Bywa, że 1-2 latki miewają fazę niechęci do kąpieli. Najcześciej ma to związek z jakimś niemiłym doświadczeniem np. mydło szczypało w oczy, ktoś niechcący pociągnął za włosy przy ich myciu itd.

Człowiek się natłumaczy, a dziecko i tak wieczorem kąpieli odmawia. Oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest pozwolenie na kilka „dni brudasa”, ale na dłuższą metę tak się żyć nie da.

Czasami pomaga zmiana miejsca. To znaczy wyniesienie kąpieli z łazienki. Skoro właśnie łazienka kojarzy się z kąpielą, a kąpiel z płaczem, strachem czy niechęcią, trzeba zmienić otoczenie.

Odpuść wannę na kilka dni. Nalej wody do małej miski i postaw w pokoju lub kuchni. Może malec skusi się na chlapanie (przecież to żadna kąpiel) przy którym zdołasz go wymyć żeby nie szedł (kolejny raz) spać „na brudasa”.

Chcesz porozmawiać z pedagogiem on-line? Kliknij po więcej informacji»

Potem można zaproponować przeniesienie miski do łazienki. Następnie wstawienie jej do wanny. Wreszcie pewnie uda się namówić malucha na wylanie wody z miski do wanny i… zwyczajną kąpiel. Choć wciąż możecie to nazywać chlapaniem w wodzie.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This