierek owszem, ważny, ale jak nie masz, za to masz pewne umiejętności, praca na ciebie czeka. 

A jeśli nie czeka, to też w porzadku, bo sam sobie możesz stanowisko pracy stworzyć, rozwinąc własną firmę. 

O rozwijanie tych umiejętności (i takiego przyszłościowego myślenia) właśnie chodzi. O to, czego nie uczą w szkole. Choć mam nadzieję, że znajdą się szkoły, które dojdą do wniosku, że taka gra to konieczność, jeśli chodzi o holistyczne podejście do współczesnej edukacji.

Każdy skorzysta na graniu

Jon Maiden wykonał niewyobrażalnie żmudną pracę polegającą na zbieraniu i porządkowaniu danych na temat różnych zawodów. Dzięki temu, gra jest czystą przyjemnością, bo jest ciekawa zarówno dla dziesięciolatków, jaki i starszych uczniów. O studentach i rodzicach już nawet nie wspominam, ale wiem, że będą mieli znakomita zabawę, grając w Panjango. 

W instrukcji gry, znajdziemy ściągę z zawodów obecnych i przyszłych, które będą chlebem powszednim dla naszych dzieci. Każdy dokładnie opisany, z wyszczególnieniem atrakcyjności (zbadanej wśród uczniów i studentów oraz przedstawicieli różnych zawodów), zarobków, potencjału itd. 

John przygotował dziesiątki kart z zawodami przyszłości i takimi, które obecnie są bardzo „obsadzone”. Przekopał się przez setki badań, statystyk i zebrał informacje, które – moim zdaniem – są złotem w czystej postaci. Przekuł tę wiedzę w wyzwania, pytania i zadania, tak powstała gra Panjango.

Lubię opowiadać o wyjątkowych produktach dla dzieci

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu, zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Panjango

Więcej informacjo o twórcy i samej grze (po angielsku) znajdziesz na stronie Panjango.com >>

A w „Branży Dziecięcej”, przeczytasz wywiad z autorem gry Panjango >>

Panjango Trumps

To pula dodatkowych kart, wśród których znajdziemy informacje na temat najróżniejszych zawodów, cieszących się dzisiaj popularnością. Można sprawdzić, na jaką pensję można liczyć, czy to zawód wymagający siedzenia przed komputerem czy np. pracy w terenie itd. Wszystko w formie pomysłowej gry. 

Panjango Trumps: Future Jobs

Tu z kolei, znajdziemy zawody przyszłości. Poznajemy je również podczas gry.

Zostały przygotowane na bazie wszelkich dostępnych danych związanych z tym, czego ludzie (i świat) będą potrzebowali w najbliższych latach. Osobiście nie mogłam się oderwać od tych pomysłów.

Na co dzień się o tym nie myśli, ale kiedy przeczyta się, jakie są przewidywane zawody przyszłości, wszystko wydaje się takie oczywiste: No tak, przecież już dziś częściowo to się dzieje.

Komu może się przydać ta gra?

  • Dzieciom, które chcą poznać tajniki różnych zawodów.
  • Uczniom, w planowaniu przyszłości i celów do osiągnięcia.
  • Nauczycielom, do prowadzenia niezmiernie ciekawych zajęć z różnych dziedzin.
  • Szkołom językowym, bo dostępna wersja angielska, jest cudownym materiałem do przygotowania ciekawych zajęć.
  • Całym rodzinom, dla których wspólne spędzanie czasu jest po prostu wartością. W tym wypadku dodatkiem jest ćwiczenie ważnych umiejętności społecznych i wydobywanie potencjału graczy.

Czy będzie polska wersja?

Mam nadzieję, że tak. Miałam okazję poznać autora Panjango i wiem, że z radością podejmie współpracę z osobami zainteresowanymi wydaniem gry w języku polskim lub dystrybutorem wersji angielskiej w Polsce.

Trzymam kciuki, żeby akcja zakończyła się sukcesem!

Sprawdź cenę i dostępność tej gry!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.