Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji

Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji

Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji. Nie dla dzieci. Jak sam tytuł wskazuje, zdecydowanie nie jest to książka dla maluchów.

Najmłodszych zwyczajnie znudzi, bo jest napisana (dosłownie) drobnym maczkiem. Bardzo lubię takie naszpikowane informacjami książki. Tu przechodzimy przez temat seksualności i tego, skąd się wzięli na świecie ludzie. Od tego właściwie zaczynamy, choć kiedyś wcale nie było jasne, że seks = poczęcie. Niby człowiek takie mądre stworzenie, a sporo czasu mu zajęło dodanie dwa do dwóch.

Jak do tego doszło?

Potem było różnie. Były czasy, gdy seksualność ceniono, czczono wręcz i uważano za naturalną część życia. Potem nastały czasy, gdy za samo myślenie o seksie dostawało się srogie kary. Jeśli nie „z urzędu”, to od własnego (bogobojnego) sumienia.

Podcast Tylko dla Mam

Czasami lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka i mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na  Newsletter >>

Ja to kiedyś było?

Z tym seksem zawsze było wiele zachodu. Zwłaszcza że zakazany owoc kusi, co oznaczało dla obrońców moralności masę roboty. Dziwne zakazy i nakazy to jedna sprawa, ale przecież jakoś trzeba było je egzekwować i co? I z tym też jest masa ciekawostek.

Jak sobie poczynamy książka

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Ta książka składa się w zasadzie z samych ciekawostek, ja się nie mogłam od niej oderwać i myślę, że wciągnie niejedną osobę. Można się dowiedzieć wielu fascynujących rzeczy, poznać kilka zabobonów, masę mitów, zastanowić się nad tym, co ludzie zrobili z czymś tak naturalnym, jak seksualność.

Jak sobie poczynamy książka

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Są momenty, gdy po prostu żal. Ale są i takie, kiedy nie pozostaje nic innego jak pośmiać się z tego, co było kiedyś. Po lekturze tej książki chodzi za mną jedno pytanie, co pomyślą o naszym podejściu do seksualności ludzie za kolejnych sto lat? Ciekawość mnie zżera.

Seria dla dorosłych i młodzieży

Jest więcej książek z tej serii. Poprzednie dwie to:

Autorka Iwona Wierzba
Ilustracje Marianna Sztyma
Wydawnictwo ALBUS
Książka dla czytelników 16+

Jak sobie poczynamy książka

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

nowy Instagram Anna Jankowska ksiązki kobieta

Stwory z Obory. Zwariowana gra dla młodzieży i dorosłych

Stwory z Obory. Zwariowana gra dla młodzieży i dorosłych

„Stwory z Obory” to autorska gra Tomasza Bolika, dedykowana młodzieży powyżej trzynastego roku życia. Kilka razy obiło mi się o uszy hasło wiejskie science fiction i muszę przyznać, że dość dobrze obrazuje pierwsze wrażenie.

Jako fanka fantasy i wszelkiego rodzaju fiction, chętnie zatopiłam się w ten dziwny wiejski klimat. Do tego komiksowe, zabawne, postacie i pomysłowy przebieg gry. Nie można się tu nudzić, bo już samo wprowadzenie mobilizuje do kombinowania, jak sobie poradzić w tarapatach, gdy atakują stwory.

Bo słuchajcie, są to ogromne tarapaty. Wpadają w nie mieszkańcy wioski (najróżniejsze nałogi), ale ogólnie cała społeczność musi się mieć na baczności, bo wieś jest atakowana przez krwiożercze stwory. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam takie wprowadzenia. To pozwala wczuć się w grę, pograć trochę i pobyć postacią żądną sławy. Dlatego właśnie gramy, dla chwały i bohaterskich czynów. I dla zdobycia 7 punktów sławy, potrzebnych do wygrania.

Stwory z obory gra karciana instrukcja

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Sława i chwała

Jak to w życiu bywa i tu szybko się okazuje, że droga do tej sławy jest dość wyboista i trzeba się nieźle nakombinować, żeby pokonać stwory atakujące wioskę. Do tego jeszcze przecież nie tylko jeden gracz ma chrapkę na punkty sławy. Wszyscy ją mają, co oznacza, że trzeba zacząć mocno kombinować, czasem podłożyć świnię, czasem wystrychnąć na dudka.

Nieco bardziej wkręceni gracze nazywają to negatywną interakcją. Nie ma się co przerażać, to, że ktoś oszukuje, kombinuje i cwaniakuje w grze, nie oznacza, że taki jest w życiu. Ozncza to tylko, że stosuje się do zasad gry i pozwala sobie na coś, co w prawdziwym życiu nie może mieć miejsca.

Co z niego wyrośnie?

Wszystkich obawiających się, „co z takiego gracza wyrośnie”, uspokajam. To trochę jak z czytaniem książek Najgorsze Dzieci Świata czy Roalda Dahla, gdzie pełno dziwnych pomysłów i zachowań.

Normalnie funkcjonujący społecznie człowiek, nie zacznie nagle wcielać w życie tego, co przeczytał lub jak zagrał. Gdyby tak się działo, po każdej premierze horroru, filmu akcji z wybuchami bomb czy przeczytaniu kryminału, mielibyśmy pełne ręce roboty, prawda? A nie mamy. Zamykamy książkę, wyłączamy telewizor, odkładamy grę i wracamy do codzienności.Stwory z Obory w akcji

Wchodzimy więc do tego dziwacznego świata, losując kartę postaci z pewnymi unikalnymi zdolnościami.

postacie gra dla dzieci karty

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Na targowisku można kupić (za miedziaki) broń lub eliksiry do walki z potworami. Bronią można handlować, można też przekupywać mieszkańców wioski, by zdobyć punkty sławy.

Stwory karty gościńca

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Karty gościńca opisują wydarzenia, które sterują nasza dalszą grą.

Karty gościńca

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Może się też w tej puli trafić karta potwora, z którym można (choć nie trzeba) walczyć. Walka jest dość skomplikowana, bo może przebiegać w bardzo różny sposób, w zależności od ekwipunku, jakim dysponujemy i oczywiście naszej pomysłowości. Potwory dzielą się na magiczne, plugawe i leje, każdy oczywiście ma inne moce i siłę.

Stwory karty

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Karty wioski są jednorazowe, nadają rozgrywce smaczku i pozwalają na więcej kombinowania w pokonywaniu potworów i przeciwników. Czasem jest to przebranie, które sprawia, że możemy zmienić potwora w przebierańca. Innym razem można wylosować przejęcie potwora, z którym miał walczyć inny gracz lub ustawić walkę między graczami, a nie graczem i potworem.

karty wioski stwory z obory

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Stwory z Obory wciągają

Są emocje, jest akcja, jest też sporo kombinowania. Przy pierwszej i drugiej rozgrywce, trzeba po prostu przebrnąć przez instrukcję i wszystko niuanse. Warto, bo potem zostaje już tylko dobra zabawa, dużo śmiechu, zwłaszcza że karty mają fabularyzowane opisy. Te komentarze nic nie wnoszą do samej gry, ale znakomicie pomagają wczuć się w klimat wioski zaatakowanej przez dziwne stwory.

Autor Tomasz Bolik
Wydawnictwo Muduko (marka Trefl)
Gra dla młodzieży 13+ i dorosłych.

nowy Instagram Anna Jankowska ksiązki kobieta

Odyseja. Niezwykła gra planszowa dla dzieci

Odyseja. Niezwykła gra planszowa dla dzieci

„Odyseja ” to przede wszystkim powalające urodą ilustracje autorstwa Alicji Kocurek. Oczywiście gra nie opiera się wyłącznie na ilustracjach, ale przyznać trzeba, że one tworzą baśniowy klimat.

Odyseja rozgrywa się w kosmosie. W zestawie znajdują się duże Karty Planet (25 szt.).

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci planety

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Są też mniejsze Żetony Widoków, które są fragmentami ilustracji z planet oraz dodatki m.in. znacznik kwarantanny i 30 żetonów Próbek.

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci żetony

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Mamy też przepiękne rakiety (pionki do samodzielnego złożenia).

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci pionki rakiety puzzle

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Piękna ta Odyseja 

Przyznam, że już samo ułożenie elementów na stole jest wielką frajdą, bo te ilustracje po prostu zapierają dech. Bardzo kojarzą się z Dixit i pewnie nie jestem pierwszą osobą, która o tym wspomina. Ale może i dobrze, że jest taki odnośnik, bo Dixit zna wiele osób i jest to genialna gra, na wysokim poziomie.

Tu jest podobnie, choć mniej niż samej pracy wyobraźni, bo do rozgrywki potrzebne są też: zaangażowanie uwagi, skupienie, zapamiętywanie.

Podcast Tylko dla Mam

Odyseja w czterech odsłonach

W sumie mamy 4 warianty gry, w którą mogą grać już 4-latki. Pierwsza to Misja Badawcza opiera się trochę na zasadach memo. Na jednej części stołu rozkładamy duże karty planet, obok (zakryte) Żetony Widoków. Każdy z graczy ma własną kartę z gwiezdnym pyłem i oczywiście pionek – rakietę.

Zabawa polega na zdobyciu próbek znajdujących się tylko na niektórych planetach. Żetony Widoków skrywają obrazki. Po odkryciu jednego gracz może przelecieć rakieta na pasującą planetę, pod warunkiem, że sąsiaduje ona (ruchem pionowym lub poziomym) z miejscem, gdzie właśnie się znajduje. Czyli nie można przeskoczyć trzech planet, żeby wylądować na akurat pasującej do wybranego Widoku.

Niepasujący Widok zakrywamy, co oznacza, że jeśli kolejny gracz chciałby go odkryć (bo jemu akurat pasuje) ma taką możliwość. Potem kolejny ruch i jeśli pasuje to kolejny. Tak właśnie przesuwamy się, żeby zdobyć próbki.

Na bazie memo

Nic trudnego, jeśli tylko ma się wprawę w grach typu memo. Wystarczy zapamiętać, gdzie leżą (pozakrywane) pasujące nam Widoki i w swojej kolejce odkrywać je.

Oczywiście, to tylko ogólny zarys rozgrywki, w której może wydarzyć się bardzo wiele, bo jest jeszcze strefa kwarantanny (blokada, nie można niczego zebrać), jest kwestia gwiezdnego pyły. Są też Paskudne Chwyty, choć w przypadku najmłodszych graczy, lepiej zrezygnować z grania nimi. Super, że autorzy gry pomyśleli także o tych najmłodszych.

Już dla 4-latków

Świetnie opracowana instrukcja podpowie, jak grać w wersje najprostsze, jak kombinować z nieco trudniejszymi przy tzw. zasadach dodatkowych, których nazwy mogą rzucić odrobinę światła na to, jak się bawimy: Specjalna zasada wzmocnienia obiboków, Inna ilość próbek potrzebnych do wygrania gry, Mgławica zapomnienia.

Podoba mi się ta dbałość wiek graczy, ale też ilość, bo przy „Samoistnej misji”, można się całą Galaktyką Quad-Ruple bawić samodzielnie.

Kolejne gry to Kosmiczny Wyścig, do którego potrzebne będą: skupienie, koncentracja i refleks.

Ostatnia to „Podstawy Nawigacji”, gdzie ważna jest umiejętność układania logicznych historii, ale też np. Szacowanie ryzyka. Zadaniem zawodnika jest tu prawidłowe zapamiętanie trasy lotu rozpoznawczego.

Na problemy z koncentracją

Wielka przyjemność i świetna zabawa. Same pomysły na gry są proste, ale też znakomicie sprawdzą się jako ćwiczenie koncentracji, obserwacji, kojarzenia.

Ogromnym atutem w tych ćwiczeniach skupiania uwagi są ilustracje, które sprawiają, że z łatwością możemy się poczuć jak odkrywcy kosmosu.

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci grzyby

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

kobieta noc lusterko planeta kosmos gra dla dzieci

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

koło Candy słodycze domek z piernika kosmos gra

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

planeta kosmos koty gra

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Odyseja Kosmiczna gra dla dzieci statki kosmiczne

Kliknij w zdjęcie. Sprawdzisz cenę i dostępność.

Założeniem autorów było pokazanie planet jako osobnych historii, które jednak możemy interpretować po swojemu, wczuwając się w klimat każdej z nich.

Jednak tworzą spójną całość, na którą patrzy się z zachwytem, tak samo, jak przyjęcie gra się w tym kosmicznym klimacie baśni.

Autorzy: Adam Kałuża, Przemysław Dmytruszyński
Ilustracje: Alicja Kocurek
Wydawca Lupo Art Games
Gra dla 4-100 latków.

nowy Instagram Anna Jankowska ksiązki kobieta

Uda łosie! Rodzinna gra karciana. To gra dla dzieci i dorosłych

Uda łosie! Rodzinna gra karciana. To gra dla dzieci i dorosłych

Uda łosie! to gra karciana, trochę familijna, trochę towarzyska, czyli prosta propozycja, przy której można się wykazać refleksem, spostrzegawczością i poczuciem humoru. Opracowana przez artystkę lubiącą inspirowac do zabawy słowami i gestami. Pedagog testuje grę dla dzieci w wieku 4-104 lata.

Najbardziej podoba mi się w niej poczucie humoru Dalii Żmudy-Trzebiatowskiej, właścicielki marki Gryzdanie. Widać je zarówno w artystycznych ilustracjach, jak i w samym pomyśle, gdzie zabawa słowem jest równie ważnym elementem rozgrywki, jak np. refleks czy ćwiczenie koncentracji [1]. 

Podcast Tylko dla Mam

Gra się! Słowem i obrazem

Sam tytuł, w połączeniu z obrazkiem na pudełku, wskazuje na uda łosia, ale też nikt chyba nie ma wątpliwości, że chodzi w tym wszystkim również o to, żeby nam się udało wygrać!

Całość składa się 15 kart, każda w trzech kolorach (zielony, pomarańczowy i czerwony), co daje razem 45 kart w talii.

Uda łosie gra dla dzieci ściąga karty

Mamy też 15 kart z wyrazami np. Aloha, koszary, zebraliście itp. Każda z tych kart przyporządkowana jest jednemu zwierzakowi (15 zwierzaków, 15 kart z wyrazami). Są też karty dodatkowe, pozwalające zmieniać tryb rozgrywki, do wykorzystania tylko w niektórych wariantach gry itd.

Uda łosie gra dla dzieci ściąga koń

Zabawna gra dla dzieci

Gra przewodnia, czyli Uda łosie!, polega na wykonaniu gestu przyporządkowanego danej karcie. Gracze po kolei wyciągają karty ze swojej puli. Wyciągnięta karta ląduje na stosie pośrodku, a zabawa polega na jak najszybszym (i prawidłowym) wykonaniu gestu przyporządkowanego danej karcie.

Te gesty są oczywiście zabawne, dziwne, mają być śmieszne. Na początku trzeba będzie korzystać ze ściągi, ale po kilku rozgrywkach już wszyscy pewnie zapamiętają, co, jak i kiedy trzeba robić.

koń kaczka łoś krowa gra dla dzieci

5 gier w jednej

Autorka przygotowała aż 5 pomysłów na wykorzystanie kart w różnych grach. Wzięła też pod uwagę wiek graczy (od 4 do 104 lat).

Oprócz Uda łosie!, są jeszcze dwa pomysły na memo. Jedno obrazkowe (dla graczy 4+), drugie obrazkowo-wyrazowe (dla graczy 8+) oraz „Czarna pantera” (wiek 4+) i „Opowiadanie” (wiek 5+).

Wszystkie instrukcje zawarte są w małej, naprawdę prostej książeczce, ale można na nie również zerknąć na stronie Gryzdanie.pl >>

Uda łosie gra dla dzieci memo Uda łosie gra dla dzieci memo słowa

Podoba mi się ten pomysł, bo przy okazji naprawdę świetnej, rodzinnej zabawy, zachęca do ćwiczenia refleksu, koncentracji i zabawy językiem polskim. Całość do praktycznie talia kart więc można zabrać na wycieczkę, wyjazd, imprezę rodzinną. Do tego wygodny woreczek, żeby nic się nie zgubiło.

Uda łosie gra dla dzieci woreczek

ZaSŁOŃona

W zestawie znajduje się także dodatkowa książeczka pt. zaSŁOŃona – czyli co zrobił sowa i dwuznaczne słowa, w której autorka podrzuca zabawne wierszyki, będące jednocześnie spójną opowieścią o zwierzętach z lasu. Moim zdaniem będą bardziej zrozumiałe dla starszych dzieci i dorosłych niż np. 4-latka, ale zdecydowanie są świetną formą zabawy językiem i pomysłem na aktywne czytanie [2]zabawy logopedyczne [3].

Postacie wystepujące w wierszach znajdziemy na kartach, można więc czytać i pokazywać, ukladać, kombinować i wciąż bawić się słowami.

ksiązka zasłoniona

krowa wiersz książka

Twitter aktywne czytanie ksiązki dla dzieci blog

Kliknij w zdjęcie, przejdziesz do bloga AktywneCzytanie.pl

Angielski dla dzieci online. Nauka angielskiego bez wychodzenia z domu

Angielski dla dzieci online. Nauka angielskiego bez wychodzenia z domu

Nauka angielskiego to temat, który co jakiś czas powraca w waszych pytaniach, bo nie jest tajemnicą, że z siedmioletnią (wtedy) Karoliną, przeprowadziliśmy się do UK i tu (na razie) mieszkamy, a ona tu rozpoczęła naukę w szkole. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma własne doświadczenia, potrzeby i etap życia, kiedy dochodzi do wniosku, że warto podszkolić język. Pisałam już o kursach online dla mam, dzisiaj skupiam się na kursach dla dzieci. 

Angielski dla dzieci 

Szkoła językowa online to rozwiązanie dla rodziców, którzy nie mówią biegle po angielsku, a chcą, żeby dzieci się języka po prostu nauczyły w jego naturalnym brzmieniu. Uważam, że to najlepsza droga. 

Nie od dziś wiadomo, że o wiele więcej niż lekcje w grupach (które również mają swoje zalety), dają dzieciom anglojęzyczne bajki, programy i ogólnie styczność z obcym językiem w praktyce. Wielu dzisiejszych dorosłych nauczyło się angielskiego z MTV, dekadę później uczono się też z YouTuba i choć może odrobinę dziwnie to brzmi, jest to zupełnie zrozumiałe. 

Angielski dla dzieci metodą Speakera

Na czym właściwie polega taka nauka online? Ile szkół tyle pomysłów, trudno wybrać w gąszczu propozycji. Mogę powiedzieć, co mnie przekonuje do lekcji proponowanych przez All Right. Chodzi o podejście do dziecka, sam proces nauczania. 

Skupili się na dwóch obszarach:

  • LCT – komunikacyjne nauczanie języka, gdzie dziecko jest zachęcane do spontanicznego mówienia, komunikowania o swoich emocjach, potrzebach. Nauczyciel dba o to, żeby dziecko mówiło ok. 50% czasu przeznaczonego na lekcję. Tylko tak można przełamać barierę przed używaniem języka. 
  • Total Physical Response (TPR) – reagowanie całym ciałem. I to jest to, czego oczekuję od edukacji tak ogólnie, czyli zaangażowania wszystkich zmysłów w proces uczenia się, zapamiętywania i kojarzenia. Dziecko poznając nowe słowa (zwłaszcza czasowniki), nie tylko je powtarza, ale też pokazuje np. skacząc, fruwając, biegając, czołgając się. Nie wymaga się od dziecka siedzenia w skupieniu w jednym miejscu przez 30 minut.

Za każdym razem są to oczywiście tematy „użyteczne”, bliskie dziecku i znane. Dla mnie osobiście jest to wielki plus, bo pamietam, jak Karolina po lekcjach w Polsce (które były rewelacyjne) wchodziła do grupy dzieci i z powodu wielu bodźców, akcentu, hałasu… nie rozumiała ani słowa i sama nie potrafiła nic powiedzieć. Im więcej przerobionych sytuacji z życia wziętych, naturalnych warunków do używania języka, tym lepiej dla ogólnej komunikacji. 

Angielski dla dzieci, także tych najmłodszych

O ile jestem za otaczaniem dziecka językiem już od najmłodszych lat, tak niekoniecznie interesują mnie zorganizowane zajęcia dla dwulatków. Spokojnie można się z takim maluchem bawić w angielski w domu. 

Lekcje online w szkole All Right zaczynają się od czwartego roku życia. Ma to wiele sensu, zwłaszcza w przypadku, gdy ktoś planuje posłanie dziecka do angielskiej szkoły (od piątego roku życia w UK) oraz dlatego, że czterolatek potrafi się skupić odrobinę dłużej niż młodsze dzieci. A do lekcji jednak potrzeba skupienia. 

Lekcja angielskiego online 

Sama lekcja trwa 30 minut dla dzieci do ósmego roku życia. Dopiero starsze dzieci uczestniczą w lekcji przez 60 minut. 

Są też różne poziomy, dostosowane do wieku i potrzeb uczniów. A jeśli wam się spodoba, to też ważna informacja, że dzieci zapisane na lekcje mogą też uczestniczyć w Speaking Club, gdzie rozmawiają z nauczycielami z USA i Wielkiej Brytanii. 

Jest też darmowa lekcja pokazowa, co ma chyba kluczowe znaczenie, bo opis opisem, a gdy tylko można wypróbować, warto z takiej możliwości skorzystać.  Zapisz się na darmową lekcję >>

Jeśli masz dodatkowe pytania związane z nauką angielskiego online, pisz śmiało do szkoły All Right. Oni z radością odpowiedzą na wszystkie pytania: All Right >>

Od siebie dodam to, co robi na mnie wrażenie, mianowicie – interentowa szkoła językowa dotarła w ciągu ostatnich trzech lat do pięciu krajów. To są możliwości, których kiedyś po prostu nie było, dlatego warto z nich korzystać.

Zalety nauki angielksiego online

Sama korzystam z zalet pracy online, bo przecież tak prowadzę codziennie konsultacje z ludźmi w różnych krajach. Dlatego nauka języków taką metodą jest mi bliska.

  • Wiem, że to oszczędność czasu, bo nie trzeba nigdzie jeździć (i stać w korkach).
  • Można uczyć się z dowolnego miejsca na świecie np. w domu lub na wakacjach, wystarczy mieć połączenie z Internetem.
  • Co ważne! Uczniowie sami wybierają tu sobie nauczyciela i układają grafik (dzieci oczywiście wspólnie z rodzicami).
  • Rodzic oddający dziecko w ręce wykwalifikowanego nauczyciela ma czas na pozałatwainie wałsnych spraw, zmiast kwitnąć na korytarzu lub w poczekalni, aż minie 30 minut lekcji i trzeba będzie wracać do domu (znowu w korkach). 

Podcast Tylko dla Mam

Zalety nauki angielksiego online

Sama korzystam z zalet pracy online, bo przecież tak prowadzę codziennie konsultacje z ludźmi w różnych krajach. Dlatego nauka języków taką metodą jest mi bliska.

  • Wiem, że to oszczędność czasu, bo nie trzeba nigdzie jeździć (i stać w korkach).
  • Można uczyć się z dowolnego miejsca na świecie np. w domu lub na wakacjach, wystarczy mieć połączenie z Internetem.
  • Co ważne! Uczniowie sami wybierają tu sobie nauczyciela i układają grafik (dzieci oczywiście wspólnie z rodzicami).
  • Rodzic oddający dziecko w ręce wykwalifikowanego nauczyciela ma czas na pozałatwainie wałsnych spraw, zmiast kwitnąć na korytarzu lub w poczekalni, aż minie 30 minut lekcji i trzeba będzie wracać do domu (znowu w korkach). 

Zerknij na przykładową lekcję

O tym można rozmawiać tylko z królikami

O tym można rozmawiać tylko z królikami

O tym można rozmawiać tylko z królikami to bardzo nieoczywista książka dla dzieci. Właściwie dla nastolatków i to tych bardziej refleksyjnych.

Nasz główny bohater ma trzynaście lat i stara się zrozumieć świat. Przy okazji starając się zrozumieć siebie i własne przeżycia. Nie jest to prosta sprawa, bo przez cały czas czuje się inny, niepasujący do tego znanego, szarego świata.

Zerkając na ilustracje od razu widzimy, że on do tego świata naprawdę nie pasuje. Jest królikiem, nie człowiekiem. Jednak sam zdaje się o tym nie wiedzieć lub nie do końca rozumie, w czym rzecz.

Książka dla nastolatka

Bardzo enigmatyczna, dosadna i filozoficzna momentami opowieść o dojrzewaniu, które jak wiadomo, wcale łatwe nie jest. Jednocześnie wciągająca i wyrazista, co może się spodobać młodym czytelnikom. Zwłaszcza wrażliwcom.

Główny bohater nie ukrywa tego trudu dojrzewania i wkłada wiele wysiłku w zrozumienie, co się z nim i z otoczeniem dzieje. Wydaje mi się, że wielu nastolatków odnajdzie się w tej książce przynajmniej cząstkę siebie.

Autorka Anna Höglund
Wydawnictwo Zakamarki
Spodoba się dzieciom w wieku 13-17 lat.

Lubię opowiadać o książkach dla dzieci

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu, zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Weź pod uwagę, że podczas opowiadania o książce, podaję niektóre szczegóły akcji. Jest więc mały spoiler. Nie oglądaj, jeśli nie chcesz wiedzieć, co się przytrafi głównym bohaterom.

O tym można rozmawiać tylko z królikami

Kliknij w zdjęcie. Sprawdź cenę i dostępność. 

   

Podcast Aktywne Czytanie – książki dla dzieci

Jeśli lubisz słuchać opowieści o ciekawych książkach dla dzieci, zapraszam do subskrybowania podcastu Aktywne Czytanie – książki dla dzieci >>

Moje opowieści są ścieżką dźwiękową z recenzji filmowych, dlatego czasami mówię o oglądaniu ilustracji. Słychać też szelest przewracanych kartek, bo to się często dzieje na żywo.  Nie każdy jednak może (lub chce) oglądać, niektórzy wolą posłuchać. I bardzo mnie to cieszy!

Książki o inspirujących dziewczynach i kobietach

Książki o inspirujących dziewczynach i kobietach

Od dawna chodziła za mną myśl o przygotowaniu zestawienia książek dla dzieci inspirujących o kobietach. Badałam, szperałam, zbierałam informacje z rożnych i źródeł i jest. Tylko, komu się to przyda? 

Oprócz przegladania książek, przeglądałam też najróżniejsze badania przeprowadzane na przestrzeni ostatnich  trzydziestu lat. Wybrałam tak długi czas, bo byłam ciekawa, czy kobiety „mają się lepiej” w dobie nowoczesnych technologii i mediów społecznościowych. Czy rzeczywiście jest za czym tęsknić wspominając czasy „przed komputerem”?

I tak, i nie. Wnioski są zatrważająco smutne. Kiedyś zwyczajnie nikogo nie obchodziły stany emocjonalne kobiet wciśniętych w kulturowe i społeczne ramy. Zdesperowane żony, matki, gospodynie domowe w dobie przemian politycznych i kulturowych to trudny temat. Tamtego czasu nijak nie da się porównać z tym, co mamy dzisiaj – dobą mediów społecznościowych. 

Opowieści o inspirujujących dziewczynach

Czy kobiety mają się lepiej? Niekoniecznie, dlatego przeglądając to zestawienie zacznij (gorąco namawiam) od siebie, czyli książki, która moje przemyślenia przewróciła do góry nogami i otworzyła mi oczy na rolę matki dziecka stojącego u progu okresu dojrzewania. Pomogła mi też ułożyć sobie w głowie pewne sprawy, jako kobiecie. Chodzi o tytuł Obsesja piękna >>

Ogólny wniosek płynący z wielu badań brzmi: dziewczyny około jedenastego roku życia, tracą wiarę w siebie i własne możliwości. To wtedy dopada je medialny chaos, dorastanie i zderzenie ze stereotypami. 

Dziewczynom o dziewczynach

Jak pomóc dziewczynkom? Zadaję sobie to pytanie, mając w domu dziesięcioletnią córkę. Zadaję je sobie… nie bez lęku. Nie wiem, czy możemy im pomóc i nie wiem, czy potrafimy. Nikt tego nie wie, bo za wcześnie na takie odpowiedzi. Jesteśmy rodzicami, którzy wychowali się bez mediów społecznościowych. Nie mamy pojęcia, jak działać, żeby było dobrze.

To jest chodzenie po nieznanym terenie i badanie nieznanego gruntu. Często zastanawiamy się, jak oderwać dziecko od telefonu, choć sami trzymamy go ciągle przy twarzy. 

Nie wiem, czy czytanie o inspirujących kobietach tak naprawdę coś zmieni w życiu naszych dzieci, ale jeśli mamy szukać, badać, testować różne formy wsparcia, działajmy zamiast czekać z założonymi rekami „co z tego wyniknie”. 

Inspirujące kobiety w książkach dla dzieci

W tym zestawieniu zebrałam książki, w których występuje wiele kobiet. Wiem, że są dostępne również historie inspirujących dziewczyn (zaczynając od Pippi, przez Anię z Zielonego Wzgórza po Listy w Butelce itd.). Tym razem zależało mi na zamknięciu wielu postaci w jednej książce. Dzięki temu można wybrać jedną, zdecydowanie nie trzeba mieć wszystkich tych książek na półce. Zwłaszcza, że wiele nazwisk po prostu powtarza się w różnych książkach. 

Od razu też powiem, że niektóre z tych opowieści są lekko (lub bardzo) odbiegające od faktów, niezbyt dokładnie opisane, pozmieniane. Dlatego dobrze, że jest aż taki wybór. Jeśli komuś nie odpowiada dany opis, zawsze może sięgnąć po inny tytuł z tym samym inspirującym nazwiskiem. 

O dziewczynach dla chłopców

Chciałabym też jasno podkreślić, że jest to mój subiektywny wybór, a najbardziej na świecie zależy mi na tym, żeby takie książki trafiały w ręce zarówno dziewczyn, jak i chłopców. Czytanie o inspirujących kobietach nie może się zamknąć wyłącznie w dziewczęcym gronie, bo ten „mniejszy zasięg” zmniejsza szansę na zmianę. 

Dziewczynki latają wysoko

Niedawno pokazywałam tę książkę filmowo, dlatego teraz tylko zajawię, że poznajemy tu trzy przyjaciółki. Dziewczynki mające swoje pasje i marzenia. Jednak wraz z dorastaniem i zdobywaniem nowych oświadczeń, dziewczynki rezygnują ze swoich marzeń, bo wydaje im się, że nie dadzą rady. To piękna, prosta, metaforyczna opowieść o tym, co zrobić, żeby jednak dać radę mimo trudności.

Jeśli w dalszej części zestawienia mamy rozmawiać o dokonaniach kobiet, warto zacząć od uświadomienia tym najmłodszym czytelniczkom, że… dziewczynki naprawdę latają wysoko. To wciąż dzisiaj wymaga pracy i większego samozaparcia niż potrzebują chłopcy (nie oszukujmy się, tak jest), ale jest to możliwe.
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 5-8 lat.

Więcej o tej książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Dziewczynki latają wysoko >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Była dobie dziewczynka 

Jest jedną z moich ulubionych. Nie opisuje konkretnej, znanej postaci, ale opowiada o życiu „jakiejś dziewczynki” w danej epoce. Zaczynamy od bardzo, bardzo dawnych czasów, zerkamy do starożytnej Grecji, do Rzymu, do różnych miejsc na świecie. Życie dziewczynek nie zawsze (raczej rzadko) było wesołe. Dlatego, jeśli mamy z małymi kobietkami rozmawiać o tym, dlaczego tak się cieszymy, że obecnie jest tyle inspirujących książek o kobietach, warto zacząć od wyjaśnienia skąd ten pomysł. Dlaczego akurat dziewczynki potrzebują dzisiaj więcej wsparcia. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 5-10 lat.

Więcej o tej książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Była sobie dziewczynka >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek cz. 1 i 2

Za tą książką stoi fantastyczna opowieść, bo została wydania dzięki pieniądzom zebranym od darczyńców. Dwie kobiety wpadły na pomysł, żeby napisać o innych wspaniałych kobietach, dzięki którym zainspirują dziewczynki do podążania za swoimi marzeniami. I dało się! I to jak! Podczas zbiórki internetowej zebrały ponad milion dolarów. To tylko pokazuje, jak bardzo ten temat był potrzebny, jak trzeba się było nim zaopiekować. Zebrano tu sto opowieści o kobietach, które odważyły się zawalczyć ze stereotypami i robić to, o czym marzyły. Poszły za swoimi pasjami. I choć brzmi to ulotnie, bajkowo i doniośle, to najczęściej za ich historiami stały łzy, wyrzeczenia i ogromny trud. Dobrze, że możemy je przedstawić naszym dzieciom. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 6-12 lat. 

Zerknij do środka tej książki: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Milenka 

W tej historii zupełnie, ale to zupełnie wymyślonej, przewija się kilka znanych, ważnych kobiet. Chcąc dotrzeć do młodszych czytelniczek, naprawdę warto pokazywać im książki, w których przez wyrazistą opowieść, można dzieciom coś uświadomić.
Poznajemy tu kilkuletnią Milenkę, która chce wyglądać jak lalka Barbie. Marzy o takim wyglądzie i głównie wokół tego koncentruje swoje myśli. Pewnego dnia jej marzenie się spełnia, a ona staje się dorosłą kobietą wyglądającą jak słynna lalka. Dopiero wtedy dociera do dziewczynki, że taki wygląda to bardziej przekleństwo niż szczęście.
Do akcji wkracza babcia, pokazująca Milence, że jest w historii kilka wartościowych kobiet, które niekoniecznie wyglądały jak Barbie, a dokonały wspaniałych rzeczy. Babcia sprawia, że Milenka przestaje skupiać się na wyglądzie i zaczyna myśleć o tym, co naprawdę może być ważne w życiu.
Spodoba się dzieciom w wieku 8-12 lat. 

Więcej o książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Milenka >> 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Damy dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy
Damy dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy

Tym razem poznajemy Polki, tylko Polki. Te bardzo dobrze znane i takie, o których mało kto słyszał. Ten tytuł był jednym z pierwszych, jakie przeczytałam wspólnie z ośmioletnią wtedy córką. Autorka wspaniale rozmawia z czytelniczkami i czytelnikami. Sporo tu poczucia humoru, ale przede wszystkim to duża porcja wiedzy historycznej. Inspiracji i ciekawostek (także ze świata).

Podoba mi się pomysł z opisaniem tylko Polek, to sprawia, że książka jest na swój sposób wyjątkowa. Uroku dodają jej zabawne ilustracje i to ciągłe zagadywanie przez autorkę. Bardzo doceniam, że wyjaśnia (w trakcie całej narracji) rożne historyczne zagadnienia. Bez tego dziecku trudniej byłoby zrozumieć, o co chodzi w opowieści.
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 8-12 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Piękne umysły

Podoba mi się tytuł tej książki. Umysły mogą być naprawdę piękne. Podtytuł już trochę mniej, bo jeśli jakiejś dziewczynce nie spodoba się ta książka, to czy ma się czuć niemądra? Wszelkie etykietki zawsze są ryzykowne.


Zebrane tu mamy opowieści o kilkunastu ważnych postaciach. oczywiście kobietach mających zainspirować współczesne dziewczynki. Bardzo ciekawym zabiegiem jest podział rozdziałów na dziedziny nauki, a nie jedynie na nazwiska. Dzieciom często trudno po prostu czytać kolejne życiorysy i próbować znaleźć inspirację. O wiele łatwiej odszukać i przeczytać w pierwszej kolejności te opowieści, które mieszczą się w ramach zainteresowań np. przyroda, informatyka. To też trochę poszerza możliwość wyobrażania sobie przez dzieci, na jak wielu polach kobiety dokonały wspaniałych rzeczy. 

Więcej o tej książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Piękne umysły >>

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność.

Wspaniałe kobiety, które zmieniły świat
Wspaniałe kobiety, które tworzyły historię

Obie książki są bardzo kolorowe, trochę nawet komiksowe. Pokazują sylwetki ważnych kobiet. W każdym kilkanaście opowieści o kobietach. Myślę, że przypadną do gustu dzieciom, które nie przepadają za tekstem bez obrazków, ani za długim czytaniem. Ilustracje są odrobinę bajkowe, z pewnością zabawne, ale każda z tych opowieści jest prawdziwa.


Niektóre znamy z literackich lub filmowych fikcji jedynie opartych na faktach np. Pocahontas. Ten rodzaj narracji przypadnie do gustu młodszym czytelniczkom. Oczywiście w przypadku tych komiksowych opowieści są one mocno skrócone, ale i tak inspirujące. Może nawet bardziej, bo nie są przegadane.
Najbardziej spodobają się dzieciom w wieku 5-8 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kobiety i nauka. One zmieniły świat
Kobiety i sport. One grały, by wygrać

Kolejna seria inspirująca dziewczynki do… noszenia spodni. dzisiaj wydaje się to normalne, nawet śmieszne, gdy ktoś o tym wspomina. Ale to właśnie o takich kobietach są te dwie książki. Kiedy trzeba było dużo odwagi żeby nosić spodnie. Dosłownie i w przenośni. Zresztą, dzisiaj wciąż w wielu miejscach na świecie jej potrzeba.


Podoba mi się odważne mówienie o tym, że te kobiety stały w cieniu mężów, ale najcześciej to one miały lepsze pomysły i odwagę. Część z nich mężów nie miała i to też cenny przekaz dla współczesnych dziewczynek – nie potrzebujesz wspierać się na ramieniu mężczyzny. Rób to jeśli chcesz, ale niech to będzie twoja decyzja.
Opisy są przygotowane odrobinę podręcznikowo, choć z mnóstwem ciekawostek, dlatego myślę, że bardziej przypadną do gustu nieco starszym dzieciom w wieku 9-12 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Girl Power

W tej książce występuję Karolina (imię autorki), dlatego zwróciła moją uwagę. Chciałam żeby Karolina mogła do niej zerknąć, ale zdecydowałam, że ten tytuł poczeka, aż skończy 12-13 lat, choć sama przerobiłam ją z radością od deski do deski. Najbardziej odpowiada mi się nacisk na czyny, nie wygląd czy inne cechy. Człowiek (zwłaszcza dziewczynki i kobiety, którym współczesna kultura nie odpuszcza i domaga się ondpowiedenigo wyglądu) powinny definiować swoją wartość właśnie na podstawie własnych czynów. W czym jestem dobra? Co mogę zrobić? Czego chcę spróbować?
W tej książce czyny są najważniejsze. Uważam, że najbardziej przyda się nastolatkom, których pewność siebie często kompletnie siada. Które potrzebują skupienia na sobie, jakiegoś rodzaju pamiętnika (tylko dla siebie, bez lajków i nielajków znajomych online). Są tu zagrzewające do działania podpowiedzi, zadania, ciekawe przykłady osób, którym chciało się spróbować i sprawdzić „czy to jest dla mnie”. Najbardziej spodoba się młodzieży. 

Zerknij do środka tej książki: Girl Power >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Superbohaterki. Świat i wielkie odkrycia

W tym wydaniu poznamy dokładnie 14 kobiet: sejsmolożkę, kartografkę, astronomkę. Uwielbiam brzmienie tych zawodów w żeńskim wydaniu. Jeszcze do niedawna miałam kłopot z mówieniem o sobie pedagożka. Śmieszyło mnie to słowo i jakoś nie brzmiało „na miejscu”. Dzisiaj z dumą właśnie tak się przedstawiam zawodowo.
Jeśli też zdarza ci się tak myśleć o niektórych słowach to tylko znak, że… jeszcze za mało książek o wielkich kobietach przeczytałaś. te wyrazy przestają śmieszyć lub dziwić kiedy używa się ich często.

Im więcej przedstawimy naszym dzieciom sławnych naukowczyń, astronomek, kartografek, tym mniej będzie wokół tego stereotypów i zdziwienia. Kiedy piszę ten tekst, Word (program komputerowy) podkreśla mi wszystkie formy żeńskie na czerwono, czyli uznaje za błędne. To tez trzeba zmienić! To kolejna książka dzięki której mam nadzieję, że nasze dzieci będą się śmiały, że my (starzy) kiedykolwiek uważaliśmy żeńskie formy zawodów za dziwne. Mocno trzymam za to kciuki.

O każdej z kobiet mamy w tej książce krótką (kilkuzdaniową) opowieść podpartą dość abstrakcyjnymi rysunkami. Trudne słowa w tych opowieściach wyszczególnione są innym kolorem i wyjaśnione „ze strzałką”. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 9-13 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kosmiczne dziewczyny

Autorka tej książki jest zawodowcem, ale jej zawód to nie pisarka.  Jest czołową brytyjską ekspertkę w lotach kosmicznych. Zebrała 50 opowieści o kobietach, które przyczyniły się zncząco do podboju kosmosu. Ciekawym zabiegeim autorki jest ułożenie tych nazwisk chronoligicznie, co pokazuje, jak wygladała droga człowieka z Ziemi do kosmosu. Mniej więcej tak jak droga autorki do miejsca, w którym obecnie pracuje – upór i ciągle nowe próby.


Każda historia to osobny życiorys. W dodatku opatrzony inspirującym cytatem. Mnie zawsze takie cyctaty urzekają, bo są najprawdziwszym kawałkiem życia danej kobiety. Ilustracje do ksiązki wykonali brytyjscy studeci szkoły artystycznej. Spodoba się dzieciom w wieku 10-15 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Wielkie małe kobietki

Zdrobnienie w tytule nie jest przypadkowe, bo w tej książce poznajemy pięć sławnych kobiet kiedy były jeszcze dziećmi. Bardzo lubię właśnie takie odsłony opowieści o sławnych ludziach, bo z takimi najłatwiej utożsamiają się najmłodsi czytelnicy.


Skoro jest ich tak mało, warto wiedzieć kim są. Wydaje mi się, że kryterium doboru była tutaj artystyczna odsłona kobiecej natury. Jest więc kreatywna i uparta w dążeniu do celu Coco Chanel, odważna i rezolutna Agathy Christie, wrażliwa, umuzykalniona Edith Piaf i wreszcie Audrey Hepburn. Pomyli się jednak ten kto uważa, że te dziewczyny jedynie bujały w obłokach. Większość twardo stąpała po ziemi.


Warto zaznaczyć, że w przypadku tej publikacji fikcja miesza się z rzeczywistością, nie jest to więc typowy zbiór życiorysów, a raczej inspirująca bajka dla dzieci oparta na faktach. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 8-13 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Poczet królowych polskich 

W tej książce poznajemy 25 postaci, a w ich żyłach płynie błękitna krew. Z jednej strony bardzo cieszę się, że postwała książka uwzględniające kobiety towarzyszące mężczyznom u władzy. Z drugiej jednak zgrzyta mi, że tak naprawdę niewiele jest tu treści, które naprawdę mogą wciągnąć czytelnika, tak żeby powiedział: „No no, zaimponowała mi ta babka”. Część z tych informacji z prawdą całkowicie się mija, za to są legendy.


Owszem, są daty, ale nie jest to „soczysta” lekcja historii. I w tym kontekście trochę mi szkoda, bo wykorzystanie wizerunków królowych polskich jest naprawdę znakomitym pomysłem. I z pewnością warto przeczytać o nich choćby po to żeby (jako dorośli) zdziwić się i stwierdzić, że nigdy w życiu się o nich w szkole nie słyszało. nie twierdzę, że o wszystkich, ale o większości cisza. I to warto zmienić.


Jeśli ktoś miałby ochotę przeczytać wywiad z autorką i zerknać na jeszcze więcej zdjęć to zapraszam tu – KLIK!
Najbardziej spodoba się młodzieży w wieku 13-16 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

 

Tupeciary 

To jest komiks, w którym poznajemy 15 postaci. Niektóre dość znane, można powiedzieć „otrzaskane nazwiska”, przewijające się w większości tego typu książek. Jednak jest wśród nich także kilka mniejszych, zupełnie wyjątkowych i to (oprócz komiksowego wydania) dodaje smaczku całości. Nie trzeba być sławną żeby zmieniać świat. Czasami liczą się małe czyny i pomysły.

Mnóstwo tu ciekawostek i serca włożonego w okiełznanie słowa feminizm (budzącego tak wiele lęku w niektórych). Poruszane są tu tematy łatwe i trudne (łącznie z aborcją). Z mojego podwórka (książki dla dzieci) przytoczę choćby opowieść o autorce słynnych Muminków, która całe życie próbowała wpasować się w to czego wymagało od niej środowisko i udowodnić sobie i światu, że jej lesbijski związek jest tak samo wartościowy jak każdy inny.
Jeśli masz wątpliwości czy to dobra lektura, chcesz wiedzieć nieco więcej, odsyłam jeszcze do wywyadu z autorką – KLIK!
Najbardziej spodoba się młodzieży w wieku 16+.

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Powerbook dla dziewczyn

To jest trochę inna propozycja. Nie znajdziemy w niej sylwetek znanych kobiet, bo skupiamy się na jednej – czytelniczce i jednocześnie właścicielce tej książki. To spora dawka inspiracji i opowieści o tym, jak być (stawać się) wartościową kobietą.
Dzieje się tu naprawdę sporo, bo są np. wywiady ze słynnymi osobami, inspirujące teksty i coś na kształt przeglądu listy dwudziestu cech osobowości człowieka, ważnych z punktu widzenia autorki przy stawaniu się power girl. Być może ten opis brzmi nieco „serialowo” lub jak jakiś teledysk, ale jest tu naprawdę sporo wartościowych treści.

Nie od dziś wiadomo, że nastolatki mają skłonności do popadania w melancholię i użalania się nad sobą, dlatego taki powerbook (jest też wersja dla chłopaków) może być motywacyjnym kopniakiem. Nie ma tu moralizowania, za to jest pochylenie się nad ważnymi dla nastolatków tematami np. właśnie smutek, trudności z kontaktach z rówieśnikami. Podoba mi się podział na dziewczyńskie i chłopackie, bo – umówmy się – w trakcie dojrzewania to są dwa różne światy, z nieco odmiennymi problemami.

Najbardziej spodoba się młodzieży w wieku 14-17 lat.  

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kobiety, badaczki, czempionki

Bardzo podoba mi się to piękne wydanie i tak wiele życiorysów w jednym miejscu. Znajdziemy tu te najbardziej znane, jak też te mniej znane. Oczywiście za serce chwyta uwzględnienie w tym zestawieniu Marii Montessori, ale równie mocno wzrusza mnie sylwetka autorki Harrego Pottera. Silne, nie zawsze niezależne, ale dążące do celu.

Wydaje mi się, że to duże, chciałoby się powiedzieć albumowe wydanie to dość ciekawy pomysł na prezent dla dziecka, które powoli zamienia się w nastolatkę. Oczywiście nie chodzi o to żeby taką książkę połknąć w jeden wieczór, ale żeby dumnie stała na półce i wpadła w ręce dziecka w różnych monnetach jego życia. Dlatego fajnie będzie jeśli najpierw przeczytają ją rodzice, żeby wiedzieć w jakich momentach podrzucać ją dziecku do zerknięcia.

Nie mam wątpliwości, że niewiele jest takich dzieci, które po prostu rzucą się na spis życiorysów i przeczytają z zapartym tchem (choć pewnie i takie są). Jednak więcej sensu ma wracanie do książki w odpowiednich momentach. I co ważne, moim pomysłem na tę wielgachną księgę jest wykorzystanie jej w edukacji. Kiedy Karolina uczy się o czymś konkretnym z danej dziedziny i jakimś dziwnym trafem nikt w szkole nie wspomina o kobietach, które przyczyniły się do rozwoju tej dziedziny, wtedy wkracza ta książka. I kilka podobnych. 
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 9+.

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Dziewczyny mają moc 

To jest bardzo współczesne spojrzenie na dziewczyny. Książka składa się ze zdjęć (nie ilustracji, ale właśnie zdjęć) i krótkich tekstów mających inspirować młode czytelniczki. Jednak oprócz inspiracji, książka pokazuje bardzo dosłownie, jak wyglądają współczesne kobiety uprawiające najróżniejsze zawody. Bez ograniczeń związanych z płcią. Kiedyś słodka dziewczynka w stroju książniczki, dzisiaj twadra żołnierka.


Bardzo podoba mi się taka fotograficzna odsłona dziewczyn i kobiet. Pośród wielu rysunkowych propozycji, zdecydowanie się wyróżnia. Autorka sama mówi, że książka powstała po to żeby głośno powiedzieć „Strong is the new pretty” (to jest zresztą tytuł oryginału). Nie wygląd, nie stereotypy, nie „co wypada” się liczy, ale dążenie do spełniania własnych marzeń i siła. Wiem, że brzmi to trochę ogólnikowo i po hollywoodzku, jednak współczesne dziewczyny powinny być wręcz bombardowane takimi komunikatami. Mamy tu ponad 200 portretów kobiet i dzieci w różnym wieku (od trzylatki do nastolatki). Wcale nie klasycznie ładnych, bo kompletnie, ale to kompletnie nie o wygląd w tym przekazie chodzi. Choć przyznać trzeba (dość paradoksalnie), że wszystkie dziewczyny na tych zdjęciach są po prostu przepiękne.

Jeśli masz ochotę zerknąć, co słychać u autorki i obejrzeć zdjęcia ze środka tej książki to wszystko znajdziesz tutaj – KLIK!
Spodoba się dzieciom w wieku 5-18 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Dziewczyny myślą o wszystkim 

Przepięknie wydana książka o kobietach, które w sposób planowany lub przypadkowy wynalazły niesamowite rzeczy. Moją córka chce zostać wynazaczynią więc ta książka obowiązkowo musiała wylądować na naszej półce. Podoba mi się zbiór nazwisk, dat i wynalazków, które odkryły kobiety na przestrzeni dziejów. nie wszystkie z tej listy znalazły się jako rozdziały w książce, ale niektóre tak.

Proste hisotire i barwne rysunki. Historie wcale nie są suchymi skrótami życiorysów. Najczęściej poznajemy te kobiety w momecie kiedy wynalazły daną rzecz, wpadły na pomysł, w ich życiu wydarzyło się coś takiego, że akurat potrzebowały tego wynalazku. I dopiero po przeczytaniu książki dotarł do mnie w pełni sens powiedzenia: Potrzeba jest matką wynalazków. Bo całe mnóstwo tych wynalazków mamy właśnie dlatego, że matki i gospodynie domowe ich potrzebowały. Więc sobie je wynalazły.

Więcej zdjęć ze środka książki: Dziewczęta myślą o wszystkim >>
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 7-14 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kosmos dla dziewczynek

W tym zestawieniu nie może zabraknąć czasopisma „Kosmos dla dziewczynek”. To dwumiesięcznik, którego założycielki nie tylko marzą o świecie wolnym od stereotypów związanych z płcią, ale i działają. Marzenia to piękna rzecz, ale jeśli się tylko na nich poprzestaje, można coś w życiu przegapić. Zamiast siedzieć z założonymi rękami i marudzić, że „warto coś zmienić”, powołały do życia fundację wspierająca dziewczynki w odnajdywaniu swoich mocnych stron i dążeniu do stawania się świadomą kobietą.


Więcej o Fundacji Kosmos (bo to przecież nie tylko czasopismo) przeczytasz tutuaj – KLIK!
Najbardziej spodoba się dzieciom 8+.

Jeśli chcesz zerknąć do środka jednego z numerów to zapraszam – KLIK!

Dziewczyny z powstania 

Chcę w tym zestawieniu uwzględnić też wspaniałe kobiety, których nazwisk nigdy nie poznamy lub poznamy naprawdę niewielką ilość. To lektura kierowana do starszej młodzieży. Poznajemy w niej historię kilku dziewczyn biorących udział w powstaniu. Część z nich w chwili jego wybuchu miała pewnie tyle samo lat co nastoletnie czytelniczki. Ogromnie wzruszające, do szpiku prawdziwe opowieści o tym, co naprawdę oznacza wyrażenie „dzielna kobieta”. Żadna z nich nie odkryła niczego z dziedziny świat nauki, żadna nie była królową ani nawet aktorką. Jednak bez nich, bez ich wsparcia, dziś nie mielibyśmy szansy wybierać i wybrzydzać jakie chcemy lub nie chcemy czytać książki. Nas by po prostu nie było.

To jest cała seria książek więc jeśli się spodobają te wojenne hisotire, można poznawać kolejne kobiety.
Najbardziej spodoba się starszej młodzieży.

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczyny i kobiety

Wydaje mi się, że na temat tej książki zrobię jeszcze osobną recenzję, ale nie mogę pominąć jej w tym zestawieniu. Napisała ją psycholożka, a tekst powstał na podstawie bardzo wielu wywiadów z dziewczynami i kobietami w różnym wieku oraz na podstawie badań.

Tytuł sugeruje, że dowiemy się z niej o tym, że nie warto wracać uwagi na wygląd. Jednak ta książko to o wiele, wiele więcej niż to puste w zasadzie stwierdzenie. Trudno opowiedzieć w dwóch zdaniach, jak bardzo otwiera oczy na postrzeganie kobiet (siebie!) we współczesnym świecie. I nie chodzi jedynie o stawianie kobiet w roli ofiar, ale o budowanie (z każdą stroną) świadomości czytelnika na temat dosłownie wszystkiego, co ma związek z wyglądem i uprzedmiotowieniem kobiet.
Uważała się za dość ogarniętą osobę w tym temacie… aż do tej lektury. Jestem pewna, że nie wypuszczę mojej córki w świat bez przeczytania tej książki od deski do deski. Mówiąc zupełnie szczerze, to powinni ją przeczytać również młodzi chłopcy i dorośli mężczyźni.

Najbardziej spodoba się młodzieży 15+, ale najpierw przeczytaj ja sama!

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.