Jakoś tak często w bajkach „się składa”, że kiedy dzieci oderwane od rodziców, zamieszkają (na zawsze lub jakiś czas) u cioci czy dziadków, okazuje się, że przygoda czeka za każdym rogiem. Tym razem też tak jest.

Lekka opowieść dla spragnionych przygód czytelników. Tak bardziej dla uczniów niż przedszkolaków. Choćby dlatego, że Zula też już jest uczennicą. Wesołą, rudowłosą dziewczynką, która od jakiegoś czasu, mieszka ze swoimi ciotkami.

Szybko okazuje się, że ciotki nie są takie zwykłe. Nie ma co owijać w bawełnę – to czarownice. Mogłoby to przeszkadzać jakiejś zwykłej dziewczynce. Ale właśnie mieszkając z ciotkami, Zula odkrywa, że nie jest taką zwykłą dziewczynką.

Zwykłej dziewczynce nie fruwają wokół włosów iskierki, kiedy intensywnie o czymś myśli. Jej myśli nie materializują się „na życzenie”. Nie ma co owijać w bawełnę – Zula też jest czarownicą. Wcześniej o tym nie wiedziała, ale kiedy już się dowiedziała, nie może opanować radości.

Czaruje tu i tam, czaruje też dwóch kolegów, których poznała w nowej miejscowości. Czaruje nową szkołę i nowych nauczycieli. Czaruje kiedy chce i kiedy może. Taki ma talent, a ciotki pozwalają jej mądrze się z niego cieszyć i po prostu ćwiczyć.

Daj się oczarować

Mnóstwo w tej książce żółtego koloru i magii. Można dać się oczarować, choć już z pełnym zaskoczeniem będzie trudniej. Wiele tu prostych (stereotypowych nawet momentami), spojrzeń na magię, przyjaźń, czarownice i szkołę. To chyba przemyślany zabieg artystyczny.

Mamy kujona z nadopiekuńczą mamą, mamy też sportowca, nie będącego prymusem w klasie. To właśnie on mnie trochę zdenerwował stwierdzeniem, że każdy chłopak lubi piłkę nożną. Otóż, nie każdy. I nie każdy musi.

Wiem, powiesz, że się czepiam. Być może trochę się czepiam. Tylko, że potem to właśnie ja rozmawiam podczas konsultacji pedagogicznych, z rodzicami chłopców, którzy uważają, że są beznadziejni, bo np. nie lubią grać w piłkę nożną, a przecież każdy chłopak powinien. Będę się czepiać w takich przypadkach, choć rozumiem zamysł „obsadzenia postaci w konkretnych rolach”. Ja rozumiem, ale taki ośmiolatek może jeszcze nie uchwycić tego zabiegu literackiego.

Poza tym jednym zdaniem, książka jest świetną lekturą do przeżycia. Podoba mi się, że pokazuje przyjaźń między dziewczynką i chłopcami. Samodzielność, empatię i odwagę. Wszystko podszyte magią, ale to tylko dodaje uroku. Tak samo jak żółty kolor, przewijający się przez całą książkę.

Autorka Agnieszka Antoniewicz
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Najbardziej spodoba się dzieciom 7+.

Jeśli masz ochotę dołączyć do grupy na FB, gdzie rozmawiamy o ciekawych książkach dla dzieci i polecamy sobie fajne tytuły, to zapraszam serdecznie Aktywne czytanie 📚

 

Spodobała ci się recenzja? Sprawdź cenę tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Data recenzji
Nazwa produktu
Anna Jankowska
Ocena
41star1star1star1stargray

Te wpisy również mogą cię zainteresować:

Shares
Share This