Każdy kto ma rodzeństwo, na pewno nie przejdzie obojętnie obok tej książki. Wsytarczy, że zerkniesz na tytuł – Zamieniłem brata przez internet – na pewno zechcesz zobaczyć, o czym właściwie jest. Dlaczego? Bo posiadanie rodzeństwa bywa wyzwaniem. A kiedy brat lub siostra dokuczają, to po prostu chciałoby się czasem zamienić ich na lepszy model.

Jeśli zastanawiasz się czy posiadanie rodzeństwa ma jakikolwiek wpływ na twoje zachowanie, podejmowane decyzje, spojrzenie na świat, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Jestem pewna, że znajdziesz w nim siebie i swoje dzieci, a pewnie też swoich rodziców.

Jak kolejność urodzenia wpływa na zachowanie dzieci i dorosłych?

Jak tak można?

Czy wypada marzyć o wymianie rodzeństwa? Ja bym powiedziała, że jest to nawet zdrowe i bardzo przydatne narzedzie do radzenia sobie z braterską i siostrzaną codziennością. Przekonał się o tym główny bohater książki –  Johny. Łatwo się domyślić, że ma starszego brata. Dokuczającego, męczącego brata. Pewnego dnia trafia w internecie na stronę, która oferuje usługę wymiany uciążliwego brata na innego. I Johny postanawia z tej oferty skorzystać.

Do jego domu trafia zamówiony nowy brat, a znika ten stary. Na stronie internetowej była ankieta do wypełnienia, tak żeby ten nowy model pasował do upodobań zamawiającego. Ale jak to z zamówieniami przez internet bywa… nie wszystko da się dopasować, sprawdzić i przewidzieć.

Na początku zamieniony brat wydaje sie być strzałem w dziesiątkę, ale szybko okazuje się, że i ten model zachowuje się dość dziwnie. Dlaczego? Ponieważ Johny dostał w zamówieniu chłopca-syrena. Tak, takiego z rybim ogonem i konkretnymi upodobaniami. Jest z tym tyle problemów i zamieszania, że Johny jednak postanawia zamówić inny model. Syren się nie sprawdził w roli starszego brata.

Jako drugi przybywa kolejny dziwny jegomość. Johny nauczony doświadczeniem, dość szybko zaczyna dopatrywać się w chłopcu niepokojących zachowań. A że nie da się z nim porozmawiać, bo wydaje jedynie trudne do określenia dźwięki, Johny ma niezłą zagwozdkę do rozgryzienia. Ostatecznie okazuje się, że nowy brat jest chłopcem-surykatką. Nie, ten model też nie zagrzewa miejsca w rodzinie.

Następnie przybywa duch. I nie jest to byle jaki duch, bo to duch z artystokratycznego rodu. Normalnie dorosły facet, z którym Johny naprawdę próbuje się zaprzyjaźnić i dogadać. Dowiaduje się nawet od ducha wielu ciekawych rzeczy, jednak i tu sprawy nie toczą się po myśli chłopca. Do tego stopnia, że na końcu pojawia się policja.

Jako trzeci (i wcale nie ostatni!) pojawia się mocno nadpobudliwy Alfie. Na początku wydaje się być idealnym kompanem do zabawy – dynamiczny, ruchliwy, lekko szalony. Z czasem jednak okazuje się, że Alfie jest też mocno wyrachowany i dwulicowy. Przy dorosłych zgrywa słodkiego aniołeczka, za to przy bracie wychodzi z niego prawdziwa natura. Do tego wszystkiego, właśnie przy trzecim gościu w domu, Johny zaczyna czuć coś na kształ smutku lub tęsknoty za Tedem, swoim prawdziwym bratem.

I co dalej?

Dalej jest jeszcze więcej trudnych do ogarnięcia akcji z kolejnym bratem. Najważniejsze jednak jest to, że Johny w końcu pojmuje pewną prostą prawdę. Tak na serio to nie chce mieć do czynienia z żadnym lepszym modelem, chce mieć swojego prawdziwego starszego brata. Tylko jak go sprowadzić do domu? No właśnie… przygoda za przygodą, taka jest ta książka.

Ma w sobie coś więcej niż zabawną akcję i opowieść o rodzeństwie. Daje do myślenia o tym, że często nie doceniamy tego co mamy na wyciągnięcie ręki. Chciałoby się mieć coś innego, lepszego, ale tak naprawdę to lepsze nie istnieje. Chyba, że tylko w wyobraźni.

Drugim ważnym elementem, który zresztą może się okazać wręcz terapeutyczny dla wielu dzieci, jest możliwość fantazjowania o tym, co by się stało gdybym się pozbył rodzeństwa. Wielu dorosłych przeraża myśl o tym, że jedno z dzieci może w ten spośób myśleć o drugim. Jednak dzieci bardzo często właśnie tak fantazjują i naprawdę warto do tego zachęcać, pozwalać, nie krytykować: Jak możesz tak mówić o bracie?! Jeśli pozostaje do w strefie wyobraźni, pozwala uwolnić nagormadzone nerwy i negatywne emocje. Dokładnie tak działa również książka, w której czytamy o zamianie brata na innego, lepszego.

Jeśli więc masz w domu kłócące się rodzeństwo, pewnie dzieci będą nią zainteresowane.

Autor Jo Simmons
Wydawnictwo Dwukropek
Spodoba się dzieciom 8+.

Spodobała ci się recenzja? Sprawdź cenę książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Anna Jankowska
Ocena
51star1star1star1star1star

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This