Czasem coś się zdarza lub coś się robi… bo tak. Leon pewnego dnia postanowił właśnie tak zrobić. Pobawić się z hipciem, jego siostrą i nawet fortepianem. I świetnie się bawili, choć ta zabawa nie była bezpieczna. Za to bardzo fajna. 

A jak zabawa jest fajna, to chce się o niej opowiedzieć najlepszej przyjaciółce, prawda? I tak to czasem się zdarza, że przy fajnych zabawach coś się komuś złamie.

Zawiły ten wstęp? Jeszcze bardziej zawiła jest historia, którą Leon opowiada Malince. Wszystko po to, by wyjaśnić kiedy i jak złamał sobie trąbę. Bo świnka jest jego najlepszą przyjaciółką i martwi się o Leona. I chce o nim jak najwięcej wiedzieć.

A jak właściwie Leon złamał sobie trąbę?

Tak jak się to zazwyczaj dzieje podczas niebezpiecznych zabaw. Nie w trakcie. I nie przed zabawą, tylko już całkiem, ale to całkiem… po niebezpiecznej zabawie. Zupełnie przypadkiem.

Czy to jest śmieszne, że ktoś złamał sobie trąbę? Ogólnie nie powinno być, ale jest i to bardzo. I jak Malinka też sobie coś łamie, to się śmiejemy jeszcze głośniej. Nie ze złośliwości, tylko dlatego, że ta historia została śmiesznie, bardzo śmiesznie opowiedziana.

zlamalem-trabe-2

Sięgam po te książki (jest ich więcej, to cała seria) kiedy widzę, że dziecko nie ma humoru lub po prostu, gdy jesteśmy w dobrym nastroju i chcemy „coś” porobić. Czasem nie mam pomysłu na to „coś”. Jeśli też czasem tak masz, to zerknij na wpis:

Nie lubię się bawić z moim dzieckiem. Czy jestem złą matką?

Wtedy ratuje mnie ta bajka. Bo Leon i Malinka mają wiele przygód, a ta ze złamaną trąbą jest tylko jedną z nich. Przyznam, że jedną z moich ulubionych. Już kiedyś opisywałam ich przygodę (zerknij tutaj) i wspominałam, jak świetnie – bo komiksowo – czyta się tę książkę.

Teraz jednak chciałabym skupić się przez chwilę na wyrabianiu w dziecku poczucia humoru. Bo maluchy nie rodzą się z wrodzonym poczuciem humoru. To z kim się zadają, jak rozmawiają i o czym, sprawia, że śmieszą je takie, a nie inne rzeczy i sprawy.

Tu mamy żarcik sytuacyjny i śmiejemy się z cudzego nieszczęścia. A właściwie z historii o tym nieszczęściu. Ze sposobu jej opowiedzenia. Czy wypada? Wypada, wypada, bo trzeba mieć dystans do tego, co się kiedyś wydarzyło. Nawet jeśli przez chwilę bardzo bolała trąba.

Spodobała ci się recenzja? Kup tę książkę!

Autor Mo Willems
Wydawnictwo Babaryba
Spodoba się dzieciom 3+.

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Mama czyta książki dla dzieci.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Złamałem trąbę!
Ocena
51star1star1star1star1star

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This